Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

[LIVE OD 9:30!] Trwa relacja live!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

To już dziś! Po 14 latach znów zmierzymy się w derbach z Ruchem Chorzów. To jedna z niewielu rzeczy, na którą kibice GieKSy czekają dłużej niż na Ekstraklasę. Od ostatniego meczu z odwiecznym rywalem minęło dokładnie.. 5311 dni! Aby podsycić ostatnie godziny oczekiwania na Derby, zapraszamy na naszą relację live, którą  prowadzić będziemy już od 9:30 !

 

 

22 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

22 komentarze

  1. Avatar photo

    GieKSa

    22 października 2017 at 09:44

    Są już kolejki po bilety ktore jeszcze zostały

  2. Avatar photo

    mm

    22 października 2017 at 10:08

    jak bilety są jeszcze ? moge przyjechac ?

  3. Avatar photo

    tombotleg

    22 października 2017 at 11:35

    Jeszcze są bilety???
    Tylko ta jebana pogoda ma padać cały dzień.
    Wszyscy w barwach!!!!!! bez koszulek i szalów będą typy z Chorzowa!!!!!!!!!

  4. Avatar photo

    Daro

    22 października 2017 at 12:27

    @tombotleg: to jak: Wszyscy w barwach!!!!!!

    Czy: bez koszulek i szalów będą typy z Chorzowa!!!!!!!!!

    Gramy u siebie!

  5. Avatar photo

    1964

    22 października 2017 at 13:46

    mam pytanka doWas ..chyba nie zamierzacie wpuszczać na Nasz stadion tych ciuli z niebiescy .pl ???

  6. Avatar photo

    tombotleg

    22 października 2017 at 13:52

    Daro wiesz o co chodzi.
    Przez zamułę naszej szlachty i pikoli sporo niebieskich kupiło bilety normalnie słyszałem, ktooooo beez szalu jest z Chorzowa hej hej!!!!!!!

  7. Avatar photo

    Majster

    22 października 2017 at 13:54

    hej

  8. Avatar photo

    Gregi

    22 października 2017 at 13:59

    Ale Wam zazdroszczę! 🙂 Pozdrowienia GieKSiarze z Mazur!! 🙂

  9. Avatar photo

    wrogreg

    22 października 2017 at 14:21

    Eeeech panowie, aż mnie roznosi, siedzę w robocie na statku, jesteśmy przy wybrzeżu Afryki i aż mnie k…ca bierze, że nie mogę tam być… Liczę na ciekawą relację tekstową bo nic innego mi nie zostaje. Pozdro i jazda ze śmierdzielami.

  10. Avatar photo

    1920 Ruch

    22 października 2017 at 14:58

    Straciliscie 44 flagi i teraz dostaniecie wjeb…… 44 sialala sialala

  11. Avatar photo

    oloGks

    22 października 2017 at 15:33

    kto tu wpuścił tego śmierdziuszka śp 1920-2017 rUCH

  12. Avatar photo

    JaRe

    22 października 2017 at 15:38

    O 15 stej mieli pozegnanie swoich piłkarzy na cichej

  13. Avatar photo

    arash

    22 października 2017 at 17:02

    Zobaczymy czy pilkarze maja gen GIEKSY????

  14. Avatar photo

    wełnowiecfans

    22 października 2017 at 17:14

    oglądamy po 3 pkt marsz!!

    http://sportvod.pl/livestream-1

  15. Avatar photo

    1920 Ruch

    22 października 2017 at 17:56

    GOOOLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL NIEBIESCY NIEBIESCY

  16. Avatar photo

    JUrIJ

    22 października 2017 at 18:22

    PANOWIE I PANIE przy okazji możecie dołożyć się do leczenia.
    https://zrzutka.pl/cm76mj

  17. Avatar photo

    ula

    22 października 2017 at 18:56

    no i maczynskiego juz nie ma,ponoc lepszy od abramowicza,hehe

  18. Avatar photo

    obiektywna

    22 października 2017 at 19:30

    Z starych dobrych czasów Marian by juz kazał zgasic światło

  19. Avatar photo

    Berol

    22 października 2017 at 19:48

    kurwa zawsze jak mecz o cos lub z kims o cos sensownego musi byc jeb w ryj brak słów czy oni sa tak daremni czy im to radosc sprawia ze dupy daja w najmniej odpowiednim momencie ? kurwa sadomasochizm od lat trwa zbieranina byle chuji z łapanki znów nas na kolana sprowadziła i tyle …

  20. Avatar photo

    Pablo

    22 października 2017 at 19:51

    Dziś te race po kontaktowej bramce w cholere nie w czas. ruch już bez sił, a tu o naszych 10 min odpoczynku…

  21. Avatar photo

    Rafał

    22 października 2017 at 20:31

    Panie Mandrysz gdzie jest rezygnacja??? dno pokazujesz i jesteś pan nie honorowy tylko oszust nie umiesz przygotować drużyny do sezonu i niszczysz innych piłkarzy którzy teraz są bez formy i oddaliście młodzieżowców Rozwojowi za friko to ma być klub znadziejami na ekstraklase to żart i kpina jest, i jedynie zyski z umowy między klubami ma Rozwój a nie GKS. A zarząd dalej rozwala sekcje piłki nożnej. Skoro dalej trzyma beznadziejnego trenera!!!!!

  22. Avatar photo

    Tymek

    22 października 2017 at 21:16

    PAnowie, bez napinki – Mandrysz to trener z doopy, juz kiedys spuścił Ruch, teraz spuści was. DeRby nasze 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa bawi się w Opalenicy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.

Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.

Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.

„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.

To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.

Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.

No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.

I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.

Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.

Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!

Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.

Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.

Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.

PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga