Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka
Udany rewanż po zaciętym meczu na inaugurację
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatnich dziesięciu dni, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja GieKSy. Prezentujemy naszym zdaniem, najciekawsze z nich.
Piłkarki rozegrały pierwsze spotkanie w ramach sezonu 2024/25 Orlen Ekstraligi Kobiet. Nasza drużyna pokonała zespół Grot SMS Łódź 1:0 (1:0). Kolejne spotkanie kobieca drużyna rozegra 17 sierpnia o godzinie 17:00 z beniaminkiem Resovią Rzeszów. Mecz zostanie rozegrany na Bukowej. Piłkarze rozegrali w ramach czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy spotkanie z Piastem Gliwice. Na boisku zanotowano remis 2:2 (1:1). Prasówkę po tym meczu znajdziecie TUTAJ. Kolejne spotkanie piłkarze rozegrają już w piątek 16 sierpnia, z Motorem Lublin. Spotkanie rozpocznie się o 20:30, na Bukowej.
Siatkarze rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. W pierwszym spotkaniu sparingowym (zamkniętym dla publiczności) drużyna zmierzyła się z BBTS-em Bielsko-Biała. Wygrała nasza drużyna 4:0. W tym tygodniu zaplanowano jeszcze dwa springi z PSG Stal Nysa. Pierwszy z nich zostanie rozegrany w hali w Szopienicach (w piątek 16 sierpnia, od godziny 16:40) oraz w sobotę w Nysie (początek o 13:00).
Hokeiści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, pierwszy mecz ligowy GieKSa rozegra 13 września z STSem Sanok. W ramach przygotowań od dzisiaj do 16 września drużyna weźmie udział w Turnieju o Puchar RT Torax. Do drużyny hokeistów dołączył kanadyjski obrońca Travis Verveda. Do zmian doszło również w sztabie trenerskim.
PIŁKA NOŻNA
kobiecyfutbol.pl – Udany rewanż po zaciętym meczu na inaugurację
Starcie w Katowicach, inaugurujące rozgrywki Orlen Ekstraligi, miało swój dodatkowy podtekst. Wszak to porażka katowiczanek z łodziankami w ostatniej kolejce sezonu 2023/24 sprawiła, że nie udało się zawodniczkom GieKSy obronić mistrzostwa i podopieczne Karoliny Koch niewątpliwie chciały się za tamto spotkanie popularnym „Amazonkom” zrewanżować. Mecz drugiej i czwartej drużyny minionego sezonu zapowiadał się więc bardzo ciekawie.
Pierwszą połowę lepiej rozpoczęły gospodynie, od początku usposobione ofensywnie, łodzianki starały się przetrzymać napór katowiczanek i szukać okazji do własnych ataków. W 16.minucie piłka po mocnym podaniu trafiła na skrzydło do Anity Turkiewicz, ta mimo nacisków obrończyni dośrodkowała w pole karne i nieupilnowana Amelia Bińkowska zdobyła pierwszą bramkę sezonu 2023/24 Ekstraligi.
Stracona bramka ożywiła przyjezdne, które zaatakowały śmielej, nie mając nic do stracenia. Blisko wyrównania była w 36.minnucie Oliwia Domin, jednak jej uderzenie przeszło nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Kingę Seweryn. Katowiczanki też miały dogodne sytuacje, najlepszą była ta z 44.minuty, gdy po zakończonym strzałem rajdzie w pole karne Anity Turkiewicz piłka również poszybowała nad poprzeczką.
W drugiej połowie obie strony wciąż atakowały; w 58.minucie Patrycja Balcerzak próbowała po rzucie rożnym pokonać Kingę Seweryn uderzeniem głową, bramkarka GieKSy była jednak na posterunku. W odpowiedzi Sowalska wyłapała groźny strzał Nieciąg. Golkiperka Łodzi popisała się jeszcze ładniejszą interwencją w 63.minucie, gdy efektownym wejściem pod nogi Klaudii Maciążki była górą w sytuacji sam na sam z napastniczką, a potem wybiła zmierzający pod poprzeczkę centrostrzał z rzutu rożnego Karoliny Bednarz. Potem do głosu coraz bardziej zaczęły dochodzić łodzianki, kilkukrotnie zmuszając Seweryn do interwencji. Najlepszą szansę zawodniczki Marka Chojnackiego zmarnowały w 78.minucie, gdy uderzenie z pola karnego Karoliny Majdy poszybowało znów nad poprzeczką. Jeszcze lepszą szansę Majda miała w 82.minucie, gdy po błędzie defensywy znalazła się sam na sam z bramkarką Gieksy, rozgrywająca znakomity mecz Seweryn jednak po ofiarnej interwencji znów była górą. Wymiana ciosów trwała do końca, już w doliczonym czasie gry efektowne techniczne uderzenie pod poprzeczkę Bińkowskiej wyłapała Sowalska. SMS jeszcze na koniec miał rzut rożny, ten jednak nie zakończył się strzałem na bramkę i wicemistrzynie Polski zaczęły sezon od zwycięstwa po bardzo ciekawym, zaciętym spotkaniu.
dziennikzachodni.pl – Rafał Musioł: Dlaczego Ekstraklasa nie ceni śląskich klubów? „Najlepsze drużyny nie grają w poniedziałki”
Poniedziałkowe derby były świetnym widowiskiem. Sam dzień ich rozegrania wzbudził dodatkowe emocje, co było słychać w wypowiedziach trenerów. To nie pierwszy taki przypadek.
Starcie Piasta Gliwice z GKS-em Katowice miało swój derbowy ciężar, specyficzną otoczkę, rangę pierwszego w historii na najwyższym poziomie rozgrywkowym oraz mogło dać gospodarzom prowadzenie w tabeli (skończyło się na remisie 2:2 i awansie na drugie miejsce – przyp. red.). Wszystko było więc super poza… terminem.
– Najlepsze drużyny nie grają w poniedziałki, to nie jest najbardziej atrakcyjny termin. Widocznie w oczach Ekstraklasy jesteśmy zespołem, który zasługuje na poniedziałki – z przekąsem mówił trener Piasta Aleksandar Vuković przed meczem.
Jego słowa potwierdziła sama prowadząca rozgrywki spółka – także w najbliższej kolejce gliwiczanie zagrają w poniedziałek. Zmierzą się wtedy ze Stalą Mielec, dla której także będzie to drugi taki przypadek. Już tydzień później ekipa z Podkarpacia zaliczy zresztą trzeci (na sześć możliwych). Poniedziałkowe występy mają na koncie jeszcze tylko Widzew Łódź (2), Cracovia (2) i Raków Częstochowa, a w szóstej kolejce dołączy do tych „wybrańców” Korona Kielce.
Na dzień rozegrania spotkania w Gliwicach – już po derbach – zwrócił też uwagę Rafał Górak.
– W Ekstraklasie często się mówi, że poniedziałki są bardzo trudne dla kibiców i ciężko wtedy trafić coś dobrego – podkreślał szkoleniowiec katowickiego beniaminka.
W Piaście Vuković próbuje wykorzystać decyzje kalendarzowe do dodatkowego podrażnienia ambicji zespołu.
– To dla nas dodatkowa motywacja. Chcemy zmienić postrzeganie nas przez Ekstraklasę – nie ukrywa szkoleniowiec.
Zamknięcie kolejki wiąże się też z możliwą dodatkową komplikacją w przypadku wyznaczenia następnego meczu już na piątek. Taki właśnie los spotkał właśnie GKS Katowice.
– Do spotkania z Motorem będziemy totalnie przygotowani, bo czasu jest wystarczająco na to, by piłkarze, nawet ci grający w poniedziałek, zdążyli się zregenerować. Nie ma jednak mowy o dniu wolnym czy zwolnieniu z zajęć – komentuje Rafał Górak.
To zresztą nie pierwszy przypadek, gdy Ekstraklasa traktuje śląskie kluby bez – delikatnie mówiąc – nadmiernej przychylności.
Przed inauguracją sezonu ligowcy często zwracają się z wnioskami i sugestiami dotyczącymi terminarza. Tym razem takich nie zabrakło też ze strony GKS-u w kontekście planowanego na wiosnę otwarcia nowego stadionu. Pojawiła się także propozycja, by pierwsze od dwóch dekad ekstraklasowe derby z Górnikiem Zabrze odbyły się jak najbliżej Barbórki, co podkreślałoby tradycję obu klubów i stanowiło dla ligi marketingowe złoto. Efekt starań? Mecz odbędzie się pomiędzy 20 i 23 września.
ESA co prawda zadbała, by GKS wiosną gościł u siebie większość atrakcyjnych rywali, ale przeciwnik na powitanie z Nową Bukową z pewnością nikogo w Katowicach nie zachwycił. Będzie nim bowiem Stal Mielec. Patrząc na jej statystyki trudno byłoby czuć zaskoczenie, gdyby ten punkt w kalendarzu wylądował w… poniedziałek.
SIATKÓWKA
gkskatowice.eu – Wygrana w zamkniętym sparingu
Katowicki klub za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował o W pierwszej grze kontrolnej przed startem sezonu 2024/2025 siatkarze GKS-u Katowice podjęli w hali OS Szopienice pierwszoligowy BBTS Bielsko-Biała. Spotkanie miało charakter zamknięty dla publiczności, a swoje pierwsze akcje w barwach GKS-u rozegrali nowi zawodnicy naszego Klubu, Joshua Tuaniga, Aymen Bouguerra, Krzysztof Gibek i Damian Hudzik. Drużyna GKS-u wygrała w każdym czterech zaplanowanych setów i wykazała się szczególnie w czwartej partii, w której bielszczanie prowadzili już 19:15. Świetne serwisy sprawiły, że GKS zdominował końcówkę partii i wygrał ją do 22. Nie brakowało także emocji w secie numer dwa, którego po krótkim okresie gry na przewagi zakończył as Tuanigi.
GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 4-0 (25:18, 28:26, 25:21, 25:22)
HOKEJ
hokej.net – Oficjalnie. Jest terminarz THL. Mistrza Polski poznamy najpóźniej 6 kwietnia
Nowy sezon TAURON Hokej Ligi, zgodnie z naszymi wcześniejszymi informacjami, rozpocznie się 13 września. Szefostwo hokejowej centrali opublikowało oficjalny terminarz rozgrywek.
Do sezonu przystąpi dziewięć drużyn: Re-Plast Unia Oświęcim, GKS Katowice, GKS Tychy, JKH GKS Jastrzębie, KH Energa Toruń, Comarch Cracovia, Podhale Nowy Targ, EC Będzin Zagłębie Sosnowiec i Texom STS Sanok.
Schemat rozgrywania spotkań będzie taki, jak w poprzednim sezonie. Będziemy świadkami pięciu rund i 45 kolejek. Każdy z zespołów w sezonie zasadniczym rozegra więc po 40 meczów.
Wiemy już, że nowy sezon zostanie zainaugurowany 13 września. Sezon zasadniczy potrwa do 16 lutego, a pierwsze mecze fazy play-off rozpoczną się 22 lutego. Finał play-off rozpocznie się 23 marca, a maksymalnie 6 kwietnia poznamy mistrza Polski.
Zgodnie z tabelą Bergera, na podstawie której tworzy się terminarze, w pierwszej kolejce pauzować będzie mistrz Polski, czyli Re-Plast Unia Oświęcim.
To dobrze się składa, bo 13 i 15 września biało-niebiescy będą rywalizować w Hokejowej Lidze Mistrzów. Najpierw na własnym lodzie zagrają z Red Bullem Salzburg, a dwa dni później zmierzą się na wyjeździe z KAC Klagenfurt. W tym wypadku starcie oświęcimian z GKS-em Katowice zostanie przełożone na środę, 18 września.
Zmiany w sztabie szkoleniowym wicemistrzów Polski. Dwie nowe postacie
Hokeiści GKS-u Katowice tydzień temu rozpoczęli wspólne przygotowania do sezonu. Warto też wspomnieć, że sztab szkoleniowy GieKSy ma dwóch nowych członków.
Podopieczni Jacka Płachty od 5 sierpnia trenują już w pełnym składzie. Swój pierwszy sparing rozegrają 14 sierpnia.
Tymczasem w sztabie szkoleniowym GieKSy doszło do dwóch zmian. Z funkcji fizjoterapeuty zrezygnował Maciej Kleinert, który pracował z drużyną GieKSy od 2019 roku. Jego miejsce zajął Wojciech Machnik. Do tej pory współpracował on z młodzieżową reprezentacją Polski do lat 20.
Sformalizowana została także umowa Mateusza Ruckiego, trenera przygotowania motorycznego.
Sztab szkoleniowy hokejowego GKS-u Katowice na sezon 2024/2025:
Jacek Płachta – I trener
Ireneusz Jarosz – II trener
Arkadiusz Sobecki – trener bramkarzy
Mateusz Rucki – trener przygotowania motorycznego
Wojciech Machnik – fizjoterapeuta
Kamil Berggruen – kierownik drużyny
Nowy nabytek przedstawił się kibicom. „Gram wszechstronnie”
Travis Verveda uzupełnił formację defensywną GKS-u Katowice. 27-letni Kanadyjczyk w rozmowie z klubowymi mediami opowiedział o swoim stylu gry, a także o celach na zbliżające się rozgrywki.
Verveda jeszcze do niedawna występował wyłącznie w swojej ojczyźnie. W swoim CV ma 44 mecze w kanadyjskiej lidze akademickiej USports, w których zdobył 3 bramki i zanotował 18 asyst.
Przed rozpoczęciem sezonu 2023/2024 przeniósł się do węgierskiego DVTK Jegesmedvék, rywalizującego na co dzień w Erste Lidze. Na tym szczeblu rozgrywkowym wystąpił w 43 spotkaniach, w których zaksięgował 18 punktów za 3 gole i 15 kluczowych zagrań. Jego statystyki uzupełnił bilans -6 w klasyfikacji plus/minus oraz 18 minut na ławce kar.
– Powiedziałbym, że jestem obrońca typu „two-way” (dobrze radzący sobie po obu stronach tafli – przyp. red.). Lubię włączać się do akcji ofensywnej, ale sprawdzam się także w obronie. Nie jest mi obca także gra w przewadze czy osłabieniu. Można powiedzieć, że gram wszechstronnie – wyjaśnił defensor, który może pochwalić się niezłymi warunkami fizycznymi (185 cm, 86 kg).
Travis Verveda póki co niewiele wie o polskim hokeju. Obecnie stara się jak najlepiej zaaklimatyzować w zespole oraz w mieście.
– Znałem jednego zawodnika, który miał okazję u Was występować, a mianowicie Colina Shirleya, który grał w Polsce jakiś czas temu. Cały czas się uczę nowego miejsca i bardzo chcę je poznać – wyjaśnił 27-letni obrońca.
Kanadyjczyk wie, że katowicki zespół w poprzednich latach spisywał się bardzo dobrze. Chciałby, aby zespół święcił kolejne triumfy.
– Liczę na to, że rozegramy sezon z wieloma sukcesami na koncie. Wiecie doskonale, że ta drużyna w ostatnich kilku latach spisywała się doskonale i chcemy tę jakość utrzymać – zakończył Varveda.
Cykliczny turniej z udziałem polskich zespołów. Czas na zmagania w Porubie
GKS Katowice i JKH GKS Jastrzębie wystąpią w tegorocznej odsłonie Turnieju o Puchar RT Torax.
[…] W tym roku rywalizacja potrwa od 14 do 16 sierpnia, a w zmaganiach wezmą udział cztery drużyny. Oprócz gospodarzy, czyli HC RT Toraxu Poruba, a także wcześniej wspomnianych katowiczan i jastrzębian, zobaczymy także AZ Hawierzów.
Poruba zakończyła sezon zasadniczy Chance Ligi na pierwszym miejscu, a w ćwierćfinale play-off nie sprostała Dukli Igława.
Warto zaznaczyć, że ekipę z dzielnicy Ostrawy prowadzi Jiří Režnar, a jego asystentem jest Karel Suchanek. Pierwszy z nich zdobył z jastrzębianami srebrny medal mistrzostw Polski, a Suchanek złotymi zgłoskami zapisał się w historii oświęcimskiego hokeja, zdobywając z Unią trzy tytuły mistrza Polski.
W ekipie z dzielnicy Ostrawy występują gracze, którzy mają w swoim CV występy w naszej ekstralidze. Są to obrońcy Michal Gutwald (Comarch Cracovia) i August Nilsson (GKS Tychy), a także napastnicy Frenks Razgals (JKH GKS Jastrzębie), Ondrej Šedivý (GKS Tychy) i Michal Vachovec (Cracovia, Podhale),
Z kolei AZ Hawierzów rywalizuje na co dzień w drugiej lidze czeskiej. Trenerem tego klubu jest Marek Pavlačka, którego polscy kibice mogą kojarzyć z występów w zespole Stoczniowca Gdańsk i JKH GKS-u Jastrzębie. Z kolei czołowym napastnikiem „AZ-etu” jest Tomáš Franek, mający w swoim CV grę dla Podhala Nowy Targ oraz Comarch Cracovii.
Plan spotkań Turnieju o Puchar RT Torax
14 sierpnia
16:00 AZ Hawierzów – GKS Katowice
19:15 HC RT Torax Poruba – JKH GKS Jastrzębie
15 sierpnia
16:00 JKH GKS Jastrzębie – AZ Hawierzów
19:15 HC RT Torax Poruba – GKS KatowiceReklama
16 sierpnia
16:00 GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie
19:15 HC RT Torax Poruba – AZ Hawierzów
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Hokej
Misja Nottingham
Już w czwartek nasi hokeiści rozpoczną rywalizację w Pucharze Kontynentalnym.
Obecna edycja nieco różni się od poprzednich, ponieważ zrezygnowano z drugiej rundy tych rozgrywek, rozszerzając zmagania finałowe. W finałowym turnieju rywalizować będzie sześć zespołów podzielonych na dwie grupy. Los sprawił, że naszymi rywalami będzie łotewska drużyna HK Mogo, a także gospodarze – Nottingham Panthers. Drugą grupę stanowią Duńczycy z Herning, francuskie Angers oraz Torpedo z dalekiego Kazachstanu. Każda z drużyn rozegra po trzy spotkania, dwa w grupie oraz „finałowe” o konkretne miejsce w zależności od wywalczonego miejsca w grupie.
My swoje zmagania rozpoczynamy w czwartek szesnastego stycznia, co ważne tym razem obyło się bez zamieszania z wizami czy pozwoleniami o pracę. W pełnym składzie przystąpimy do gry w drugim dniu turnieju. Wobec tego obie drużyny będą rozgrywać z nami swoje drugie mecze. O to, z jakim celem na Wyspy Brytyjskie wybrała się nasza drużyna, zapytaliśmy Patryka Wronkę: „Przyjeżdżamy po zwycięstwo – to jest nasz cel. Cieszymy się, że tutaj jesteśmy i jest to troszkę też odskocznia od codzienności od tej naszej ligi i fajne doświadczenie, które patrząc do przodu co nas czeka, przyniesie wiele dobrego.”
Na pierwszy ogień pójdą hokeiści HK Mogo. Drużyna, która swoje mecze rozgrywa w Rydze na co dzień występuje w rodzimej Optibet Hokeja Liga, a poprzednie dwa sezony zakończyła mistrzostwem. Obecnie jest liderem rozgrywek z punktem przewagi nad gościnnie grającym w tamtejszej lidze Kyiv Capitals. Sama pozycja w tabeli niczemu nie przesądza, bo pierwsze cztery zespoły dzielą raptem 4 punkty, a nasi rywali mają o mecz lub dwa więcej spotkań. Natomiast na duże uznanie zasługuje seria kolejnych wygranych spotkań, która rozpoczęła się 25 października. Łotysze przeszli suchą stopą przez kolejne czternaście spotkań, zaliczając przy tym trzy shot outy. Swoje zmagania w Pucharze Kontynentalnym rozpoczęli od poprzedniej rundy, która w połowie listopada rozegrana została we francuskim Angers. Mogo mimo rozpoczęcia turnieju porażką 4-6 w meczu z gospodarzami, finalnie awansowali dalej po wygranych z Cortiną 3-0 i węgierskim Gyergyoi 6-2. Liderem tego zespołu zdecydowanie jest Deivids Sarkanis, doświadczony hokeista zdobył w tym sezonie 36 pkt i góruje zdecydowanie zarówno w liczbie asyst (19) jak i goli (17). Kolejnymi znaczącymi graczami są: Kaspars Ziemins (28 pkt – 14G, 14A) oraz Janis Zemitis (27 pkt – 10G, 17A). Dostępu do bramki broni głównie Karlis Mezsargs (skuteczność 0.926% – 17 spotkań), a zastępuje go Rudolfs Lazdins (skuteczność 0.902- 7 spotkań) co ciekawe zespole występują tylko rodzimi zawodnicy.
Kolejnym naszym rywalem będą gospodarze – Pantery z Nottingham. Anglicy również zajmują pierwszą lokatę w Brytyjskiej Elite League. Poprzedni sezon zakończyli wyraźną porażką (0-4) w finale play-off z Belfast Giants. W tabeli obecnych rozgrywek również jest ciasno w czołówce tabeli i sytuacja będzie się wyjaśniać do końca rozgrywek. Historia poprzednich spotkań nie jest już taka okazała jak u bałtyckich rywali, bo jeszcze 10 stycznia przydarzyła się porażka z vice liderem z Belfastu (1-4). Tonu zespołowi nadają hokeiści zza oceanu, którzy zdobyli do tego pory po 31 pkt – Ross Armour (15G, 16A) i Tim Doherty (7G, 24A). Zawodników, którzy ciągną zespół do przodu jest więcej, bo ponad 20 pkt zdobyło ich łącznie sześciu. O zabezpieczenie tyłów dba Amerykańsko – kanadyjski duet bramkarzy Jason Grande (skuteczność 0.911% – 13 spotkań) i Kevin Carr (skuteczność 0.912% – 17 spotkań). Do Pucharu Kontynentalnego przystępują dopiero od trzeciej rundy, a w przeciwieństwie do pierwszego rywala katowiczan, Pantery to spora mieszanka hokeistów z Kanady i USA, a w zespole występują także Szwedzi, Węgier i oczywiście Brytyjczycy.
Zapytany o skalę trudności napastnik stwierdził: „Jeżeli chodzi o przeciwników, to ciężko stwierdzić kto będzie najtrudniejszym. Myślę, że będzie to wyrównany turniej, a o zwycięstwie będą decydowały małe rzeczy – tak zwane detale.”
Miejscem zmagań będzie Motorpoint Arena mieszcząca 10 000 widzów, z tym lodowiskiem dobre wspomnienia mają na pewno Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut i Patryk Wronka, co też potwierdza ten ostatni: „To lodowisko już chyba na zawsze będzie miało same dobre skojarzenia, bo przecież awans do Elity tutaj robiliśmy jako reprezentacja, więc liczę, że dalej będzie dla nas szczęśliwe.” Życzyć należy, by równie dobre wspomnienia przywiozła reszta naszej drużyny niezależnie od narodowości. Natomiast wyżej wymienionemu tercetowi życzymy formy godnej legendy Robin Hooda – wszak to symbol tego miasta.
Kibicom, którzy wybierają się do Anglii, życzymy wyśmienitej zabawy i wielu okazji do świętowania!
15.01.2026 (czwartek, 20:00) GKS Katowice – HK Mogo
16.01.2026 (piątek, 20:00) Nottingham Panthers – GKS Katowice
















Najnowsze komentarze