Dołącz do nas

Hokej

Gotowi na ekstraligę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po siedmioletnim okresie pierwszoligowej banicji hokeiści GieKSy wracają do PLH. Sezon rozpoczną od mocnego akcentu – meczu z aktualnym mistrzem Polski.

 

Pierwszy przeciwnik HC GKS Katowice w ekstralidze jest zarazem ostatnim, z którym graliśmy na tym poziomie rozgrywek. To właśnie klub z Sanoka wygrał rywalizację o utrzymanie w sezonie 2004/2005 i niejako przyłożył rękę do ciężkich czasów, jakie nastały w hokejowym GKS-ie. O tym jak ważna była ówczesna konfrontacja dla obu klubów, niech świadczy ich aktualna pozycja w polskim hokeju: sanoczanie to obrońcy tytułu mistrzowskiego, katowiczanie – beniaminek PLH.

 

Odłóżmy jednak historię na bok i przyjrzyjmy się teraźniejszości. W przededniu nowego sezonu, kompletnie przemodelowana drużyna, pod okiem nowego szkoleniowca, jest zagadką nie tylko dla rywali. Nie może być inaczej, skoro w szatni pojawiło się siedemnastu nowych zawodników, z czego sześciu przyleciało do Katowic wprost zza Oceanu. Hokeiści rodem z USA i Kanady (do tego grona należy doliczyć jeszcze Nicka Sucharskiego, który posiada już polskie obywatelstwo, a poprzedni sezon spędził w Cracovii) wprowadzili nieco świeżości do trochę zastałego, hokejowego światka nad Wisłą i coraz więcej osób zadaje sobie pytanie na co tak naprawdę stać drużynę ze stolicy Górnego Śląska.

 

„Dowództwo” nad tą mieszaniną graczy rodzimych i zagranicznych, wśród których niemal połowa nie ukończyła 25 lat, objął – dobrze znany w Katowicach, Jacek Płachta. To on nieustannie pracuje nad tym, aby poukładać tych zawodników w sprawnie funkcjonującą drużynę. O tym czy zdąży dowiemy się już wkrótce, a tymczasem sparingi pokazały, że zespół może zaprezentować dwa różne oblicza. Kibice, którzy licznie stawiali się na meczach kontrolnych, mogli zobaczyć zarówno efektowne, zakończone zwycięstwami, pojedynki z Cracovią, jak również przegrany mecz z Zagłębiem Sosnowiec, w którym zawodnicy bardziej niż na krążku, skupiali się na rywalach. Porywające widownię pojedynki pięściarskie nie są w Polsce integralnym elementem meczu, na co również zawodnicy muszą zwracać uwagę.

 

Ostateczny bilans przedsezonowych sparingów, jak na debiutanta w ekstraligowym towarzystwie, nie wygląda źle: 5 zwycięstw i 3 porażki, stosunek bramkowy 29:25 (gole dla GieKSy strzelali: Brown – 7, Sucharski – 5, Chwedoruk – 3, Bepierszcz, Szymański, Preece i Drzewiecki – po 2 oraz Krokosz, Bychawski, Bigos, Komorski, Maćkowiak i Wiecki – po 1). Wydaje się zatem, że drużyna jest gotowa podjąć rywalizację w tym gronie. Zapraszamy zatem do Satelity, a zanim sezon wystartuje – na dzisiejszą prezentację drużyny, która rozpocznie się o godzinie 19:30 na placu pod Spodkiem.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga