Piłka nożna Prasówka
Media o meczu Stal-GieKSa: To hit najbliższej kolejki
W ósmej kolejce rozgrywek II ligi GieKSa rozegra spotkanie na wyjeździe w Rzeszowie z liderem rozgrywek, Stalą. Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat tego meczu.
nowiny24.pl – Stal Rzeszów kontra GKS Katowice, czyli trzykrotny zdobywca Pucharu Polski. To hit najbliższej kolejki
[…] Największe sukcesy święcił jednak w latach 80-tych i 90-tych. Ostatnie lata spędził w 1 lidze i za każdym razem był wymieniany w roli kandydata do awansu. Zawsze jednak czegoś brakowało, a poprzedni sezon był już prawdziwą katastrofą i zakończył się spadkiem.
Latem drużynę przejął Rafał Górak i otrzymał jeden cel – awans do 1 ligi. Początek obecnych rozgrywek „Gieksa” zaczęła jednak przeciętnie, ale w poprzedniej kolejce w końcu wygrała na własnym boisku, co przytrafiło się jej pierwszy raz po ponad roku. Do Rzeszowa katowiczanie przyjadą więc w dobrych nastrojach.
[…] Pojedynek w Łodzi to już jednak historia i teraz liczy się tylko GKS.
– To na pewno zespół grający bardzo ofensywnie, podobnie jak my, z wysoko ustawionymi bocznymi obrońcami. Spotkają się więc dwa zespoły grające odważnie i myślę, że w sobotę czeka nas elektryzujące widowisko – stwierdził trener Niedźwiedź.
stalrzeszów.pl – Kolejna futbolowa marka przybywa na Hetmańską
Już w najbliższą sobotę nasza drużyna podejmie kolejną mocną futbolową markę – GKS Katowice.
[…] W poprzednim sezonie wielu komentatorów pierwszoligowej rzeczywistości przepowiadało, iż drużyna z Katowic będzie walczyła o awans do PKO BP Ekstraklasy. Jak to jednak często w piłce bywa takie proroctwa nie zawsze muszą się spełnić i tak też było tamtym razem. Nasi najbliżsi rywale ostatecznie zajęli 17 miejsce w tabeli co zakończyło się ich degradacją do II-ligi. Należy jednak uczciwie przyznać, iż w końcowym rozrachunku do utrzymania „GieKSie” zabrakło bardzo niewiele, gdyż zaledwie jednego punktu!
[…] Apetyty u naszych rywali są jednak zdecydowanie większe więc możemy spodziewać się zaciętej walki o ligowe punkty w Rzeszowie.
Rzeszowska Stal natomiast wciąż legitymuje się bilansem pięciu zwycięstw i dwóch porażek. Nasza drużyna szczególnie imponować może na własnym obiekcie na którym zdobyła komplet punktów. Zwycięstwo w tym spotkaniu nie tylko pozwoliłoby utrzymać obiektowi przy Hetmańskiej 69 status ligowej twierdzy, lecz także umocniłoby „Stalowców” w czołówce tabeli. Jak więc widać w sobotnie popołudnie obie drużyny będą miały o co grać.
Dodatkowym smaczkiem w tym pojedynku będzie także fakt, iż przeciwko swojemu byłemu zespołowi wystąpi Grzegorz Goncerz. Jak pokazały Jego mecze w barwach rzeszowskiej Stali pięćdziesiąt osiem trafień jakie zanotował ten zawodnik grając dla GKS-u Katowice nie było przypadkiem. Czy w najbliższą sobotę nasz napastnik dorzuci coś do swojego dotychczasowego dorobku strzeleckiego kosztem byłej drużyny?
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze