Piłka nożna
Czas zmian – są pierwsze decyzje
Jak poinformował Dyrektor Sportowy GieKSy, Grzegorz Proksa, klub zakończył współpracę już z trzema zawodnikami. Przyszłość kolejnych ma się wyjaśnić do końca tygodnia.
W gronie zawodników, których nie zobaczymy już w klubie, są: Antonim Bucek, Jarosław Wieczorek oraz Rafał Kujawa. Piłkarze ci byli często wymieniani w kontekście odejścia z GieKSy, tym bardziej, że kończyły im się kontrakty, a zrobili niewiele, by udowodnić, że ich przedłużenie miałoby sens.
Do końca tygodnia mamy poznać kolejne decyzje personalne. Podobnie jak rok temu, sprawa letnich transferów budzi ogromne emocje wśród kibiców. Wielu fanów oczekuje na przykład, że wśród zawodników, którym podziękuje klub będzie kapitan zespołu, Przemysław Pitry. W rozmowach często pada również nazwisko Kamila Cholerzyńskiego. Obaj piłkarze grają już przy Bukowej długo i nie spełniają pokładanych w nich nadziei.
W prasie pojawiły się informacje, że GKS sprowadzi co najmniej 7 nowych graczy. Liczba ta daje też wyobrażenie co do skali rozstań, jakie czekają drużynę – wychodzi na to, że co najmniej 4 obecnych zawodników będzie szukać nowego pracodawcy. W kontekście wzmocnień nazwisko Macieja Bębenka z Sandecji pada tak często, że trudno sobie wyobrazić, by ten piłkarz przy Bukowej się nie pojawił. Proksa ujawnia, że piłkarzy, z którymi GKS już się dogadał jest kilku. Ich nazwiska poznamy w najbliższym czasie.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


hanibal
10 czerwca 2015 at 09:43
A co z Dudą stanął w miejscu nie robi żadnych postępów,czas zastanowić co poczynić czy dać mu szanse dalszej gry w G.K.S-ie.
JJO
10 czerwca 2015 at 10:12
Na Zbity Pysk wyrzuciłbym z KOCHANEJ GIEKSY :
1 – PITRY
2 – LEIMONAS
3 – PETASZ
4 – CEGLARZ
5 – KAMINSKI
6 – DUDA
7 – PIELORZ…
OGÓLNIE NAZBIERAŁOBY SIĘ WIĘCEJ panienek ale CZYMS trzeba grac.
ar2rkat
10 czerwca 2015 at 18:31
na zbity pysk? przesadziłeś Pitry ok pożegnać ale i podziękować coś jednak dla gieksy zrobił Petasz ok Kamiński puknij sie w łeb Pielorz to samo Duda zostawić Ceglarz papa Leimonas dać mu szanse
Wlodek
11 czerwca 2015 at 21:17
Na Zbity Pysk wyrzuciłbym z KOCHANEJ GIEKSY :
1 CYGAN 2 CHOLERZYNSKI no i 3 cała reszta grajków .
-zostawiłbym Gonza -Pietrzaka – Januszkiewicza -Jurkiewicza i Pitrego (ława).
TYLE
kejta
12 czerwca 2015 at 05:10
Na zbity pysk wyrzucilbym z Kochanej Gieksy:
1 Wszystkich zawodnikow
2 Wszystkich trenerow
3 Wszystkich pracownikow klubu
4 Zburzyc, zaorac
5 I zaczac wspierac ROZWOJ Hahahaha
Damian
12 czerwca 2015 at 08:45
Twoja starą ktoś zaorał i widzisz co z tego wyszło
JJO
12 czerwca 2015 at 10:41
Ar2rkat – jeśli według twojej oceny zostawilbys Kamińskiego Petasza dude a leimonasowi dać szansę…. To sory chłopie ale ty chyba chcesz aby kolejny rok była chujnia z patatajnia…
Ja mam dość oglądania chodzenia za piłka… Banda nierobow którzy już pokazali na co ich stać…
Strateg
12 czerwca 2015 at 15:18
Niema co się tu rozczulać,trzeba rozdupcyć to toarzystwo ! Do wywalenia od zaraz:
-Pitry
-Ceglarz
-Leimonas
-Cholerzyński
+Ci którzy już wyjebani zosali czyli Petasz,Wieczorek,Bodziony,Rudnicki,Bucek,Kujawa.. 🙂 Teraz trza się zbroić,Piast,Podbeskidzie,Bełchatów to kluby które pozbywają się na prawdę dobrych grajków,może coś od nich wezniemy..?! Mam nadzieje że będą to w końcu wzmocnienia a nie przyjdą piłkarze którzy są słabsi od tych którymi dysponujemy,zobaczcie sami że Ci którzy odchodzą grali u nas w większość jeden sezon.. 😉
kejta
12 czerwca 2015 at 18:06
Damian gratuluje inteligencji. Jak widac pokolenie bezmozgowcow daje jeszcze czasami o sobie znac 😉
Ali baba
12 czerwca 2015 at 18:20
Tylko zmiany od podstaw moga dac cos nowego