Echa Bukowej #56 – a potem długo sam, sam w to nie uwierzę

Dodano przez Karol | 24 października 2018 23:56
Licznik odwiedzin: 549

Namalowany kroplami ulewnego deszczu pejzaż przedstawiający ligowy pojedynek między GKS-em Katowice a Garbarnią Kraków nie miał szans by trafić w gusta nawet najmniej wybrednych koneserów sztuki sportowej. Najwięksi wrażliwcy być może słusznie zostali w domach lub… w pracy. Mecz rozgrywany w środku tygodnia o godzinie 17:00 to idealna okazja do tego by odstąpić od obowiązków tłumacząc się stanem wyższej kibolskiej konieczności. Ale w sytuacji gdy trzeba obserwować boiskowe poczynania wtórnych piłkarskich analfabetów nie każdy znajduje w sobie to minimum woli by skierować swe kroki w kierunku stadionu. 

W tym miejscu tekstu miały się znaleźć tradycyjne utyskiwania na Polsat Sport, jego podejście do transmitowania ligi i brak szacunku do kibiców. Warto jednak unikać hipokryzji więc pory meczu dziś nie będę nazywał niefortunną. Z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze, im szybciej można było przełknąć tę gorzką pigułkę tym lepiej. Po drugie, o 19:00 miałem pewną sprawę do załatwienia i naprawdę czułbym niesmak i rozgoryczenie gdybym z powodu tego meczu musiał ją odpuścić. Kochani ludzie z Polsatu! Zaplanujcie nam resztę meczów na 16:00 w tygodniu, najlepiej po 2-3 w każdym – dograjmy ten sezon awansem, przy odpowiedniej organizacji przed Bożym Narodzeniem skończymy. Po co mamy się męczyć – wy z nami, my z naszymi piłkarzami. Potem reset, gruba kreska, sezon 2018/2019 skażemy na wieczne zapomnienie i po kilkumiesięcznym odpoczynku, w sierpniowym ciepełku, ruszymy z tym od nowa. 

Na Blaszoku pojawiło się bardzo mało osób, na Głównej pojawiło się bardzo mało osób a w sektorze gości nie pojawił się nikt. Jak to się ostatnio mówi: niby się człowiek spodziewał a jednak trochę się łudził. Trudno uwierzyć, że to wszystko się toczy w tym kierunku. W kierunku zmiany ligi ale nie na tą, o którą nam chodziło. W atmosferze stypy, a nie fety. Włąściwie to być może jedyna interesująca rzecz, którą można obserwować obecnie przy Bukowej: jakie emocje będą po kolejnej porażce wyrażać twarze kibiców? Twarze, bo na okrzyki już szkoda słów… Czy będziemy w stanie nadal spotykać się co kolejkę mimo tej bezsilności i, coraz częściej, obojętności? Kłaniam się tym, którzy jednak dotarli we wtorek na nasz stadion i do zobaczenia już w najbliższy weekend. 

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1050
Goście: 0
Wydarzenia: brak

8 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Akkk — 27 października 2018 @ 21:52

    Stefani
    I jak decyzje, kogo trzeba wygasić ?
    Mnie czy tych pajaców ?
    O przepraszam na pajaca trzeba sobie zasłużyć – coś umieć.
    Jak Twoje ego ???

  2. kkk — 27 października 2018 @ 10:15

    stefano
    Jakby Cię kobieta zdradzała na prawo i lewo i wszyscy by się śmiali z Ciebie (czego Tobie i nikomu nie życzę) to też wytrwale trwał przy niej ???
    Ty wiesz i ja jakby się to skończyło, a to przecież dla Ciebie najbliższa osoba na świecie i co, pogoniłbyś ją i tyle.
    A tu chodzi o co ? O patałachów którzy na Twojej naiwności zarabiają nie małe pieniądza za nic nie robienie.
    Cenisz ich i ten wstyd już w całej Polsce, bardziej niż najbliższą osobę ?

  3. Zadolak — 26 października 2018 @ 17:24

    Chodzenie na pilkarská Gieksé to teraz szkoda zdrowia i czasu.Jezdzilem przez 35 lat na moj ukochany klub cieszyle sie na kazdy mecz,ale teraz wole jezdzic na hokej i siatke tam wiecej jest emocji,jest gra z ambicja i zangazowaniem niz tylko niz ciagle nerwy czy nie straca bramki,czy strzela cos.Prawdziwego pilkarskiego Giekaesu juz nie bedzie.

  4. stefano — 26 października 2018 @ 07:59

    KKK sam się rozwiąż !!!!

  5. kkk — 25 października 2018 @ 21:25

    Błagam, niech ktoś kto ma na to wpływ rozwiąże sekcję piłki.
    Przecież możemy być szczęśliwi uśmiechnięci, cieszyć się ciągłymi zwycięstwami, mamy hokej, mamy siatkę !!!!

    Wygaście piłkarski GKS !!!!!!

  6. Tymron — 25 października 2018 @ 15:51

    Stanowi rzeczy są winni sami kibice, jeszcze bardziej „bezjajeczni” jak to pisze Shellu niż piłkarze. GieKSa umiera a my nie robimy z tym nic. Kto tu trzyma władze w tej ekipie ? Jest jeszcze ktoś taki ? Czy siedzi teraz w gabinecie Krupy lub Janickiego ? Jeśli kibice tego nie uratują jak robili to już kilka razy to tym bardziej banda goroli najemników z „przychylnym” prezydentem na czele.

  7. peter — 25 października 2018 @ 09:51

    Czy piłkarze nie mają poczucia wstydu, własnej wartości? Człowiek się wkurzal jak przegral byle jaki szpil na placu a po nich spływa. Może dlatego że nie mają się przed kim wstydzić bo nikt już prawie nie łazi. Jakby były ze 4 koła na szpilu i dostali porządne gwizdy może by ich ruszyło a tak skoro kibice już to leją. Ja tam będę w sobotę.

  8. stefano — 25 października 2018 @ 07:40

    Sprawa jest prosta , nikt nie panuje nad sekcja piłkarska.
    Miasto nie angazuje się w ogóle , bo normalnie poleciały y głowy ( Janicki , Bartnik itd.)
    Kibice w większości zobojętnieni na ten stan , wola się nie denerwować na zywo i zostają w domu , a dla tych co chodza aktualnie Bukowa to miejsce spotkań z kolegami , znajomymi itp.

 

Dodaj komentarz

*