Dołącz do nas

Piłka nożna

Głos kibiców po meczu z Arką

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kibice na Bukowej zobaczyli ciekawe spotkanie.

Ostatecznie katowiczanie przegrali z gdyńską Arką 1-2.  Choć przez 36 minut grali z przewagą jednego zawodnika.

Poniżej kilka opinii kibiców na temat meczu.

tomzkat

Ogólnie słaby mecz w naszym wykonaniu, nie wiem czy kogoś można wyróżnić… Nasz pomysł na gre to zgrywanie główką Pitrego do Rakelsa i to wszystko. Pitry na minus miał 2 dobre sytuacje, z co najmniej jednej powinna być brama.

basu

Czy Radionow chociaż raz dotknął dziś piłki? I jaki jest sens ściągania Rakelsa – bądź co bądź strzelającego bramki napastnika – w sytuacji, gdy gramy w przewadze i przegrywamy?

Chyba że faktycznie trener chciał po prostu Radionowa przetestować „olewając” wynik – ale niestety wynik tego testu okazał się wysoce niezadowalający.

Homer

Walka może i dziś była, ale umiejętności zdecydowanie zabrakło. W ofensywie bardzo słabo. Pitry gra chyba najgorszą rundę odkąd jest u nas; jeszcze niedawno jak profesor, teraz gra jakby mu się nie chciało – mało walki i mnóstwo niedokładności. Radionow czy z niego coś będzie ? Im dłużej gra, tym więcej wątpliwości. Szkoda, że grając z przewagą przeciwnika nie potrafiliśmy tego wykorzystać.

NIKKO

Najlepszy zawodni Janusz Gancarczyk ale widać że nie miał z kim pograć.Bardzo słabiutko Wołkowicz i Kowalczy oni powinni już więcej dawać drużynie.Mecz walki ,sędziowie pajace.

Don Tommasino

O ile ciężko wyróżnić kogokolwiek, najbardziej na wyróżnienie zasługuje właśnie Pitry i może Fonfara.

Za to z czystym sumieniem można napisać, że Rakelsowi UG powinno już*teraz kupić bilet na PKS do Lubina, to co wczoraj grał to był antyfutbol w wykonaniu tego napastnika.

Drugie dno to Kamiński, który zawalił przy obydwu bramkach.

BRANIK_GT

Wygrana i Goście – tego mi dziś brakowało.

Oprawa, zabawa, doping świetnie choc jak wiadomo z tą ostatnią pozycją zawsze można lepiej poszalec 

Nasi piłkarze dobrze grali co prawda nie wygrali ale walka do końca była na 100%

Pan sędzia drukował jak chuj, skąd ten kalosz wyczarował karnego to ja nie wiem ?

No szkoda ze Arka nie mogła do nas zawitac, zawsze to dodaje smaczku.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga