Hokej Podcasty
[RELACJA] GieKSa jedyną niepokonaną drużyną
21 września w Krakowie w ramach 5. kolejki PHL zmierzyły się dwie niepokonane dotąd drużyny – Comarch Cracovia i GKS Katowice. To GieKSa jednak przystępowała do tego meczu z pozycji lidera, ponieważ dla gospodarzy było to dopiero trzecie starcie w sezonie. Spotkanie rozpoczęło się o 18:30.
W pierwszych minutach mecz znacznie częściej toczył się pod bramką Zabolotnego, niż Murray’a. Warta odnotowania była próba zmieszczenia krążka pomiędzy parkanami bramkarza przez Pasiuta oraz strzał Wanackiego, który dosyć niespodziewanie znalazł się w dobrej pozycji. Po drugiej stronie lodu gorąco zrobiło się po złej decyzji Bartosza Fraszki o podaniu w ciemno przed własną bramkę. W 8. minucie Ignatovich został pierwszym zawodnikiem, który tego dnia zawitał na ławce kar. Błąd w tercji neutralnej doprowadził do kontry 2 na 1 w wykonaniu Cracovii, ale próba podania pomiędzy atakującymi zawodnikami została przecięta. Dopiero równo z końcem kary zagroziliśmy Zabolotnemu – z bliska strzelał Eriksson, ale nie zmieścił krążka w bramce. W 12. minucie mogło być 1:0 dla Cracovii, ale Kapica nie zdołał umieścić gumy z ostrego kąta w odsłoniętej bramce. Po chwili Ignatovich znów wylądował w boksie kar – sędziowie dopatrzyli się faulu przy starciu z Prokuratem. Na czystej pozycji po podaniu Lehtonena znalazł się Pasiut, ale spudłował. Na ostatnie sekundy do Ignatovicha dołączył Bodrov, który kijem uderzył Patryka Wronkę. Pod koniec tercji Bepierszcz świetnie wypatrzył Monto pod bramką, ale Fin nie trafił w światło bramki. W ciągu pierwszych 20 minut nie oglądaliśmy żadnych goli.
Po wznowieniu gry do ataku ruszyła Cracovia, zagotowało się pod bramką Johna Murray’a, ale to GieKSa objęła prowadzenie. Eriksson przyjął krążek na niebieskiej i po chwili wystrzelił z nadgarstka w samo okienko. Był to już czwarty gol sprowadzonego tuż przed rozpoczęciem sezonu Szweda. Błyskawicznie także podwyższyliśmy nasze prowadzenie. Szybki atak potężnym strzałem z klepy wykończył Mateusz Bepierszcz. Po dwóch ciosach w ciągu 2 minut o czas poprosił trener Rohacek. W 28. minucie bombę z niebieskiej posłał Hudson, Zabolotny wypluł krążek, do którego dopadł Krężołek, ale nie udało mu się skutecznie dobić. Chwilę później „Pasy” zostały ukarane za nadmierną ilość zawodników na lodzie. Gra w przewadze nie była jednak mocną stroną GieKSy tego dnia. W 32. minucie Csamango zaprezentował nam indywidualną akcję, ale krążek po jego strzale został zatrzymany przez Murray’a. Po tej sytuacji miała miejsce mała przepychanka, za którą napastnik Cracovii trafił do boksu kar na 10 minut. 2 minuty później Fraszko znalazł się w sytuacji sam na sam, tradycyjnie spróbował zwodu na backhand, ale, jako że David Zabolotny występował już w PHL, to wiedział o tym zagraniu i spokojnie złapał krążek. 38 minuta to pierwsza kara dla GieKSy – faulu dopuścił się Carl Hudson. Na 16 sekund przed końcem jego kary krążek przy dużym udziale szczęścia znalazł się w bramce Murray’a – odbił się on od nogi naszego obrońcy przy próbie podania. W ostatniej sekundzie groźnie uderzał Kamiński, ale został zablokowany. Po drugiej tercji GKS prowadził 2:1.
Na początku trzeciej tercji GieKSa z takim animuszem ruszyli do ataku, że już po 8 sekundach Kapica dopuścił się faulu. Cracovia kolejny raz urwała się jednak z kontrą w osłabieniu i wydawało się, że skierują krążek do pustej bramki, ale Murray w ostatniej chwili trącił gumę parkanem. W 44. minucie Fraszko ograł defensora i spróbował przenieść krążek nad ręką Zabolotnego, jednak zabrakło mu precyzji. Z każdą upływającą minutą GieKSa coraz mocniej skupiała się na tym, by przede wszystkim nie dopuścić do groźnej sytuacji pod własną bramką. W 49. minucie Eriksson niepotrzebnie zahaczał rywala w tercji ofensywnej. Cracovia oddała kilka niebezpiecznych strzałów, ale Murray był na posterunku. Z dobrej pozycji po podaniu Pasiuta uderzał Fraszko, lecz prosto w bramkarza. W podobnej sytuacji Kapica również trafił w bramkarza, a po chwili Shirley obił słupek. Na 2 minuty i 25 sekund przed końcem trzeciej tercji Eriksson ponownie wylądował na ławce kar. Krakowianie intensywnie ostrzeliwali bramkę, ale cały czas czujny był Murray. Na zmianę próbowali zaskoczyć go strzałami z dystansu z nadzieją na trącenie krążka, jak i szybkimi uderzeniami po podaniach wzdłuż bramki. Ostatecznie wynik meczu w ostatniej sekundzie strzałem do pustej bramki ustalił Lehtonen i GieKSa wygrała 3:1.
Comarch Cracovia – GKS Katowice 1:3 (0:0, 1:2, 0:1)
0:1 Anthon Eriksson (Mathias Lehtonen) 21:00
0:2 Mateusz Bepierszcz (Joona Monto) 22:45
1:2 Collin Shirley (Ivan Yatsenko) 39:21 5/4
1:3 Mathias Lehtonen 59:59
Comarch Cracovia: Zabolotny (Hebda) – Gula, Saur, Nemec, Bodrov, Kapica – Dudas, Jezek, Csamango, Kamiński, Brynkus – Kinnunen, Ignatovich, Shirley, Yatsenko, Voroshilo – Dziurdzia, Bezwiński, Augustyniak, Gosztyła, Jaracz.
GKS Katowice: Murray (Miarka) – Wajda, Kruczek, Fraszko, Pasiut, Wronka – Hudson, Wanacki, Eriksson, Lehtonen, Krężołek – Rompkowski, Yakimenko, Bepierszcz, Monto, Michalski – Musioł, Krawczyk, Prokurat, Smal, Mularczyk.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Kato
21 września 2021 at 20:44
GKS! GKS! GKS! KATOWICE!
Kolejne Zwycięstwo!