Felietony Piłka nożna
[FELIETON] Wytrzymywanie ciśnienia i realizacja założonego celu
Sezon 2021/2022 wielkimi krokami zbliża się do końca. Do rozegrania pozostały dwie serie gier, które zadecydują o tym — kto dołączy do Miedzi i będzie grał w ekstraklasie, kto wywalczy prawo do gry w barażach oraz kto dołączy do zdegradowanych drużyn z Polkowic i Jastrzębia.
GKS Katowice kończy sezon I ligi w roli beniaminka i zachowuje status pierwszoligowca na przyszły sezon. Matematyczne utrzymanie zapewnił remis w piątkowym meczu pomiędzy Skrą a Stomilem. Następnego dnia katowiczanie pewnie pokonali zdegradowany GKS Jastrzębie i powiększyli przewagę nad strefą spadkową.
W zestawieniu z oczekiwaniami, które miałem przed sezonem nie mam zamiaru narzekać. Jeśli weźmiemy pod uwagę przeprowadzone transfery, to trudno było przypuszczać, że katowiczanie z marszu będą nadawali ton rozgrywkom. Wyobrażałem sobie, że lepsze mecze przeplatać będą gorszymi i finalnie znajdą się w środkowej części tabeli z bezpieczną, kilkupunktową przewagą nad strefą spadkową.
Zgodnie ze słowami oraz planem trenera Góraka i dyrektora Góralczyka obecny sezon został poświęcony na weryfikację kadry pierwszego zespołu i utrzymanie I ligi w Katowicach. W zdecydowanej większości stanowili ją przecież zawodnicy, którzy wywalczyli awans do I ligi w poprzednim sezonie.
Uczciwe podejście do zawodników oraz kibiców w tym momencie okazało się bardzo dobrym posunięciem. Trener zapewnił sobie względny komfort pracy, w gabinetach wytrzymano ciśnienie w słabszych momentach, a teraz przyszedł czas na pracę oraz zmiany w zespole, które pozwolą mu wejść na wyższy poziom. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi taki model pracy niż znane z poprzedniego pobytu w I lidze hurtowe wymiany zawodników i częste zmiany trenerów w pogoni za upragnioną ekstraklasą.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Łukasz Z.
11 maja 2022 at 19:52
W 100% zgadzam się z autorem artykułu! Szaleństwo corocznej walki o awans do ekstraklasy zakończone historycznym spadkiem sportowym do 2 ligi mam nadzieję, że mamy na zawsze za sobą! Stały, coroczny rozwój klubu pod każdym względem jest o niebo lepszy.
Sas
12 maja 2022 at 08:44
Naprawdę propaganda Góraka na kogoś działa???
Jaki cel?Czyj?
Kibiców?
Chłopie budżet mamy na środek tabeli, historia, tradycja zobowiązują do walki o najwyższe cele a Ty cieszysz się z utrzymania??? Tak nisko niektórzy upadli…
Błąd,Woźniak,Kudła i paru innych dobrze znają ekstraklasę to nie anonimowi piłkarze.
Górak nigdy niczego więcej niż utrzymanie nie osiągnie.
Ciekawy jestem celu na kolejny sezon. Miejsca 10-12?
Kato
12 maja 2022 at 09:48
Jedno lub dwa oczka w górę co roku. A po 4latach budowy stadionu, walka w barażach. W piątym roku eks. Taki jest plan na pięciolatkę w Katowicach.
Sas
12 maja 2022 at 11:15
Komuno wróć:D
baxxi
12 maja 2022 at 11:20
do @Sas wyluzuj,propaganda to jest w tvpis,małymi krokami do celu a nie skok a potem wiadomo…
potf
12 maja 2022 at 22:23
Przed sezonem który właśnie się kończy, patrząc realnie na to jakiej jakości piłkarzy mieliśmy, naprawdę nie liczyłem na coś więcej niż środek tabeli, lub maksymalnie baraże (scenariusz bardzo optymistyczny). Jednak to co udało się zrobić w tym sezonie, nie ma prawa powtórzyć się w kolejnym. Musi być widoczny progres i ambicja, dlatego walka GieKSy o miejsce barażowe powinna być celem minimum. Zdaję sobie sprawę, że to jednak czysta teoria…
Redragnarsson
13 maja 2022 at 20:37
@Sas: według Ciebie mieliśmy awans od razu zrobić?! Fajnie, że jesteś kibicem Gks-u ale weź na luz i daj szansę trenerowi, który jako jedyny od wielu lat żyje tym klubem i naprawdę mu zależy!
W mojeje ocenie nie ma sensu na jakiekolwiek zmiany w sztabie, robią dobrą robotę na to co mają do dyspozycji.
Oczywiście w składzie trzeba wzmocnień, choćby takich jak Roginic i wtedy walka za rok może dwa o eks.