Adrian Frańczak: Musimy dać więcej jakości

Dodano przez Błażej | 14 kwietnia 2018 20:40
Licznik odwiedzin: 742

Po meczu ze Stalą porozmawialiśmy z Adrianem Frańczakiem. Poczytajcie, co miał do powiedzenia nasz prawy obrońca po tym spotkaniu. 

GieKSa.pl: Małe deja vu mamy po tym dzisiejszym występie GieKSy i przegranym spotkaniu ze Stalą?

Frańczak: Rzeczywiście  – nie tak to miało wyglądać, bo mieliśmy fajną serię i niestety przerwała ją Stal. Źle to dziś wyglądało z naszej strony. Mieliśmy dobrą passę i potrzebą chwili jest dobra reakcja na tą porażkę. 

Zabrakło dziś w szczególności okazji do zdobycia bramki? 

Dokładnie. W pierwszej połowie mieliśmy akcje po stałych fragmentach gry, ale brakło konkretnych. Wiadomo jak to jest, gdyby wpadła z tego bramka inaczej byśmy rozmawiali. Popełniliśmy błędy w obronie i straciliśmy bramkę. Chcieliśmy coś zrobić, ale nie wyglądało to najlepiej, bo brakło nam klarowniejszych okazji do zdobycia bramek. 

Można było przerwać akcję wcześniej przy tym karnym, bo piłka mocno latała pod naszym polem karnym? 

Była wrzutka na długi słupek, potem zgranie i kotłowała się ta piłka. Brakło wyekspediowania piłki w aut i trafiła ona w rękę Poczobuta.

Do poprawy chyba są wrzutki, czy to obrońców, czy pomocników, bo dziś sporo ich było, ale wszystkie lądowały w nogach u rywali albo były niedokładne. 

Musimy więcej dać w tym elemencie jeśli chodzi o jakość, bo rzeczywiście tutaj jest sporo do poprawy. Chciałbym jednak podkreślić, że brakło nam jakości z przodu, ale nie brakło dziś walki z naszej strony, nikt nie odpuszczał w czasie tego spotkania. 

3 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. dolc — 15 kwietnia 2018 @ 00:50

    tomassi zgadza sie wrzutki byly dzis kiepskie

  2. tomassi — 14 kwietnia 2018 @ 22:20

    Te dośrodkowania p.Frańczaka to…….
    Z autu to samo, co rzucił to kogoś na minę wsadzał
    strasznie to wyglądało.

  3. andreasw1959 — 14 kwietnia 2018 @ 21:41

    I to jest prowda zawodnicy widza jakie bledy popelniają

 

Dodaj komentarz

*