Hokej
Krakowskie przełamanie
Dość długo kibice musieli czekać na hokejowe zwycięstwo z krakowskim zespołem. Od pierwszej rundy obecnego sezonu Cracovia nam „nie leżała”. Na szczęście nic nie trwa wiecznie, i to GieKSa wyszła zwycięsko z dzisiejszego pojedynku.
Prawdziwe wejście smoka zaliczył Ryan Campbell. Po zaledwie 7 minutach nowy zawodnik GieKSy otworzył wynik spotkania lokując krążek w siatce strzeżonej przez Rafała Radziszewskiego. Po tej bramce krakowianie starali się wyrównać, jednak determinacja naszych zawodników skutecznie im to utrudniała, mimo chwil kiedy byliśmy zamknięci we własnej tercji. Gra z minuty na minutę stawała się ostrzejsza – na szczęście katowiccy zawodnicy uodpornili się na zaczepki przeciwników – dzięki czemu zainkasowali mniej kar od krakowian. Podobnie było w ostatnim meczu z GKS-em Tychy.
Druga tercja była bardziej wyrównana, wypady pod krakowską bramkę stawały się coraz częstsze. Podczas jednego z pierwszych w tej tercji ataków krakowian zagotowało się pod naszą bramką – krążek przez chwilę znajdował się niebezpiecznie blisko naszej linii bramkowej – w tym zamieszaniu nagle na lód padł Josef Fojtik, który pospiesznie zjechał do boksu trzymając się za twarz. W zamian za Krzysztofa Śmiełowskiego, który został oskarżony o spowodowanie urazu Fojtika karę 5. minut musiał odsiedzieć Luke Popko, a Krzysztof Śmiełowski opuścił lodowisko. Chwilę po wznowieniu Cracovia korzysta z przewagi i wyrównującego gola strzela Daniel Laszkiewicz. Coraz częściej możemy podziwiać strzały z dystansu Jamie’ego Milam’a. W połowie tercji sędzia sygnalizuje przewinienie Bartłomieja Bychawskiego, krakowianie korzystają z okazji i ściągając bramkarza wprowadzają w pole kolejnego zawodnika. Doprowadza to do ponownego zamieszania pod naszą bramką, jednak niezawodny Zane Kalemba mrozi gumę, by po chwili spróbować załatwić pewne sprawy z Michałem Piotrowskim, który najwidoczniej zbyt agresywnie walczył o krążek. W 32 minucie po karze dla drugiego Laszkiewicza Filip Drzewiecki wpisuje się na listę strzelców dając GieKSie prowadzenie.
Czym bliżej końca meczu – tym bardziej było emocjonująco. Odczuwali to również zawodnicy, frustracja w szeregach Cracovii osiągnęła wystarczający poziom żeby co chwilę dochodziło do większych lub mniejszych spięć, jednak pokazu umiejętności bokserskich nie pokazał dzisiaj żaden z zawodników. Po dwóch utarczkach w „budzie” ląduje Kamil Kalinowski i Nicolas Besch. Przy wyrównanej ilości zawodników na lodzie Cracovia ponownie doprowadza do remisu. Kilkadziesiąt sekund później celownik Jamie’ego Milam’a w końcu zadziałał i po kilku dobitkach to własnie on zdobywa bramkę dającą GieKSie zwycięstwo.
W niedzielę ponownie czeka nas wyjazd do Sosnowca. Po ostatnich zwycięstwach z mocniejszymi drużynami wszyscy będą oczekiwać zwycięstwa miejmy nadzieję, że hokeiści nas nie zawiodą.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze