Dołącz do nas

Piłka nożna

Bruk-Bet: lepiej nam idzie na wyjazdach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W jedenastej kolejce Fortuna I Ligi GieKSa zmierzy się na Bukowej z mającą spore apetyty drużyną Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

W trakcie przerwy pomiędzy sezonami doszło w drużynie gości do sporych zmian. Zarząd klubu postanowił podziękować dotychczasowemu trenerowi Radoslav Latalowi. W poprzednim sezonie Latal miał za zadanie przywrócić  PKO Ekstraklasę Bruk-Betowi, skończyło w na jednym punkcie straty do bezpośredniego awansu, a w finale baraży zespół po dogrywce przegrał z nieoczekiwany beniaminkiem najwyższej klasy rozgrywkowej Puszczą Niepołomice 2:3. Od połowy czerwca bieżącego roku trenerem Słoników jest Mariusz Lewandowski. W przeszłości Lewandowski był już trenerem Termaliki: prowadził drużynę od stycznia 2020 roku do końca 2021 roku. Awans do PKO Ekstraklasy po sezonie 2020/21 jest właśnie zasługą byłego reprezentanta drużyny narodowej. Jednak kiepskie wyniki uzyskiwane jesienią 2021 roku (ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy) spowodowały, że Lewandowski pożegnał się z Bruk-Betem i zastąpił go … Radoslav Latal. W przerwie przed trwającym sezonem doszło do zmian również w kadrze zawodniczej: zespół opuściło trzynastu, a dołączyło dwunastu zawodników.

Bruk-Bet w trwającym sezonie stara się walczyć o miejsca w barażach. Obecnie zajmuje ósmą lokatę w tabeli (z dorobkiem piętnastu punktów, bilansem 4-3-3 i stosunkiem bramek 19-14) i stratą jednego „oczka” do miejsca barażowego. Ekipa z Niecieczy groźniejsza jest na wyjazdach, gdzie zdobyła dziesięć punktów – bilans tych spotkań to 3-1-1 (kolejno w meczach z Arką 2:2, Chrobrym 5:0, Wisłą Płock 1:3, Resovią 4:0 i Zagłębiem 3:1), a stosunek bramek wynosi 15:6. Do wygranych na wyjeździe trzeba doliczyć zwycięstwo w ramach Pucharu Polski z Kotwicą Kołobrzeg – 4:3 po dogrywce i awans do następnej rundy (w /16 Pucharu Słoniki zmierzą się z Piastem).

Najskuteczniejszym strzelcem Bruk-Betu w obecnym sezonie  jest Jakub Branecki z czterema trafieniami. Następni na liście to Morgan Faßbender oraz Artem Polarus z trzema trafieniami. Najdokładniej podającymi są Morgan Faßbender, Maciej Ambrosiewicz oraz Taras Zawijśkyj – po dwa ostatnie podania. W niedzielnym spotkaniu z GieKSą będzie mógł wystąpić Adam Radwański, który odcierpiał karę za cztery kartki z meczu z Zagłębiem.

PS. W meczach rozegranych ze Słonikami GieKSa ma fatalny bilans: na piętnaście spotkań Bruk–Bet wygrał osiem meczów, sześć razy padł remis i tylko raz wygrał GKS…

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga