GKS Katowice przegrał w Ząbkach 0:2. Oto co mieli do powiedzenia na konferencji prasowej obaj szkoleniowcy – Piotr Piekarczyk i Dariusz Dźwigała.
Piotr Piekarczyk (trener GKS Katowice):
Problemem było to, że źle weszliśmy w mecz. Nie skończyło się to bramką, ale straciliśmy ją po rzucie rożnym. Cały plan runął. W środku grając trzema defensywnymi pomocnikami chcieliśmy neutralizować środkową linię przeciwnika i częściej przechwytywać piłki i ewentualnie kontrować. Kilka ich mieliśmy, ale zostały one spartaczone. W późniejszej fazie chciałem wzmocnić linię ataku, ale pierwsza zmiana nic nie wniosła, poza kontrą dla Dolcanu, gdy Jarek miał piłkę na uderzenie, a niepotrzebnie poprawiał. Następne zmiany – w miarę ciut można być zadowolonym z Alexa, który zrobił troszeczkę wiatru, ale nie było to poparte mądrymi zagraniami. Zabrakło atutów piłkarskich. Bałem się o prawą stronę, gdzie grał Alan, ale tutaj było in plus. Co trzy dni mamy mecz i jesteśmy najpierw w Ostródzie, teraz w Ząbkach i widać, że tej świeżości zabrakło, bo szybkościowo odstawaliśmy od Dolcaniu.
Dariusz Dźwigała (trener Dolcanu Ząbki):
Zagraliśmy dzisiaj inaczej, byliśmy zdyscyplinowani jako zespół w grze obronnej, czyli jest to kierunek, zespół widzi, że tak można pracować. Jeśli dołożymy do tego więcej jakości piłkarskiej, to jest to droga do sukcesu. Dyscyplina przez całe spotkanie – z tego jestem bardzo zadowolony. W niektórych przegranych meczach graliśmy jednak lepiej, jeśli chodzi o posiadanie piłki i prowadzenie gry. Dzisiaj nastawiliśmy się na pracę w niskim i średnim pressingu i to był klucz do zwycięstwa.
Najnowsze komentarze