Dołącz do nas

Piłka nożna kobiet

Grupa Polek na ME i nowy puchar

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Polki poznały swoje rywalki w nadchodzącym turnieju Mistrzostw Europy, jednak od początku wiadome było, że każda grupa będzie olbrzymim wyzwaniem. Przeciwniczki naszej kadry to Niemcy, Dania oraz Szwecja. Pierwsze spotkanie turnieju odbędzie się 2 lipca.

Po Lidze Narodów awans wyraźnie się oddalił, szczególnie że w barażach pokonać trzeba było Austrię, która w grupie była zespołem o klasę lepszym. Dzięki swojemu uporowi i wierze w siebie Polki wywalczyły upragniony awans, wygrywając oba spotkania. Polska będzie debiutować na turnieju tej rangi, a każdy zdobyty punkt można traktować jako duże osiągnięcie. Drugą reprezentacją, która zadebiutuje na Euro, jest zespół Walii.

Kto z GieKSy może liczyć na powołanie?

Zakładając, że rundę wiosenną każda z piłkarek zagra na poziomie z lepszych meczów jesieni, pewnymi wyborami zdają się być Kinga Kozak, Kinga Seweryn oraz Klaudia Słowińska. Przy ustabilizowaniu formy Nina Patalon na pewno będzie musiała jeszcze raz przyjrzeć się Gabrieli Grzybowskiej lub Weronice Kaczor, które momentami prezentowały futbol godny areny międzynarodowej, a rozgrywające są pozycją deficytową w kadrze. Klaudia Maciążka również wróciła do swojej optymalnej dyspozycji pod koniec rundy, a tak dynamiczna zawodniczka aktywnie uczestnicząca w pressingu doskonale wkomponowałaby się w zespół.


Z początkiem sezonu 2025/26 wystartuje UEFA Europa Cup, czyli rozgrywki szczebel niżej niż Liga Mistrzyń.

W drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzyń z grup czteroosobowych dwie (z miejsc 2. i 3.) „spadną” do Europa Cup, a najlepsza do dalszej rundy eliminacji LM. Odpadnięcie w trzeciej rundzie eliminacyjnej LM również oznacza kontynuację zmagań o szczebel niżej. W UEFA Europa Cup zagra również „Trzynaście drużyn – zespoły z trzeciego miejsca w lidze krajowej z federacji sklasyfikowanych na miejscach od 8 do 13 oraz wicemistrzynie federacji sklasyfikowanych na miejscach od 18 do 24 – zostanie zakwalifikowanych bezpośrednio do Europa Cup” – czytamy na oficjalnej stronie UEFA (tłumaczenie redaktora).

W ostatnich czterech latach polskie kluby kończyły eliminacje na 3. miejscu w II rundzie eliminacji do LM, co w nowym formacie spowoduje przesunięcie do Europa Cup, gdzie każda faza będzie składała się z dwumeczu.

Zmiany dotkną także samą Ligę Mistrzyń, która stanie się formatem ligowym (znanym z męskich rozgrywek) na 18 zespołów. Z Polski w sezonie 2025/26 w Europie zagrają Mistrzynie Polski. GieKSa po rundzie jesiennej lideruje Ekstralidze z sześciopunktową przewagą nad rywalkami.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga