Dołącz do nas

Piłka nożna

W Wielką Sobotę w Stróżach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dobrych nastrojach  po wygranej z Dolcanem, piłkarze GieKSy w Wielką Sobotę stoczą kolejną bitwę o zachowanie pierwszoligowego bytu tym razem w Stróżach z miejscowym Kolejarzem. Nasi sobotni rywale po dwóch wyjazdowych porażkach pod rząd za wszelką cenę ostatnie niepowodzenia będą chcieli sobie odbić w potyczce z katowiczanami a tym samym podreperować bardzo słaby bilans spotkań u siebie w tym sezonie. Kolejarz Stróże do tej pory na własnym obiekcie zdobył zaledwie 13 z 36 punktów wywalczonych w tym sezonie na pierwszoligowym froncie, na bilans ten składają się trzy wygrane, 4 remisy i taka sama ilość porażek. Lwią część punktów Kolejarz zdobył na wyjazdach i pod tym względem ustępuje jedynie Piastowi Gliwice.

Kolejarz w rundzie wiosennej jak do tej pory nie rozpieszcza swoich kibiców. Na trzy rozegrane spotkanie Kolejarz wygrał u siebie na inaugurację rundy z Dolcanem a następnie zaliczył dwie wyjazdowe porażki :  w Polkowicach 0:1 oraz w Łęcznej 0:3. W tym ostatnim spotkaniu Kolejarz dość długo utrzymywał bezbramkowy remis bo do 70 minuty na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis a worek z bramkami rozwiązał się dopiero w końcówce spotkania. Kolejarz rozegrał słabe spotkanie, szczególnie zawiodła linia pomocy, która oddała bez walki środek pola rywalom.

O wiele  ciekawiej od wyników osiąganych na wiosnę prezentuje się kadra Kolejarza, w której nie brakuje znanych piłkarzy. Bardzo mocno, szczególnie na papierze przedstawia się linia napadu Kolejarza w której występują między innymi Maciej Kowalczyk, grający swego czasu w ukraińskim Arsenale Kijów a po powrocie z Ukrainy strzelający gole na ekstraklasowych boiskach dla Lechii Gdańsk, Korony Kielce czy Widzewa Łódź, Mariusz Mężyk były bombardier Polonii Bytom, gdy ta grała na zapleczu ekstraklasy czy dobrze znany nam wszystkim Krzysztof Gajtkowski, który po odejściu z Warty Poznań zakotwiczył w Stróżach. W linii pomocy również nie brakuje doświadczonych zawodników gdyż do takich można zaliczyć Janusza Wolańskiego znanego z występów w Polonii Bytom i Szczakowiance Jaworzno czy Konrada Cebule mającego ekstraklasowe doświadczenie z występów w Cracovii. Jako ciekawostkę należy dodać że w Kolejarzu swoją bezbarwną i nieudaną karierę kontynuuje „ulubieniec” trybun z Bukowej Krzysztof Markowski, któremu w Stróżach udało się w końcu wywalczyć miejsce w podstawowym składzie co w jego poprzednich klubach nie było  taką oczywistością. Trenerem drużyny naszego sobotniego rywala jest Przemysław Cecherz, który jest zatrudniony w klubie od 23 czerwca 2011 roku.

Historia spotkań z Kolejarzem Stróże jest bardzo krótka bowiem w sobotnie popołudnie GieKSa, rozegra dopiero swoje drugie spotkanie w Stróżach. Poprzednie odbyło się 1 maja ubiegłego roku i zakończyło się remisem 1:1 pomimo tego że do 89 minuty nasi piłkarze prowadzili 1:0 po golu niegrającego już u nas Pawła Olkowskiego.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga