Kędziora: Przysnęliśmy i straciliśmy dwa gole

Dodano przez Błażej | 22 października 2017 21:53
Licznik odwiedzin: 1055

Po spotkaniu z Ruchem z dziennikarzami w sali konferencyjnej spotkał się Wojtek Kędziora. Co miał do powiedzenia nasz napastnik przeczytacie poniżej:

Wojtek nie wypominając Ci wieku ciężko jest przejść w każdy momencie wobec takiej porażki? 

Kędziora:  Dokładnie tak, wiadomo jakiej rangi było to spotkanie. Kibice tyle czekali na to spotkanie więc ta porażka boli. Boli tym bardziej gdzie w pierwszej połowie przyspaliśmy i Ruch strzelił nam dwa gole. W drugiej byliśmy pełni wiary, że możemy odnieść dobry wynik. 

Kibice będą pytać czy to znowu nie presja i ranga tego spotkania zadziałała na GieKSę, która od lat nie wygrywa ważnych spotkań?

Ciężko powiedzieć czy presja. Każdy z nas chciał zagrać dobre spotkanie a nie tylko połowę. My popełniliśmy błędy i było ich za dużo. Czuliśmy w środku, że jest to ważne spotkanie dla całego klubu i jest nam przykro, że nie mogliśmy udźwignąć tego ciężaru. Tym bardziej żal bo myśle, że nie byliśmy słabsi dziś od Ruchu. 

Bramka na 2:1 i przerwa. Pojawiły się głosy, że GieKSa na tym straciła. Też masz takie wrażenie z boiska? 

Ciężko powiedzieć w tej sytuacji. Przerwa była spowodowana wydarzeniami na trybunach. Po bramce czuliśmy, że jesteśmy lepsi w danym momencie. Na pewno kibice chcieli nam pomóc do ostatnich minut. 

W poprzednich spotkaniach udawało się wygrać. Dziś zabrakło szczęścia czy może pomysłu na rozbicie rywala? 

Ruch miał dwie sytuacje. Pierwsza to strzał przypadkowy i Nowak był chyba zasłonięty. W drugiej połowie zostaliśmy po prostu skontrowani. Poczuli się pewnie po tej bramce. Szkoda, że nie padła wcześniej dla nas bramka. Ruch po bramkach za wiele nie musiał robić w ataku i bronili wyniku. 

Nie brakło wam w końcówce kreacji akcji bo ciągle piłka krążyła pośród obrońców? 

Mieliśmy grać spokojnie od boku akcje i wtedy wrzucać piłki w pole karne lub szukać piłek prostopadłych. 

To Twoja najbardziej dotkliwa porażka? 

Na pewno tak, przegrywałem z Górnikiem z Piastem czy Zagłębiem ze Śląskiem. Smutna lista to dla mnie, ale mam nadzieję, że się podniesiemy. 

Piłkarskie życie nie znosi próżni, za tydzień kolejny mecz a przed nami jeszcze parę w tej rundzie. 

Po takim meczu jest ciężko, prezes powiedział nam, że jest wiele spotkań w których możemy zbierać punkty. Potrafiliśmy robić punkty i mam nadzieję, że ten mecz tego rytmu nie zaburzy. 

Prezes był w szatni? 

Prezes był w szatni, podziękował za walkę.

7 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. 1964 — 24 października 2017 @ 18:07

    Nastepny prezesik ciamajda!Podziękował za walke.w piłce nie ma kolesiostwa,miał pierdolnąć drzwiami i tyle w temacie!Dalej klepcie się po plecach pajace!GieKSa to My!

  2. Wojciech — 23 października 2017 @ 19:43

    Przysnęli? Wyglądali jakby mieli nasrane w galoty ciśnienie ich przerosło po prostu potrzebny psychiatra od zaraz.

  3. wierny — 23 października 2017 @ 00:06

    Brawo popieram te komentorze cza bylo chociaz remia wyciagnac. Wez kurnqa idź z Gonzem na maryne trzymac forme.

  4. Mysław — 23 października 2017 @ 00:06

    Przysnęliście? Kurwa przysnęliście w derbach? Weź już się kurwa kolejny pajacu lepiej nie wypowiadaj.

  5. David — 22 października 2017 @ 23:10

    Ty kur…wa pedale jeb..ny za co wam prezes podziękował za ku..rwa walke? Jaka walke wydupiac z Katowic jesteście zjebani przez takich ciuli jak wy za niedługo nikt na szpil nie przyjdzie ofermy i patyczaki

  6. Kibol — 22 października 2017 @ 23:05

    Wy KUR……A spicie od początku sezonu Kur….a jaki wstyd na Śląsku i Zagłębiu GieKSa tylko do bicia

  7. A — 22 października 2017 @ 22:52

    Bo jestescie pierdoły!!!

 

Dodaj komentarz

*