Piłka nożna
Pielorz: Na pewno dziś nie dostosowaliśmy się do poziomu trybun
Chwilę po meczu mieliśmy okazję porozmawiać z Łukaszem Pielorzem. Poczytajcie, co po meczu miał do powiedzenia nasz pomocnik
GieKSa.Pl: Łukasz, co się stało z GieKSą przez ten tydzień, z trybun wyglądaliście jak inna drużyna.
Pielorz: Na pewno dziś nie dostosowaliśmy się do poziomu trybun, myślę, że nie zmieniliśmy się. Bierzemy tą porażkę na klatę, nie ma, co mówić, że będziemy analizować mecze i sytuacje. Nie ma, co mówić, że się poprawimy skoro dziś spieprzyliśmy ten mecz. Fizycznie i mentalnie nie odbiegaliśmy od tego, co prezentowaliśmy wcześniej. Dziś od początku gra nam się nie kleiła, nie umieliśmy szybko uruchamiać skrzydeł. Pozwoliliśmy Zagłębiu na jeden stały fragment gry, nie pokryliśmy i przegraliśmy mecz. Gdyby wynik był 0:0 myślę, że na koniec lepiej by to wyglądało, bo w drugiej połowie mieliśmy okazję. Może nie było ich zbyt wiele i czasem było to takie bicie głową w mur.
Zabrakło tej kropki na I? Do 16 metra wyglądało to w drugiej połowie lepiej, ale potem dośrodkowania lądowały na aucie bądź w rękach bramkarza.
Dziś na pewno tego nam brakowało, mimo tego mieliśmy sytuację Goncerza i Trochima. Brakło nam trochę szczęścia, które mieliśmy wcześniej. Gramy dalej, ja uważam, że Zagłębie nie było dziś lepsze, chociaż wiem, że będą tak gadać.
Morale GieKSy trzeba budować od nowa?
Morale są takie same, wiemy jak ważny był to mecz dla kibiców, dla nas również. Chcieliśmy się dostosować do tego, co było na trybunach. Kibice byli fantastyczni, aż skóra na ciele się jeżyła, gdy był doping. Przegraliśmy drugą bitwę, mamy kolejne przed nami.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Sebek
8 sierpnia 2015 at 22:45
Najsłabszy gość na boisku. Gieksa nie miała środka pola w ogóle. Pielorz był totalnie poza grą, a jak już dostawał piłkę to nie potrafił jej przyjąć kiedy nie był nawet atakowany (3 sytuacje w przeciągu 5 min. pod koniec 1. połowy). Nie miał ani jednego odbioru. W środku pola goście rządzili i dzielili. Liczyłem, że na drugą połowę Pielorz nawet nie wyjdzie…
Berol
9 sierpnia 2015 at 00:49
nic nie grali i to boli nie to zero 1 a własnie ta bezjajecznosc brak ambicji honoru walki czegokolwiek to boli nie to 0-1 taka prawda u siebie na boisku robili z nami co chcieli nasze panienki nawet nie zagroziły dobrze bramce w tak prestizowym szpilu dali ciała masakra rozumie porazke ale takie rozłozenie nóg przed beniaminkiem i odwiecznym wrogiem dobija zapowiadali ze nas pojada nasi zamiast walki nastawili pupe to wkurza nie to zero jeden a ten brak honoru walki to wkur….a