Piłka nożna kobiet
Wielka Sobota przy Bukowej
W sobotę katowiczanki zmierzą się z drużyną z Gdańska, która przez ostatnie lata zdołała wywalczyć z nami tylko jeden punkt. Kibice będą mogli śledzić to spotkanie nie tylko ze stadionu, ale także za pośrednictwem platformy TVP SPORT. Trzy punkty w tym meczu to będzie przedostatni krok (bez oglądania się na rywalki) do zdobycia Mistrzostwa Polski.
AP Orlen Gdańsk przyjedzie podbudowany ostatnim dobrym występem przeciwko Stomilankom, które pokonał 3:1. Ich rywalki dopiero po przerwie zaczęły dochodzić do konkretniejszych sytuacji, zdobywając honorowe trafienie w doliczonym czasie gry. Liderką zespołu jest niezastąpiona Klaudia Fabova, to na pewno na niej swoją uwagę skupi zespół z Katowic, wszak ma na koncie już 7 bramek. Dużo było wątpliwości co do jej powrotu po kontuzji, ale swoimi występami potwierdziła piłkarską klasę. Ostatnie wyniki zespołu z Gdańska pozostawiają sporo do życzenia – porażka z Rekordem i remis z Pogonią Tczew były znacząco poniżej możliwości drużyny. Po drugiej stronie rzeki jest jednak wcześniejszy remis 1:1 z SMS-em Łódź i okazałe zwycięstwo 2:0 nad Śląskiem Wrocław, zatem można mówić o sumie szczęścia wynoszącej zero. W Katowicach Orlen Gdańsk nie ma co liczyć na swoją defensywę, która radzi sobie po prostu kiepsko (29 wpuszczonych goli) i musi spróbować pressingu całym zespołem, by rozbić ataki katowiczanek.
Podopieczne Karoliny Koch nadal nie straciły ani jednego punktu w Ekstralidze, a za nami już 17 ligowych kolejek. Pewne miejsce w składzie wywalczyła sobie na wiosnę Katarzyna Nowak, która w każdym meczu zalicza parę kluczowych interwencji. Na pewno w rozwoju pomaga jej obecność doświadczonej Marleny Hajduk. Spotkanie z urazem barku opuściła Klaudia Maciążka, która również błyszczy formą na tle ligi, oby to nie było nic poważnego. W środku pola na dobre po przejściu z Łodzi zadomowiła się Gabriela Grzybowska, którą można wymieniać jako jedną z najlepszych pomocniczek w Polsce. Nie starczy internetu na opisanie wszystkich atutów GieKSy w tym sezonie, każda piłkarka dokłada coś od siebie: defensorki porywają się na skrzydła, a skrzydłowe intensywnie pracują w defensywie. Cel jest prosty: utrzymać dobrą passę i w sezonie, i w starciach z Orlenem Gdańsk.
19.04 (sobota, 11:45) GKS Katowice – AP Orlen Gdańsk (transmisja TVP SPORT)
Bukowa 1A, wstęp wolny
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze