Remisz: Wiedzieliśmy na co się przygotować

Dodano przez Błażej | 14 kwietnia 2019 21:08
Licznik odwiedzin: 322

Po spotkaniu z Puszczą porozmawialiśmy z obrońcą GieKSy Rafałem Remiszem. Poczytajcie, co miał do powiedzenia nasz obrońca.

GieKSa.pl: Rafał wyjaśnimy na początek. Kto strzelił bramkę?

Remisz: Trzeba oddać bramkę koledze, bo strzelił ją Wojtek Lisowski. Świetnie znalazł się tam gdzie powinien być i dobijał do pustej bramki.

GieKSa.pl: Wcześniej na Bytovii ty znalazłeś się w takiej sytuacji. Trenowaliście w tygodniu takie rozegrania?

Jest to jeden z naszych wariantów rozegrania. Może nie będziemy tego powtarzać w każdym spotkaniu, ale tutaj się udało.  Cieszy nas to, że potrafimy zaskoczyć przeciwnika. Była to dziś ważna bramka, bo strzeliliśmy ją na samym początku spotkania. Nic tylko się cieszyć.

Wynik 2:1 w pierwszej połowie, a potem ciężka gra w drugiej gdzie co chwile starcia w polach karnych po wrzutkach. Ciężki to był mecz pod tym względem?

Pierwsze co chciałem jeszcze powiedzieć to było to dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Puszcza tutaj u siebie rzadko traci punkty i zawsze stawia rywalom ciężkie warunki. Wykorzystują tutaj swoje boisko, bo one na pewno nie ma prawidłowych wymiarów. Ciężko się gra, gdy rywal przy tym bazuje na stałych fragmentach gry. Wiedzieliśmy, na co się przygotować i dobrze to odrobiliśmy. Dziś zaskoczyliśmy przeciwnika ich własną bronią, bo nad stałymi fragmentami pracowaliśmy w tygodniu bardzo dużo. 

Osobiście odżyłeś po powrocie do  pierwszego składu? Błędów dziś chyba nie popełniliście w obronie.

Dla mnie to był ważny mecz. Bardzo przeżywałem to, że zagram w pierwszym składzie. Czekałem na ten występ, nie jestem z tych, co się obrażają na brak gry. Cierpliwie czekałem i się doczekałem. Co dalej to już decyzja trenera.

7 finałów było po Chrobrym i ten pierwszy wygrany, ale tabela pewnie gdzieś z tyłu głowy ciągle u was jest?

Dziś wyszliśmy zwycięsko z pierwszego finału. Teraz kolejne. Nic nowego nie wymyślimy, regeneracja po spotkaniu i trenujemy pod kolejnego rywala od początku tygodnia.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*