Piłka nożna kobiet
Zadanie wykonane
GieKSa zmagania w Pucharze Polski rozpoczęła od meczu z II ligowym Respektem Myślenice, który nawet na moment nie zagroził bramce Oliwii Macały.
Pierwszą akcję wykreowały Jagoda Cyraniak z Patricią Hmirovą szybkim wyprowadzeniem piłki spod naszej szesnastki, jednak ani Oliwia Malesa, ani Victoria Kalaberova nie były w stanie przebić się przez blok obronny gospodyń. W 9. minucie na prawym skrzydle urwała się Julia Włodarczyk, a korzystając z prostopadłego podania Katarzyny Nowak, wywalczyła rzut rożny. Wrzutkę Hmirovej ze stałego fragmentu skontrowała Patrycja Kozarzewska, posyłając piłkę nad bezradną bramkarką. Szybko podwyższyć mogły zarówno Kalaberova, jak i Vuskane po dośrodkowaniu Nowak, jednak obie zawodniczki uprzedziła jedna z defensorek. W okolicach 20. minuty dobrą sytuację miała Dżesika Jaszek, która korzystając ze swoich warunków fizycznych zdołała wygrać pojedynek o wysoką piłkę posłaną przez Jagodę Cyraniak, zabrakło centymetrów do szczęścia. Obrończyni już chwilę później przerwała atak rywalek pod naszym polem karnym, a Jaszek po drugiej stronie znów była bliska szczęścia – tym razem trafiła wprost w golkiperkę po kontrze i niskiej centrze Włodarczyk. Po pół godziny gry Jaszek powinna mieć na swoim koncie już 4. trafienie – tym razem dobijała strzał głową Vuskane po dwójkowej akcji Malesy z Hmirovą na skrzydle, golkiperka zanotowała udaną interwencję. W protokole meczowym dwie napastniczki zapisały się już po rzucie rożnym – Vuskane zgrała wzdłuż linii końcowej do swojej koleżanki, która wepchnęła futbolówkę do bramki. Chwilę później do środka boiska zbiegała Włodarczyk i otrzymała prostopadłą piłkę od Hmirovej, a wszystko rozpoczęła szybkim podaniem Kalaberova. Choć akcji nie wykończyła skutecznie, stworzyła niesamowite zamieszanie w szeregach obronnych i piłka skończyła na prawym skrzydle. Jaszek dośrodkowała ją na długi słupek do Malesy, ta zagrała na drugą stronę bramki do Hmirovej i pomocniczka tylko dopełniła formalności. Wynik dziesięć minut później podwyższyła Patrycja Kozarzewska mocnym strzałem po ziemi po kilku nieudanych interwencjach defensywy z Myślenic. Zupełnie obrończynie nie nadążyły za wbiegnięciem Malesy w szesnastkę i błyskotliwym podaniem Hmirovej.
Tuż po zmianie stron kolejny raz centymetrów do szczęścia zabrakło Jaszek, tym razem nie doskoczyła do wysokiej piłki od Julii Włodarczyk GieKSa bezsprzecznie dominowała, a w ofensywie doskonale odnajdywały się także defensorki. W 55. minucie bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego zdobyła Patrycja Michalczyk, wykorzystując ustawienie golkiperki pod strzał stojącej obok Hmirovej. Pomocniczka mogłaby sobie dopisać okazałą asystę po przejęciu w środku pola i dryblingu, jednak Dżesika Jaszek nie skorzystała z wystawionej jej piłki, uderzając wprost w bramkarkę gospodyń. Nieco później Hmirova miała także okazję do zdobycia swojej drugiej bramki, gdy Santa Vuskane wygrała pojedynek fizyczny w polu karnym i nasza pomocniczka zagrała na odegranie z Julią Włodarczyk – górą była jednak golkiperka. Tuż po wejściu z ławki Aleksandra Nieciąg „asystowała” Patrycji Hmirovej przy rzucie rożnym, utrudniając interwencję bramkarce, dzięki czemu zobaczyliśmy gola olimpijskiego. W 75. minucie Nieciąg mogła mieć już na swoim koncie pełnoprawną asystę, gdy wystawiła piłkę na piąty metr do Vuskane, jednak górą była golkiperka gospodyń. Nasza zawodniczka z numerem „7” była bardzo aktywna tuż po wejściu na murawę, po pomysłowym podaniu Langosz do Włodarczyk była bliska zamienienia centry tej drugiej na bramkę. W 80. minucie Oliwia Grzegorczyk doskonale zrozumiała się z Santą Vuskane i posłała jej mocną piłkę po ziemi, a futbolówka podskoczyła na nierównej murawie tuż przed naszą napastniczką i uniemożliwiła jej oddanie celnego strzału. Chwilę później Vuskane została kopnięta w twarz przy próbie wybicia piłki, przez co miała prawo wykonania jedenastki. Łotyszka chciała przechytrzyć bramkarkę strzałem w środek bramki, jednak uczyniła to bardzo nieudolnie. Szansa na rehabilitacje nadeszła w końcówce spotkania – po jej uderzeniu piłka została strącona przez bramkarkę, by później zatrzymać się na słupku.
Respekt Myślenice – GKS Katowice 0:6 (0:4)
Bramki: Kozarzewska (10, 40), Jaszek (28), Hmirova (31, 71), Michalczyk (55).
GKS Katowice: Macała – Nowak, Michalczyk, Cyraniak (46. Grzegorczyk) – Włodarczyk, Kozarzewska (69. Zawadzka), Kalaberova (46. Langosz), Hmirova – Malesa (69. Nieciąg), Jaszek, Vuskane.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze