Piłka nożna
Imponująca seria Rakowa!
Po ponad trzech miesiącach przerwy zimowej piłkarze GieKSy wracają na boisko przy ulicy Bukowej w Katowicach by rozegrać mecz o I – ligowe punkty.
Przeciwnikiem będzie lider Fortuna I Ligi – ekipa RKS-u Raków Częstochowa. Mecz zostanie rozegrany w sobotę 09 marca 2019 roku o godz. 18:00.
Piłkarze z Częstochowy, od ubiegłego sezonu występują na zapleczu ekstraklasy. Obecnie znajdują się na najlepszej drodze by przyspieszyć realizację trzyletniego planu jakim jest awans do Lotto Ekstraklasy. Drużyna z pod Jasnej Góry „nazbierała” do tej pory 51 punktów z piętnastu wygranych, sześciu remisów i jednej porażki. W rozgrywkach ostatnich pięciu sezonów nie było takiej drużyny, która mogłaby się pochwalić takimi rezultatami.
Poniżej zestawienie drużyn, które zajmowały pierwsze miejsce po 22 kolejce rozgrywek:
| Sezon | Drużyna | Punktów | Zwycięstwa | Remisy | Porażki |
| 2017/18 | Miedź Legnica |
40 |
11 | 7 |
4 |
| 2016/17 | Chojniczanka Chojnice |
39 |
9 | 12 |
1 |
| 2015/16 | Wisła Płock |
44 |
14 | 2 |
6 |
| 2014/15 | Zagłębie Lubin |
47 |
14 | 5 |
3 |
| 2013/14 | Górnik Łęczna |
43 |
12 | 7 |
3 |
Czerwono – niebiescy również w Pucharze Polski bardzo dobrze sobie radzą, po pewnych wygranych z Victorią Sulejówek (4:0), Wigrami (3:0) i Lechem Poznań (1:0), drużyna awansowała do ćwierćfinału. W ¼ finału, w najbliższą środę, Raków spotka się z Legią, której jeszcze w dotychczasowych spotkaniach nigdy nie pokonał.
Podsumowując trwający sezon w wykonaniu Rakowa: dwadzieścia pięć meczy, w tym osiemnaście zwycięstw, sześć remisów i tylko jedna porażka. Jedyna porażka lidera miała miejsce na początku sierpnia w meczu z Chojniczanką i od tej pory żadna z drużyn nie znalazła sposobu na zwycięstwo (czyli od dwudziestu dwóch meczy licząc ligę z Pucharem Polski) w meczu z ekipą Papszuna (może GieKSie się uda)!
W ostatnim meczu ligowym – tydzień temu, częstochowianie pokonali walczącego o utrzymanie Chrobrego 1:0. Ktoś, kto się spodziewał w tym meczu huraganowych ataków lidera I ligi i gradu bramek, mocno się zawiódł. Raków miał wprawdzie lekką przewagę w perspektywie całego spotkania, ale Chrobry bardzo skutecznie się bronił i był równorzędnym rywalem dla drużyny RKS-u. Zwycięską bramkę czerwono – niebiescy zdobyli w końcówce spotkania po błędzie obrony Chrobrego.
Najskuteczniejszymi zawodnikami w lidze, w ekipie z Częstochowy jest Szymon Lewicki – sześć bramek oraz Maciej Domański i dwumetrowy obrońca Tomáš Petrášek oboje po pięć strzelonych goli.
Przed rozpoczęciem rundy do drużyny dołączyło pięciu nowych zawodników z których najbardziej znany jest Damian Michalik, który jeszcze jesienią reprezentował GKS.
W Rakowie jest kilku zawodników (i nie tylko oczywiście) którzy znają oba kluby „od szatni”: wspomniany Damian Michalik, Rafał Figiel, Mateusz Zachara, Igor Sapała.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze