Hokej
GieKSa nadal bez porażki
W niedzielne popołudnie GieKSa podejmowała drużynę Marmy Ciarko STS-u Sanok, która przed tym meczem zajmowała przedostatnie, ósme miejsce w tabeli z dorobkiem trzech punktów. Podopieczni Jacka Płachty do tego meczu przystąpili bez Mateusza Bepierszcza, a jego miejsce w pierwszym ataku zajął Mateusz Michalski.
W pierwszej tercji stroną dyktującą warunki na lodzie była GieKSa, jednak nie potrafiliśmy swojej przewagi udokumentować bramkami. Goście skupili się na obronie własnej tercji, rzadko atakując. Wynik spotkania otworzył na 45 sekund przed końcową syreną Olli Iisaka, który przekierował uderzenie Aleksiego Varttinena.
W drugiej tercji obraz gry się nie zmienił. Drużyną, która kontrolowała przebieg wydarzeń na lodowej tafli była GieKSa, lecz podobnie jak w pierwszej tercji brakowało konkretów. W 30. minucie Hampus Olsson przechwycił krążek w tercji obronnej sanoczan i strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie GieKSy na 2:0. W 39. minucie meczu goście byli bliscy zdobycia kontaktowego gola, ale Sami Tamminen przegrał pojedynek sam na sam z Johnym Murrayem.
Początek treciej tercji należał do przyjezdnych, którzy odważniej ruszyli do ataków, czego efektem był kontaktowy gol w 47. minucie autorstwa Szymona Fusa. Sanoczanin znalazł się sam na sam z Hohnym Murrayem i strzałem pod poprzeczkę zdobył kontaktowego gola. Utrata bramki podrażniła GieKSę, która podkręciła tempo swoich akcji. W 55. minucie w odstępie 30 sekund złapaliśmy dwie kary mniejsze i musieliśmy się bronić w trzech przeciwko piątce zawodników gosci. Udało się nam ten okres przetrwać, a tuż po zakończeniu drugiej z kar wyprowadziliśmy kontrę, którą na gola zamienił Sam Marklund dokładając łopatkę kija po zagraniu wzdłuż bramki od Aleksiego Varttinena, ustalając tym trafieniem wynik niedzielnego meczu.
GKS Katowice – Marma Ciarko STS Sanok 3:1 (1:0, 1:0, 1:1)
1:0 Olli Iisaka (Aleksi Varttinen, Shigeki Hitosato) 19:15
2:0 Hampus Olsson 30:13
2:1 Szymon Fus (Szymon Dobosz, Dawid Musioł) 46:54
3:1 Sam Marklund (Aleksi Varttinen) 56:55
GKS Katowice: Murray (Kieler) – Delmas, Kruczek, Fraszko, Pasiut, Michalski – Varttinen, Koponen, IIsakka, Monto, Hitosato – Cook, Wanacki, Marklund, Sokay, Olsson – Maciaś, Chodor, Kovalchuk, Smal, Lebek.
Marma Ciarko STS Sanok: Tamminen K. (Świderski) – MacEanarch, Lindberg, Viitanen, Tamminen S., Kivinen – Monteleone, Alho, Bukowski, Ceder, Luusuaniemi – Florczak, Musioł, Sienkiewicz, Rybnikar, Filipek oraz Najsarek, Niemczyk, Dobosz, Fus.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze