Felietony Kibice Piłka nożna
Echa Bukowej #68 – Forma zła
Kilkaset osób mniej postanowiło (pomimo zwycięstwa w Wejherowie) przyjść na „rewanż rewanżów”, czyli spotkanie z Bytovią Bytów. Na Blaszoku, jakby dla dopełnienia obrazu dramatu sportowego który rozgrywa się w klubie, zasiedli już na prawdę jedynie najwierniejsi. Zawisła też jedna flaga – „Nie dla nas forma zła”.
Tylko… no właśnie, na pewno nie dla nas? A może tylko dla nas? Kolejna porażka, rok bez zwycięstwa na własnym stadionie, sportowa degrengolada. Ciężko cokolwiek napisać po takim meczu… doping? No był. Goście? wiadomo – zero. Oprawa? Bądźmy poważni. Jedyne co można napisać to… przyjdźcie na kolejny mecz, mimo wszystko, próbujmy, walczmy, bo co nam innego pozostało? Karta się w końcu kiedyś odwróci, bo przecież… „Nie dla nas forma zła”
Podsumowanie:
Oprawa: brak.
Frekwencja: 1880.
Goście: 0.
Wydarzenia: transparenty: „CISU wracaj do zdrowia” i „Młody Bastion 5 lat”
Hokeiści GieKSy już za kilkanaście dni powrócą na lód, by rozpocząć przygotowania do sezonu 2026/27. Korzystając z przerwy – Wierzba spotkał się z Bartoszem Fraszko na godzinną rozmowę.
Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!
Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):
Konto:
Santander
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Bukowa 1a, 40-108 Katowice
Tytułem: Podcast hokej
PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast hokej
Posłuchaj archiwalne podcasty:
Jesteśmy dostępni także na Spotify:.
Piłka nożna
Bliżej Żiliny
Hajduk Split wygrał w pierwszym meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy z MSK Żilina 2:0. Przegrany tego dwumeczu będzie rywalem GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji.
Pierwszą bramkę zdobył w 22. minucie Roko Brajković, pięknym technicznym strzałem z kilkunastu metrów pokonując Jakuba Badzgona. Drugie trafienie zaliczył Dalisson, który przeprowadził indywidualną akcję i płaskim strzałem zza pola karnego podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
Hajduk był zespołem dominującym i stworzył sobie jeszcze kilka sytuacji, jednak Żilina również miała swoje okazje – m.in. znakomitych sytuacji sam na sam nie wykorzystali Timotij Hranica i Marko Roginić.
Rewanż odbędzie się w czwartek 16 lipca o 20:30 w Żilinie.
Pierwszy mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji GKS Katowice rozegra na wyjeździe 23 lipca.
Hajduk Split – MSK Żilina 2:0
Bramki: Brajković (22), Dalisson (49).
Hajduk: Silić – Acapandie, Maresić, Van Horenbeeck, Hrgović, Brajković (79. Hodak), Pajaziti, Pukstas, Dalisson (79. Del Moral), Melnjak (73. Huram), Sego (86. Livaja).
Żilina: Badzgon – Paliscak, Kasa (63. Minarik), Narimanidze, Hranica (82. Datko), Kaceer (71. Adang), Bzdyl, Kasko (63. Ilko), Kosa (63. Florea), Bari, Roginić.
Zapraszamy do drugiej galerii z VII Turnieju „Tasi CUP”, który niedawno odbył się na Murckach i był połączony z rodzinnym piknikiem. Zdjęcia autorstwa Anny oraz Mariusza.

PanGoroli
13 sierpnia 2019 at 08:03
Ale za to były „pozdrowienia do więzienia” Pewnie dla kolejnego złamasa, co garuje za niewinność…
Dla wszystkich, którzy onanizują się kibolką – stworzona została przez ubecję na początku lat 80-tych. Miała rozbić jedność i solidarność w Polsce, służyć propagandzie – protesty Solidarności przypisywać kibolom, a także działalności operacyjnej – inwigilacja, rekrutacja. Tak więc, kibolka w Polsce, to jeden z ostatnich, śmierdzących reliktów PRL-u. W chwili obecnej przyczyna upadku niejednego klubu. Futbolowe potęgi świata opierają się na pogardzanych w Polsce piknikach, nie na stadionowych downach i oprychach.
baxxi77
13 sierpnia 2019 at 10:16
wprd stąd szmaciarzu ze wsi w której kiedyś rosły tylko sosny i król Władysław zrobił tam sracz dla swoich rycerzy!
Irishman
13 sierpnia 2019 at 10:44
Co Ty to chłopie piszesz?
To chyba nie znasz historii własnego klubu, który jakby nie „kibolka” to by dziś nie istniał albo był na poziomie Polonii Warszawa! Nie pamiętasz jak mało brakowało, abyśmy mieli zostać jakimś tam KP Katowice.
To właśnie „kibolka” odbudowała klub gdy polecieliśmy z ekstraklasy do IV ligi, to „kibolka” niejednokrotnie przygotowywało stadion do rozgrywek i to wreszcie „kibolka” uratowała go przed niejakim Królem, notabene popieranym przez wielu „pikników”.
A „pozdrowienia do więzienia”. Cóż… dziś może jest trochę inaczej ale chyba pamiętasz Mydlniki, czy relacje na szczęście nie naszych chłopaków z akcji „Widelec”. A to niestety zostaje w świadomości ludzi na długie lata!
BBG
14 sierpnia 2019 at 12:20
kibolka jako relikt PRL 😀 tego jeszcze nigdzie nie grali 😀
tombotleg
16 sierpnia 2019 at 12:34
Fakt faktem to wszystko siadło na ryj, poza tym ludzie mają wyjebane są tysiące atrakcji i innych form spędzania czasu, u nas w PL kibolka to jak krótkie gacie, większość z nich wyrasta niestety, zostają tylko jak napisano najwierniejsi, czyli te 1800 na dzień dzisiejszy, a jeszcze jak niema wyników to nikt normalny nie przyjdzie, przecież u nas pikników jest w tej chwili zero, o czym tu gadać, jeszcze od czasu pamiętnego meczu z KSG i tych akcji na blaszoku skończyła się pewna epoka i ne vrati..