Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

[FELIETON] Przed niedzielnymi derbami

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wielkanocna kolejka przyniosła moment oddechu przed niedzielnym meczem z GKS-em Tychy. Katowiczanie okazali się lepsi o jedną bramkę i wrócili na zwycięską ścieżkę.

Trudno przejść do porządku dziennego nad trzema trudnymi do wytłumaczenia porażkami na Bukowej. W piłce nie ma jednak czasu na rozpamiętywanie błędów, a każdy kolejny tydzień i mecz daje szansę poprawy. Wyjazdowe spotkanie ze Stomilem było bardzo ważne dla obu zespołów w kontekście kształtu dolnej części tabeli. Sytuacja bliźniaczo podobna do tej, jaką mogliśmy obserwować jesienią. Festiwal błędów, mnóstwo straconych bramek i seria dotkliwych porażek trwała aż do zdobytej w dramatycznych okolicznościach bramki Jaroszka, która dała katowiczanom trzy punkty i tak potrzebny wtedy oddech. Krótko po tym spotkaniu GieKSa zagrała jedno z najlepszych spotkań pod wodzą trenera Góraka, które powinna wygrać różnicą kilku bramek. Niestety dwa stały fragmenty gry i koniec końców tylko remis z GKS-em Tychy.

Ta drużyna mimo wielu niedoskonałości przyzwyczaiła nas, że nauczyła się wytrzymywać ciśnienie i po prostu daje radę w ważnych spotkaniach. W tym momencie podopieczni trenera Góraka nie są w stanie zdominować swoich rywali i wygrywać seriami. Każdy zwycięstwo to osobna historia, często zrodzona w bólach i wyszarpana rywalowi z gardła. GieKSa w roli beniaminka wygrała do tej pory ledwie 7 z 28 meczów. Nigdy nie odniosła dwóch zwycięstw z rzędu. Zawsze, gdy wygrywała, okazywała się lepsza od przeciwnika o jednego gola. Weryfikacja trwa i do jej końca pozostało jeszcze sześć kolejek, a później przyjdzie czas na rozliczenia. Po meczu z Olsztynem katowiczanie przystępują do pozostałych gier z przewagą ośmiu punktów nad strefą spadkową i to jest najważniejsza informacja.

W niedzielę tylko trzy punkty!

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Irishman

    21 kwietnia 2022 at 19:16

    Tak mamy 8 punktów nad Stomilem i do końca 6 meczów. Ale w każdym z nich będzie bardzo trudno o punkty. Owszem my nie mamy składu, z którym powinniśmy się obawiać o utrzymanie, także nasza gra ofensywna na to nie wskazuje. Niestety nasi obrońcy potrafią dokonywać rzeczy niemożliwych i tracą bramki w najbardziej absurdalnych sytuacjach.
    Dlatego ja osobiście odetchnę dopiero wtedy, gdy już nie będziemy mieć nawet matematycznych możliwości, aby spaść.

    Tylko co potem? Skoro od prawie 3 lat panowie Górak-Gralczyk są odpowiedzialni za skład naszej drużyny i przez ten szmat czasu ich obrońcy NIEUSTANNIE popełniają równie śmieszne błędy, przez które tracimy punkty, to jaka jest szansa, że to si w końcu zmieni???

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga