Brzęczek i Kiereś o meczu

Dodano przez Shellu | 1 października 2016 17:32
Licznik odwiedzin: 1499

Po meczu GKS Tychy – GKS Katowice na konferencji prasowej wypowiedzieli się obaj trenerzy. Oto co mieli do powiedzenia Jerzy Brzęczek i Kamil Kiereś.

Jerzy Brzęczek (trener GKS Katowice):
Gratuluję trenerowi, to pokazuje jaka jest piłka, mieliśmy swoje sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Popełniliśmy jeden błąd, zabrakło nam agresywnego wyjścia, ataku, przypadkowo odbita piłka poszła za plecy i Radzewicz uderzył idealnie. Jeśli chodzi o poziom było to bardzo dobre spotkanie, mecz derbowy, wspaniała atmosfera, chciałoby się, żeby wszystkie mecze ligowe były rozgrywane na takich stadionach i w takiej atmosferze. Dla nas niedosyt, ale myślę, że czasem trochę zimnego lodu na głowę nam się przyda.

Kamil Kiereś (trener GKS Tychy):
Musieliśmy wyciągnać wnioski z ostatnich spotkań. Na konferencji przedmeczowej mówiłem, że zbyt optymistycznie spojrzeliśmy na ligę. Chcieliśmy grać bardzo ofensywnie, stwarzaliśmy dużo sytuacji, ale traciliśmy bramki i przegrywaliśmy mecze. Wyciąganie wniosków, praca treningowa, dużo odpraw, analiz. Teraz każdy jest mądry po meczu, obroniło się to, co w tygodniu robiliśmy. Mecz na poziomie taktyki i w tej taktyce było dużo walki, można było zakładać, ze o wyniku przesadzi jedna akcja. Trudno powiedzieć, że dzisiaj taki element techniczny, piłkarski występował. Trudno było dzisiaj grac na naszym boisku kombinacyjną piłkę. Obroniliśmy nasze założenia, dotychczas nie graliśmy na zero z tyłu. Zagęściliśmy dzisiaj środek, jeśli chodzi o odbiór piłki. Trochę się dzisiaj wycofaliśmy, mniej optymistycznie graliśmy do przodu, ale szukaliśmy tej jednej bramki. Mecz był trudny, nie będę opowiadał, że byliśmy zdecydowanie lepsi, ale strzeliliśmy jedną bramkę. Mecz bardzo ważny, prestiżowy, ale musimy patrzeć z pokorą i czeka nas dużo pracy w przyszłości.

Lista komentarzy (5) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. 1964 — 2 października 2016 @ 09:33

    Kibic bce ma rację!Tak jak w 2 połowie z mielcem,tak i w meczu z tychami wyraźnie było widać brak agresji,czyli tzw.jaj!Myślę że ta dobra seria uśpiła troszkę kopaczy.Niestety w tej lidze bez woli walki i ambicji nie zrobi się wyniku!Nic pora znowu wziąć się do roboty i zapierdalać tak jak w meczu ze stomilem i pozostałych!Szkoda że w tych prestiżowych meczach dla kibiców nie potrafimy wygrywać!Co do wołkowicza to nie wiem co on w tym klubie jeszcze robi,totalne dno.chłopak wchodzi w ostatnich 2 meczach nie dość że po 3 minutach nie ma sił to okazuje się 12 zawodnikiem rywala!

  2. kibic bce — 1 października 2016 @ 20:22

    Berol potwierdzasz moje slowa ktore pisalem nie jednokrotnie. Brak dobrych zmiennikow i tyle. Sadze ze Pielo dalby wiecej niz Wolek.
    Brak wynikow 2 skladu przeklada sie po trochu na 1wszy sklad. Czas k… na to aby ktos wzial 2 sklad za ryj i ich ustawil jak Napierala nie moze to Brzeczek niech ich trenuje tez. Bedzie mial przeglad wszystkich naszych kopaczy. Wlasnie gdzie byla agresja w tym meczu? Jaj wam zabraklo? To tyle.jedziemy dalej. Z Siedlcami 3 punkty. Potem jeszcze gorszy mecz z KSG. Oni pokaza gdzie jestesmy.
    W zimie 3-4 konkretne wzmocnienia. Chyba ze znowu miasto cos popierd…. . Szansa na awans jest tylko trzeba zapie.. w kazdym meczu.

  3. kibol — 1 października 2016 @ 19:15

    Niestety potwierdziliście to awans za 2 lata ten sezon można tylko sie zgrywać i uczyć sie agresywnosci skuteczności i woli walki za wszelką cene Tychy mecz życia bo derby to zawsze jest mecz życia a nie sranie w banie może coś to was nauczy albo dalej 1 liga do bólu

  4. Berol — 1 października 2016 @ 18:20

    my niestety nie mamy zmienników co pokazuja żenujące wyniki rezerw wystarczy ze ktos nam z 11 wypadnie i jest problem chyba tylko na bramce mamy dwóch dobrych do zmiany reszta jak jednego klocka w układance zabraknie to spore osłabienie ci co wchodza to raczej zawodnicy minus jeden na boisku jak szkody nie robia i sa niewidoczni to pół biedy po prostu zespół musi grac w np w 9 plus dwóch np nieobecnych czyli gramy w 7np tak realnie reszta w sumie jakby ich nie było to bez wiekszej róznicy równie dobrze mozna by jakies słupki jak na treningach postawic dla rywali bez róznicy

  5. Jooo — 1 października 2016 @ 17:53

    Panie trenerze Sobków wolkowicz tragedia czemu takie chujowe zmiany nic zespołowi tacy zawodnicy w dodatku prędzej bym ich nazwał hamulcowymi drużyny mam nadzieję że wyciagniemy wnioski z tej porażki i w następnym meczu będzie ta agresywna Gieksa

 

Dodaj komentarz

(wymagane)