Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Dwie porażki w sparingach na zakończenie zgrupowania. Przegląd doniesień mass mediów.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat GieKSy.

 

slask.sport.pl – GKS Katowice dostał lanie w sparingu

GKS Katowice wysoko przegrał z Chrobrym Głogów.
To był kolejny mecz testowy GieKSy podczas zgrupowania w Wałbrzychu. Do ligi coraz bliżej, więc trener Artur Skowronek zestawił najmocniejszy skład. Sprawdzian wypadł fatalnie, bo katowiczanie wysoko przegrali z pierwszoligowym rywalem.
Jeszcze jeden sparing GieKSy. I jeszcze jedna porażka
[…] Katowiczanie rozegrali w środę dwa mecze testowe. Najpierw najsilniejsza jedenastka GKS-u uległa wysoko Chrobremu Głogów (0:3).
Zmiennicy nie okazali się lepsi. Drugi skład przegrał w Wałbrzychu z miejscowym Górnikiem (1:2), który występuje w II lidze. Pechowcem spotkania został stoper GKS-u Adrian Jurkowski, który pokonał samobójczym trafieniem własnego bramkarza.
Katowice zbudują nowy stadion GKS-owi. Powstaną trzy trybuny, a czwarta, gdy będzie potrzeba?
Wszystko wskazuje na to, że wielkimi krokami zbliża się budowa nowego stadionu GKS-u Katowice. Jego wielkość i wygląd mogą okazać się jednak sporym zaskoczeniem.
Miasto przymierza się od kilku lat do modernizacji obiektu przy ul. Bukowej. Katowice dysponują już nawet gotowym projektem stadionu na 21 tys. miejsc.
[…] Tyle że w sprawie jego budowy nic się nie działo.
[…] Co najważniejsze, w trakcie kampanii wyborczej budowę stadionu obiecywał też Marcin Krupa. Obecny prezydent Katowic zastrzegał jednak, że sprawa jego pojemności wymaga jeszcze konsultacji.
Niedawno rzeczywiście doszło do spotkania przedstawicieli kibiców z władzami miasta. Fani spodziewali się, że usłyszą o terminie budowy „żółtej bryły”. Wieści były jednak całkiem inne, bo miasto zadeklarowało chęć budowy znacznie mniejszego stadionu. Wszystko z powodu pieniędzy. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Katowice mają mieć na ten cel około 100 mln zł. Za taką kwotę miałby powstać obiekt na 12 tysięcy miejsc. Dla kibiców było to zdecydowanie za mało.
W tym tygodniu odbyły się kolejne rozmowy. Kibice poinformowali na profilu „Stadion dla Katowic”, że osiągnięto nawet wstępne porozumienie w sprawie stadionu. Wynika z niego, że przy Bukowej ma powstać stadion na 18 tysięcy miejsc, ale w pierwszym etapie miasto wybuduje obiekt z pojemnością na 12 tysięcy osób. W trakcie kolejnego spotkania, które odbędzie się 6 marca, ma zostać ustalone, jak będzie wyglądał stadion po pierwszym etapie inwestycji oraz jakie warunki muszą zostać spełnione, aby uruchomiony został drugi etap budowy.
Stadion dla Katowic. Miasta nie stać na obiekt GieKSy za 180 mln zł
[…] Katowice chcą wybudować nowy stadion na Bukowej. Fani GKS-u liczyli, że będzie to obiekt na 21 tys. miejsc.Miasto proponuje pojemność na 12tys. kibiców. W rozmowach z fanami uczestniczy m.in. radny Maciej Biskupski. – Cieszę się, że zostały podjęte rozmowy na temat nowego stadionu. Uważam, że Katowice to takie miasto, które stać zarówno na wspieranie takich instytucji kultury jak NOSPR, ale także na budowę stadionu. Taki obiekt mógłby służyć zresztą nie tylko GKS-owi, ale odbywać mogłyby się na nim ważne wydarzenia miejskie. Co do jego wielkości, to musimy pogodzić oczekiwania kibiców z racjonalnym wydatkowaniem pieniędzy z budżetu. Katowic nie stać na wydanie 180 mln zł na stadion na 21 tys. miejsc. Musimy szukać innego rozwiązania. Być może nie będzie ono wszystkich satysfakcjonować, ale ważne, abyśmy osiągnęli założony cel – mówi Biskup

 

katowickisport.pl – Czy kibice GieKSy powinni się bać wiosny? „Kubeł zimnej wody”

[…] Chrobry to niewygodny rywal dla katowiczan. Ograł ich jesienią przy Bukowej w meczu Pucharu Polski, potem zremisował w boju o ligowe punkty. A w sparingu rozegranym w Wałbrzychu „rozjechał” drużynę Artura Skowronka bezwzględnie.

Drugoligowiec też za mocny! Cóż za koszmarna seria GieKSy

W drugim środowym sparingu katowiczanie w Wałbrzychu nie dali rady miejscowemu Górnikowi. To była już piąta z rzędu gra kontrolna katowiczan bez zwycięstwa. Choć GieKSiarze prowadzili po strzale Rafała Kujawy, nie zdołali rozstrzygnąć sparingu na swą korzyść. Pechowcem okazał się autor samobójczego trafienia, Adrian Jurkowski, a także Alan Czerwiński, który w II połowie trafił w poprzeczkę.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Gerard

    23 lutego 2015 at 20:58

    już widzę tą walkę…ale o utrzymanie

  2. Avatar photo

    znafca

    28 lutego 2015 at 06:16

    a kogo obchodzą wyniki w sparingach

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga