Piłka nożna kobiet
Okiem rywalek: ZNK Mura
Przed nadchodzącym turniejem w Słowenii przygotowaliśmy we współpracy z zagranicznymi redakcjami cykl „Okiem rywalek”, który przybliża sylwetki drużyn biorących udział w turnieju kwalifikacyjnym do Ligi Mistrzyń.
O zespole ZNK Mura, ich oczekiwaniach względem turnieju oraz samym regionie opowiedział nam redaktor Tomo Köleš z Vestnik.si. Bardzo dziękujemy za poświęcony czas, a czytelników zapraszamy do lektury.
Czy region, w którym odbędzie się turniej, jest atrakcyjny dla turystów?
Region Pomurje i sama Murska Sobota dla przyjezdnych fanów są bardzo praktycznym kierunkiem, bowiem w okolicy są termy (Moravske Toplice i Radenci – obie miejscowości około 10 km od Murskiej Soboty), miasto posiada otwarte baseny i znajdują się tam bardzo popularne bary, między innymi “Bunker” – postapokaliptyczny bar na głównej ulicy Murskiej Soboty – Slovenska ulica. Latem 2022 roku męska, znacznie popularniejsza drużyna, i kobieca gościły irlandzkie drużyny, a przyjezdni kibice mieli bardzo udany czas we wspomnianym barze “Bunker” i całym mieście.

Jak wygląda sytuacja kadrowa zespołu? Czy rywalizacja w lidze jest zacięta?
ŽNK Mura jest zdecydowanie najlepszym słoweńskim kobiecym zespołem piłkarskim, zdobywając sześć tytułów mistrzowskich z rzędu, łącznie mają ich już 12 na koncie. Zdobyły także 11 krajowych pucharów, choć w zeszłym sezonie niespodzianką była porażka w finale 0:1 z ŽNK Ljubljana. Najlepszymi strzelczyniami były Spela Kolbl, Ukrainka Yana Malakhova, Noelle Vilčnik i Sara Makovec, które zajęły miejsca 3-6 w tabeli najlepszych strzelczyń rozgrywek.

Noelle Vilčnik
Sara Makovec opuściła klub, jednak kadra wydaje się nawet mocniejsza. Do zespołu dołączyła bowiem Ana Milović – rekordzistka pod względem zdobytych bramek w słoweńskiej lidze, choć nie są to oczywiście rozgrywki o przesadnej jakości. Większość czasu jedynie dwa zespoły toczą walkę o mistrzostwo – ŽNK Mura i ŽNK Olimpija, więc gry kończą się wysokimi rezultatami rzędu 9:0 lub 10:1 (a nawet wyższymi) przeciwko najsłabszym drużynom. Obecnie w lidze gra 11 zespołów, co jest największą liczbą w historii. W pierwszej rundzie ŽNK Mura i ŽNK Olimpija już się spotkały, a Mura wygrała 2:0 – obie bramki zdobyła Milović. W drugiej połowie grały jednak bez jednej zawodniczki, bowiem Joanna Olszewska, która dołączyła do Mury tego lata, otrzymała czerwoną kartkę. Kibice spodziewali się wyższej wygranej, bowiem Olimpija tego roku znacząco odmłodziła swój zespół.

ZNK Mura, pierwsza po lewej od dołu Špela Kolbl, obok niej Ana Milović, rekordzistka pod względem strzelonych goli w lidze.
Jak wygląda kwestia popularności kobiecego futbolu w waszym kraju?
Choć kilka gier każdego tygodnia jest pokazywanych w telewizji narodowej, popularność kobiecego futbolu nie jest zbyt wysoka, ale nadal rośnie. Rekordową frekwencją jest 1290 widzów z 2023 roku na meczu, w którym Mura pokonała Olimpiję 2:1.
Jak wygląda struktura klubu i obiekty treningowe?
Organizacja w klubie ŽNK Mura jest prawdopodobnie najlepsza w kraju, podobnie jak zaplecze treningowe. Zawodniczki mogą korzystać z obiektów na stadionie Fazanerija w Murskiej Sobocie, gdzie znajdują się boiska trawiaste i sztuczne. To właśnie tam męski zespół rozgrywa swoje mecze. W kobiecych rozgrywkach jest tylko jedna liga. ŽNK Mura ma trenerów, którzy lata temu grali w najwyższej dywizji męskiej piłki i są uznawani za naprawdę dobrych szkoleniowców.

Vladimir Kokol, trener ZNK Mura, były reprezentant Słowenii
Jaki styl gry prezentuje drużyna? Jakie są jej mocne i słabe strony?
Styl gry jest oparty na ofensywie, przez lata zespół zdobywał najwięcej bramek w całej lidze i grał trójką z przodu. Niedawno drużynę spotkało jednak poważne osłabienie – w ostatnim meczu z Olimpią kapitanka i kluczowa zawodniczka Špela Kolbl, jedna z najszybszych i ulubienica fanów, bowiem pochodzi z Murskiej Soboty, doznała poważnej kontuzji i prawdopodobnie nie zagra do końca sezonu. Główną słabością jest raczej defensywa, bowiem większość czasu skupiają się na grze ofensywnej.

Celebracja tytułu mistrzowskiego po ostatnim sezonie w wykonaniu ZNK Mury
Jakie są cele na nadchodzący turniej Ligi Mistrzyń?
Każdego sezonu celem klubu jest awans do fazy grupowej Ligi Mistrzyń, którego jeszcze nie udało się osiągnąć. W ubiegłym roku Mura wygrała turniej kwalifikacyjny na Cyprze i przeszła do kolejnej rundy, gdzie trafiła na mistrza Austrii – St. Pölten. Rywalki były znacznie lepsze i wygrały łącznie 8:0.
Na jakich obiektach odbędzie się turniej kwalifikacyjny?
ŽNK Mura wielokrotnie organizowała turnieje eliminacyjne Ligi Mistrzyń i zawsze odbywały się one w dwóch miastach. Obiekt i cały ośrodek w Radenci nie jest aż tak atrakcyjnym dla kibiców, bowiem jest to stadion stworzony dla niższych lig i bardziej funkcjonuje jako letnia baza szkoleniowa dla innych zespołów. Bardziej atrakcyjnym jest stadion Fazanerija w Murskiej Sobocie, który może pomieścić do 5000 widzów, posiada bar, sklep i mecze mogą odbywać się tam wieczorem.
Joanna Olszewska niedawno dołączyła do ŽNK Mury, u nas jest pamiętana jako prawdziwa ostoja defensywy.
Joanna Olszewska jest odbierana jako kluczowe wzmocnienie formacji defensywnej. Ciężko jednak ocenić ją dokładniej, bowiem zagrała jedynie jeden oficjalny mecz, w którym – w drugiej połowie – została ukarana czerwoną kartką.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze