Dotychczasowe pojedynki z Kolejarzem

Dodano przez GoT | 30 sierpnia 2012 22:56
Licznik odwiedzin: 819

Kolejną przeszkodą Trójkolorowych w drodze po ligowe punkty będzie Kolejarz Stróże. Zespół dowodzony przez Przemysława Cecherza zajmuje obecnie w układzie ligowej tabeli miejsce szóste, a GKS szesnaste, ale ewentualna wygrana katowiczan pozwoli zbliżyć się do Kolejarza, ustępując mu już tylko jednym punktem. Jak wyglądały dotychczasowe boje obu ekip w lidze można przeczytać poniżej:

http://www.gieksa.pl/historia-pojedynkow-gks-u-z-kolejarzem/

Do tego opisu należy jeszcze dodać ostatni pojedynek tych zespołów. Była to runda rewanżowego ubiegłego sezonu, a polem bitwy był Stadion w Stróżach. Chociaż sformułowanie „pole bitwy” nie za bardzo odzwierciedla to, co działo się na murawie. Przed spotkaniem zdobycie pełnej puli wydawało się trudne, bo Kolejarz był wtedy rewelacją rozgrywek, lecz tylko pozornie. Stróżanie bowiem masę punktów tracili na swoim terenie, a zyskiwali głównie na wyjazdach. W pierwszej połowie na murawie niewiele się działo. Swoje szanse miały oba zespoły, ale nie były one specjalnie klarowne. Zawodnikom gry nie ułatwiał stan boiska, na którym nawet linie boczne nie były proste, co potwierdzał nasz były stoper Kamil Szymura: „jest to trudny teren, boisko było fatalne”. W drugiej odsłonie, po 50 minutach gry i drugiej żółtej kartce dla Basty, GieKsa grała z przewagą jednego zawodnika. Mimo to nadal nie udało się dojść do 100% sytuacji. Swoich rywali usprawiedliwiał Krzysztof Markowski znów upatrując w nierównej murawie niepowodzenia GKS-u: „Ciężko im się grało, bo na tym nierównym boisku ciężko konstruować atak pozycyjny”. W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał Tomasz Hołota, ale uderzając głową minimalnie chybił i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Tamto starcie zapamiętaliśmy głównie z pozaboiskowych wątków. Po pierwsze niepodpisanie przez prezesa Krysiaka listy wyjazdowej, przez co naszych graczy nie wsparli będący w Małopolsce kibice GieKSy. Po drugie żałosne wyczyny senatora Koguta (najważniejszego człowieka w Kolejarzu), które zostały nagrane przez kamerę gieksainfo.pl, a potem przez kolejne dni pokazywane we wszystkich stacjach telewizyjnych w kraju.

Zaktualizowany bilans prezentuje się następująco: jedna wygrana GKS, również jedno zwycięstwo Kolejarza oraz dwa remisy. W bramkach 2:2, co sugeruje, że festiwalu strzeleckiego w sobotę nie ma co się spodziewać.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*