Piłka nożna kobiet
Falstart na Bukowej
GieKSa przez większość meczu nie potrafiła odnaleźć sposobu na Rekordzistki, które były bardzo dobrze zorganizowane w defensywie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się naszą porażką 2:3.
Po blisko trzymiesięcznej wakacyjnej przerwie Ekstraliga powróciła do Katowic. Przed spotkaniem uhonorowane zostały Marlena Hajduk oraz Kamila Tkaczyk, które przez długie lata reprezentowały nasz Klub. Jeszcze raz dziękujemy za wszystko!
Od początku GieKSa ruszyła na rywalki – już w 2. minucie Dżesika Jaszek zgrała głową za linię obrony do Klaudii Maciążki, która nieco wyrzuciła się przyjęciem piłki poza światło bramki. Minutę później skrzydłowa zrewanżowała się dobrym dośrodkowaniem do naszej napastniczki, która próbowała się obrócić w polu karnym i została zablokowana. Groźnie było po wynikającym z tego rzucie rożnym, ale Klaudia Słowińska została uprzedzona o ułamek sekundy po zgraniu Dżesiki Jaszek. Doskonałym podaniem z pierwszej piłki popisała się w 12. minucie Patricia Hmirova, pozwalając Anicie Turkiewicz na wywalczenie rzutu rożnego. W 13. minucie Katarzyna Nowak groźnie uderzyła po kornerze i zmusiła obrończynię do niefortunnej interwencji wprost w Dżesikę Jaszek, która dość przypadkowo zdobyła bramkę! Groźnym dryblingiem rzut wolny wywalczyła nasza kapitan, znów Klaudia Słowińska była o krok od szczęścia. Dobrze zgrana defensywa Rekordu wielokrotnie łapała naszą „9” na spalonym. W 24. minucie Julia Włodarczyk w swoim stylu urwała się skrzydłem i zacentrowała na wysokości kolana, przez co Jaszek miała problemy z oddaniem strzału. Bardzo nieudana próba odbioru Zawadzkiej skończyła się rozpaczliwą próbą interwencji Nowak, niestety skutkującą faulem. Jedenastkę pewnie wykorzystała Dominika Dereń, zupełnie myląc naszą bramkarkę. Szybko mogliśmy odpowiedzieć po kolejnej akcji Włodarczyk i dośrodkowaniu do Jaszek, ale zabrakło centymetrów. Błąd w kryciu Aleksandry Nieciąg wykorzystała Oliwia Zgoda perfekcyjnym strzałem w boczną siatkę z dystansu. Doskonały rzut wolny z połowy boiska Roksany Gulec zupełnie zaskoczył Marcjannę Zawadzką, a Kinga Seweryn musiała po raz trzeci skapitulować po strzale Kristyny Janku. Znów blisko było odpowiedzi po wrzutce Włodarczyk, tym razem Aleksandra Nieciąg uderzała wprost w ręce bramkarki. Anita Turkiewicz chciała zaskoczyć Kingę Ptaszek z dystansu, udało jej się jednak opanować sytuację.
Do drugiej części zespoły przystąpiły bez zmian personalnych. W 50. minucie sędzia ku zaskoczeniu wszystkich zebranych nie odgwizdała rzutu karnego na Klaudii Maciążce. Klaudia Słowińska próbowała samodzielnie wykonać rajd na wagę gola kontaktowego, ale nikt nie ruszył jej z pomocą. Dość zauważalna ręka w polu karnym spotkała się z podobną reakcją arbiter, co do wcześniejszego zagrania. Z rzutu rożnego Patricia Hmirova dobrze odnalazła Dżesikę Jaszek, lecz zabrakło kilku milimetrów wyskoku. GieKSa nie mogła znaleźć sposobu na odnalezienie przestrzeni pomiędzy obroną a bramkarką rywalki – wszystkie centry były blokowane. Marcjanna Zawadzka z Dżesiką Jaszek zniosły kontuzjowaną rywalkę pełniąc rolę noszowych, za co zebrały gromkie brawa. Mocny strzał z rzutu wolnego oddała Patricia Hmirova, niestety i tym razem górą była Ptaszek. W 80. minucie Klaudia Słowińska posłała pierwszą udaną wrzutkę po stronie naszego zespołu od dłuższego czasu, lecz nabiegająca Aleksandra Nieciąg znacząco przesadziła z siłą uderzenia. Z woleja uderzała w 89. minucie Nicola Brzęczek i trafiła rywalkę w ramię. Doskonałą sytuację po akcji Klaudii Słowińskiej prawym skrzydłem miała Patricia Hmirova, ale… nie zdołała trafić w piłkę. Wynik osłodziła nieco Aleksandra Nieciąg, dobijając futbolówkę z najbliższej odległości do siatki.
GieKSa po słabym meczu, w którym przez większą część gry nieudolnie biła głową w beskidzki mur, przegrała na inaugurację 2:3.
GKS Katowice – Rekord Bielsko-Biała 2:3 (1:3)
Bramki: Jaszek (13), Nieciąg (90) – Dereń (29-k), Zgoda (38), Janku (40).
GKS Katowice: Seweryn – Słowińska, Zawadzka, Nowak – Włodarczyk (63. Kozarzewska), Cyraniak, Nieciąg, Turkiewicz – Maciążka, Jaszek (63. Brzęczek), Hmirova.
Rekord Bielsko-Biała: Ptaszek – Glinka (90. Kawulka), Dereń (63. Sikora), Krysman, Gutowska, Cygan, Niesłańczyk, Zgoda (68. Dębińska), Janku, Gulec (68. Długokęcka), Bednarek.
Żółte kartki: Nowak, Turkiewicz, Włodarczyk, Maciążka – Janku.
Czerwone kartki: Włodarczyk (90, za drugą żółtą, już na ławce rezerwowych).
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze