Kto o nich pamięta #2 [Tomasz Moskal]

Dodano przez Błażej | 29 kwietnia 2015 07:47
Licznik odwiedzin: 2262

Poniżej przedstawiamy wam kolejne wspomnienia dotyczące piłkarzy, którzy grali w GieKSie, ale nie odgrywali wiodących ról, jeśli chodzi o zdobywanie trofeum. Wielu z nich odkrywało jednak dużą rolę w klubie, ich bramki czy też interwencje na stałe wpisały się w historię GieKSy. Poniżej wspomnienia dotyczące kolejnego takiego zawodnika Tomasza Moskala.

Tomasz Moskal początki swej kariery spędził w Śląsku Wrocław. Tam jednak bez większych sukcesów spędził 4 sezony, w których strzelił w ekstraklasie 4 bramki. W sezonie 97/98 przeszedł do GieKSy i już na samym początku rozgrywek pokazał, że GieKSa będzie mieć z niego pożytek. 4 Bramki w 5 meczach sprawiły, że Moskal szybko stał się ważnym ogniwem GieKSy, a wraz ze Sławomirem Wojciechowskim liderowali przez pewien czas w tabeli króla strzelców. Wojciechowski i Kubisz grali finezyjnie, podczas gdy Moskal zajmował się wykończeniem akcji. Był typem napastnika, którego piłka szukała w polu karnym. Sezon w GieKSie zakończył z bilansem 30 meczów i 9 goli. Po roku spędzonym w GieKSie odszedł do Polonii Warszawa gdzie w sezonie 99/00 osiągnął największy sukces w karierze zdobywając Mistrzostwo Polski. Niestety wkład w ten wynik był bardzo mały, bowiem Moskal zdobył tylko 4 bramki.

Osobiście z Moskalem mam duży problem wielu kibiców pamięta go, jako typowego „drewniaka”, który bramki strzelał przez przypadek bądź do tzw. „Pustaka”. Ja zapamiętałem tego zawodnika z tego, że po prostu strzelał bramki, znajdował się tam gdzie powinien i wykorzystywał swój wzrost ( 191 cm).GieKSa na tamte czasy naprawdę dobrze sobie radziła, grała bardzo dobre mecze, Moskal był częścią tego zespołu i dobrze sobie radził. Pamiętam go również z jego fryzury ‘ala „Mięciel” oraz z tego, że ciągle żuł gumę ( albo ja miałem takie wrażenie). Jego bilans mógł być lepszy gdyby nie jedna pechowa sytuacja….. w 6 kolejce po dwóch wygranych, dwóch remisach oraz porażce GieKSa grała z Polonią Warszawa. Moskal już na początku strzelił gola, goście wyrównali przed przerwą. W drugiej połowie pod koniec spotkania Moskal przejął piłkę w polu karnym, uderzył z woleja ( nie był to klasyczny wolej, po prostu piłka była przed nim i musiał mocno unieść nogę i uderzyć z prostego)…. Sytuacja była 100%, widziałem już piłkę w bramce…. Moskal chyba również i niestety dla niego bramkarz obronił ten strzał. To była jedna z tych akcji, które decydowały o tym czy masz 3 punkty czy nie. GieKSa zremisowała ten mecz a Moskal po tej akcji nie mógł się odnaleźć. Do listopada nie strzelił bramki a ja tamtą posuchę tłumaczyłem sobie tym, że zaciął się po tej właśnie akcji. Dziś również mam tą sytuację przed oczami i zastanawiam się jak można było tego nie trafić.

P.s. przed wami filmiki prezentujące grę GieKSy z Moskalem w składzie. W meczu derbowym zaliczył gola i asystę przy samobóju. Ten mecz to kawał historii GieKSy, którą tworzą spotkania derbowe. Oby jak najszybciej wróciły takie derby. A co do Moskala to mam wrażenie, że dziś osiągnąłby więcej w swej karierzeJ być może pod okiem trenera Moskala

Poniżej kilka linków do meczy GieKSy z udziałem Tomasza Moskala i jego bramki

https://www.youtube.com/watch?v=knpAkGUXYz8 GKS – Raków 3:0

https://www.youtube.com/watch?v=WQY9ffaCzgI Ruch_GKS 2:2

https://www.youtube.com/watch?v=a6tMNWZmYsM Pogoń-GKS 2:3

5 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Zaba — 30 kwietnia 2015 @ 20:36

    GieKSa-Wisła 4:0,debiut Moskala i zaraz bramka.

  2. piotr — 29 kwietnia 2015 @ 20:40

    spoko błażej dzieki za info czekam na nastepnego we wspomnieniach

  3. Błażej — 29 kwietnia 2015 @ 14:18

    @Piotr czasem bardzo ciężko coś znaleźć w necie jeśli chodzi o dawnych graczy, szczególnie tych, którzy nie osiągnęli nic wielkiego w piłce. Przy dziennikarskich kontaktach może by szło do nich dotrzeć, my niestety czasem mamy ograniczone możliwości i czas 🙂

  4. piotr — 29 kwietnia 2015 @ 11:27

    fajne wspomnienia pamietam te szpile z lezka w oku:( gdzie te czasy gieksa na najwyzszym szczeblu rozgrywek ech p.s jesli moglbym cos zasugerowac to interesowaloby mnie cos np co porabiaja teraz dani pilkarze czy dalej gdzies siedza w pilce w jakich klubach np czym sie palaja:):):)na codzien pozdrawiam

  5. tyta — 29 kwietnia 2015 @ 10:31

    … aaahhh chciałoby się takie akcje i bramki oglądać dzisiaj, zwłaszcza akcja i bramka na 3:1 z Pogonią (https://www.youtube.com/watch?v=a6tMNWZmYsM). Złe podanie jednego Piłkarza GKS i potknięcie Drugiego a mimo to walczył, naprawił błąd odbierając piłkę i co i…3:1 dla GKS!!! Świetny materiał szkoleniowy dla dzisiejszych biegających w GieKSy. Swoją droga Błażej przypomniałeś mi tymi filmami, że był charakterystyczny z fryzury (i nie tylko ) piłkarz jak Adam Bała. Ponadto odświeżyłeś mi nazwisko bramkarza Luncika. Gratuluję ci pomysłu cyklu „Kto o nich pamięta” – chętnie czytam.

 

Dodaj komentarz

*