Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka

Multisekcyjny przegląd mediów: Awans nie za wszelką cenę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, hokeja na lodzie i siatkówki GieKSy.

Jako ostatnie zakończyły sezon piłkarki i w związku z tym dopiero w ubiegłym tygodniu rozpoczęły przerwę letnią, ale bardzo krótką: przygotowania do sezonu 2019/20 rozpoczną już 26 czerwca. Piłkarze, hokeiści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, cały czas trwają rozmowy z potencjalnymi nowymi zawodnikami. Siatkarze wrócą do rozgrywek ligowych 26 października.

 

PIŁKA NOŻNA

sportslaski.pl – GieKSa wznowiła treningi. Przy Bukowej wiele nowych twarzy

Piłkarze GKS-u Katowice rozpoczęli dziś przygotowania do drugoligowego sezonu, który zostanie zainaugurowany pod koniec lipca. W zespole trenera Rafała Góraka pojawiło się sporo testowanych zawodników, w tym aż pięciu wychowanków „Młodej GieKSy”.

[…] W grupie 29 trenujących zawodników nie znalazło się miejsce dla Davida Anona. Hiszpański pomocnik pozostał w ojczyźnie, a do klubu ma dołączyć w kolejnych dniach. Jak przyznał Robert Góralczyk, dyrektor sportowy GKS-u, sytuacja Hiszpana jest na etapie wyjaśniania.

[…] Poza zmianami w kadrze pierwszego zespołu, do jednej roszady doszło również w jego sztabie trenerskim. Po blisko półtorarocznym pobycie w Katowicach, klub opuścił Jakub Dziółka, który pełnił funkcje asystenta Jacka Paszulewicza oraz Dariusza Dudka. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajął Dariusz Okoń, wieloletni współpracownik nowego trenera GieKSy, Rafała Góraka.

sportdziennik.com – Marcin Janicki nie jest już prezesem GieKSy

Rada Nadzorcza GKS-u Katowice odwołała Marcina Janickiego z funkcji prezesa klubu.

Marcin Janicki był prezesem GieKSy od listopada 2017 r. W tym czasie klub nie zdołał wywalczyć tak bardzo oczekiwanego awansu do Lotto Ekstraklasa. Mało tego, w sezonie 2018/2019, GKS Katowice spadł z rozgrywek pierwszoligowych o poziom niżej.

GKS Katowice. Awans nie za wszelką cenę

Wiceprezydenci miasta Bogumił Sobula i Waldemar Bojarun mówią wprost, że finansowany przez miasto GKS Katowice powinien po spadku do II ligi mocniej zwrócić się w stronę szkolenia młodzieży.

Nie zakładamy, że już teraz GKS musi wrócić do pierwszej ligi. Byłby to oczekiwany krok w dobrą stronę, ale najważniejsze jest pozyskanie młodych zawodników. Chcemy, by trzon drużyny stanowili wychowankowie. Nie jest to wcale jakaś odległa, a kilkuletnia perspektywa – powiedział [Waldemar Bojarun], drugi wiceprezydent Katowic, na wczorajszym spotkaniu z mediami dotyczącym przyszłości wielosekcyjnej GieKSy, której właścicielem jest miasto.

[…] Obecnie kierowanie spółką spoczywa na Marcinie Ćwikle, jej dyrektorze zarządzającym. W gronie kandydatów na następcę Janickiego znajduje się m.in. były dyrektor Stadionu Śląskiego, Marek Szczerbowski.

– Jest na liście, doceniamy jego kompetencje Rozmawiamy ze wszystkimi kandydatami, którzy mogą gwarantować realizację naszej koncepcji. Pośpiech nie jest wskazany. Dobieramy ludzi do zadań, a nie zadania do ludzi. To wymaga starannej selekcji – przyznał Bogumił Sobula, pierwszy wiceprezydent Katowic, pytany o nowego prezesa GKS-u. Dziękował też Marcinowi Janickiemu. – Zostawia klub w bardzo dobrej kondycji organizacyjnej i stabilnej sytuacji finansowej. Był dobrym, uczciwym, rzetelnie pracującym prezesem – przyznał.

GKS Katowice. Nowe otwarcie

[…] Sławomir Witek został wczoraj powołany do składu rady nadzorczej GKS-u. Naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta Katowice jest wymieniany w gronie kandydatów na nowego prezesa GieKSy, w której władzę sprawuje obecnie – po odwołaniu Marcina Janickiego – dyrektor zarządzający Marcin Ćwikła.

KADRA GIEKSY NA OKRES PRZYGOTOWAWCZY

Z POPRZEDNIEGO SEZONU – bramkarz: Szymon Frankowski; obrońcy: Radek Dejmek, Adrian Frańczak, Arkadiusz Jędrych, Mateusz Kamiński, Mateusz Mączyński; pomocnicy: Konrad Andrzejczak, Adrian Błąd, Dominik Bronisławski, Patryk Grychtolik, Jakub Habusta, Bartłomiej Poczobut, Kacper Tabiś; napastnicy: Bartosz Marchewka, Daniel Rumin, Arkadiusz Woźniak.

TESTOWANI – bramkarze: Michał Bodys (Piast Gliwice), Konrad Piskorz (FASE Szczecin); obrońcy: Grzegorz Janiszewski (Stal Stalowa Wola), Kacper Michalski (Górnik Zabrze); pomocnicy: Michał Gałecki (Motor Lublin), Karol Noiszewski (Raków Częstochowa), Miłosz Poloczek (Stadion Śląski Chorzów).

JUNIORZY Z AKADEMII – bramkarz: Tomasz Spałek, obrońca: Thomas Skiba; pomocnicy: Łukasz Jedyński, Michał Szymała; napastnik: Patryk Szwedzik.

WRACAJĄ Z WYPOŻYCZEŃ: Konrad Andrzejczak (Rozwój Katowice), Szymon Małecki (Ruch Radzionków).

ODESZLI: Krzysztof Baran, Jakub Wawrzyniak, Wojciech Lisowski, Adrian Łyszczarz, Mariusz Pawełek, Grzegorz Piesio, Tymoteusz Puchacz, Rafał Remisz, Bartosz Śpiączka.

SZTAB SZKOLENIOWY: Rafał Górak (I trener), Dariusz Okoń (II trener), Dawid Szwarga (II trener), Andrzej Bledzewski (trener bramkarzy), Miłosz Drozd (trener przygotowania fizycznego), Paweł Blaut (fizjoterapeuta), Paweł Widenka (fizjoterapeuta), Jakub Kobyłka (kierownik drużyny).

LATO W KATOWICACH

24.06. – 30.06. – obóz w Rybniku Kamieniu

22.06. – sparing z Zagłębiem Sosnowiec

26.06. – sparing z GKS-em Tychy

29.06. – sparing z Podbeskidziem Bielsko Biała

29.06. – sparing ze Skrą Częstochowa

6.07. – sparing z GKS-em Jastrzębie

10.07. – sparing z Garbarnią Kraków

13.07. – sparing z ROW-em Rybnik

13.07. – sparing z Górnikiem II Zabrze

20.07. – sparing z Rozwojem Katowice

27/28.07. – start sezonu II ligi

GKS Katowice. Pierwsze podpisy

Środkową oś katowickiego II-ligowca uzupełnili wczoraj Grzegorz Janiszewski ze Stali Stalowa Wola oraz Michał Gałecki z Motoru Lublin.

Sprowadzenie Michała Gałeckiego to pierwszy tak wymierny owoc pracy dyrektora Roberta Góralczyka w Katowicach. Niespełna tydzień temu obaj reprezentowali jeszcze barwy III-ligowego Motoru w zamykającym sezon meczu z Wiślanami Jaśkowice (4:3), a teraz łączyć ich będzie walka o dobro GieKSy.

[…] Gałecki dla Motoru rozegrał w poprzednim sezonie 28 meczów. Jesienią 2017 roku zanotował ekstraklasowe przetarcie w Sandecji Nowy Sącz (2 występy), z którą wcześniej świętował awans. W II lidze miał dotąd okazję rywalizować w barwach tylko jednego klubu: sąsiedniego, bo Rozwoju, w którym grał dwukrotnie (II-ligowa wiosna 2014 i I-ligowy sezon 2015/16). Podkreślmy, że nie jest spokrewniony z ikoną klubu ze Starej Ligoty, czyli Przemysławem Gałeckim. „Gała” – to „Gała”, a na Michała Gałeckiego przy Zgody 28 mawiano „Gałeczka”. 23-latek urodził się w Rydułtowach. Zaczynał w Gosławiu Jedłownik i Naprzodzie Czyżowice, skąd bardzo szybko wyłowiła go Arka Gdynia. Był powoływany do juniorskich reprezentacji Polski.

[…] Drugim zawodnikiem, który został zakontraktowany wczoraj przez GieKSę, jest Grzegorz Janiszewski. To również 23-letni zawodnik, tyle że środkowy obrońca. Zmienił klub, ale nie ligę, bo przez dwa ostatnie sezony reprezentował barwy Stali Stalowa Wola. Wcześniej grał w Polonii Warszawa i Zniczu Pruszków. Jest wychowankiem Wisły Płock.

[…] Janiszewski i Gałecki, podpisali z GKS-em 2-letnie kontrakty. Obaj zaczęli w środę z drużyną przygotowania do sezonu.

tylkokobiecyfutbol.pl – Nosalik znalazła nowy klub

Tuż po zakończonym sezonie GKS Katowice ogłosił listę zawodniczek, które odchodzą z klubu. Dużym zaskoczeniem było znalezienie się w tym gronie wieloletniej kapitan GieKSy Natalii Nosalik.

Doświadczona zawodniczka okazała się‚ łakomym kąskiem na transferowym rynku. Według naszych informacji chętne na jej pozyskanie były AZS Wrocław, AZS PWSZ Wałbrzych i AZS UJ Kraków. Prawdopodobnie wyścig o klasową zawodniczkę wygrał klub z Grodu Kraka. W najbliższym czasie Jagiellonki powinny ogłosić podpisanie kontraktu z 24-letnią pomocniczką.

Plan przygotowań GKS-u Katowice do nowego sezonu

Po świetnym debiutanckim sezonie i szóstym miejscu w Ekstralidze, w Katowicach są zakusy na więcej. Dziewczyny z Górnego Śląska wrócą do treningów już w środę 26 czerwca.

W pierwszych dniach lipca czekają je testy i badania na miejscowym AWF-ie, później wyjadą na zgrupowanie do Ustronia. Tam zagrają cztery spotkania.

Start Ekstraligi już na początku sierpnia.

26.06 – pierwszy trening

1-2.07 – testy i badania na AWF

6.07 – sparing z Rekordem Bielsko-Biała

8 – 13.07 – obóz w Ustroniu

10.07 – sparing z AZS Wrocław

20.07 – sparing z AZS PWSZ Wałbrzych

27.07 – sparing z Resovią

3/4.08 – start Ekstraligi

Transferowa ofensywa GieKSy

Po pożegnaniach w Katowicach czas na powitanie nowych piłkarek. GieKSa ‚nie zasypuje gruszek w popiele’ i prawdopodobnie kwestią godzin jest ogłoszenie transferu trzech nowych piłkarek.

Według naszych informacji śląski klub dogadał się już z trzema nowymi piłkarkami. Z Wałbrzycha ma przyjść Klaudia Miłek, z Łodzi Kasandra Parczewska, a z Krakowa Klaudia Kubaszek. To jednak nie koniec wzmocnień. Na celowniku są kolejne piłkarki z Ekstraligi. Szykuje się nam prawdziwy hit! Według naszych informacji bardzo zaawansowane są też rozmowy z reprezentacyjną obrończynią z AZS PWSZ Wałbrzych – Małgorzatą Mesjasz. Czekamy na oficjalne potwierdzenia. Jedno jest pewne – transferowa karuzela nabiera rozpędu.

 

SIATKÓWKA

siatka.org – PlusLiga wraca do play-off 1-8

Przedstawiciele klubów PlusLigi jednogłośnie postanowili, że w sezonie 2019/2020  wraca system z fazą play-off, w której o mistrzostwo Polski walczyć będzie osiem drużyn. W półfinale i finale rywalizacja będzie trwała na takich samych zasadach, co w sezonie 2018/19 – odpowiednio do dwóch i trzech zwycięstw.

Jubileuszowy sezon 2019/2020, już dwudziesty w historii zawodowej ligi, rozpocznie się meczem o Superpuchar Polski, 23 października w Arenie Gliwice. Pierwsza, inauguracyjna kolejka PlusLigi została zaplanowana na 26 października 2019 roku. Koniec rozgrywek najpóźniej na 9 maja.

[…] Kluczową zmianą w systemie rozgrywek na sezon 2019/2020 jest zwiększenie liczby drużyn walczących w fazie play-off o mistrzostwo Polski. W minionym sezonie w tej fazie rywalizowało sześć ekip. W trakcie głosowania przedstawiciele klubów PlusLigi byli jednogłośni, stawiając na zmianę.

[…] Pierwsza runda play-off rozgrywana będzie do dwóch wygranych meczów, przegrani z tej rywalizacji utworzą pary walczące o miejsca 5-6 i 7-8. Drużyny wyżej sklasyfikowane po zakończeniu fazy zasadniczej rywalizować będą o miejsca 5-6, natomiast drużyny niżej sklasyfikowane po zakończeniu fazy zasadniczej zagrają o miejsca 7-8.  W półfinale i finale rywalizacja będzie trwała na takich samych zasadach, co w sezonie 2018/19 – odpowiednio do dwóch i trzech zwycięstw.

 

HOKEJ NA LODZIE

hokej.net – Powrót wychowanka

Marcin Wyśnik wraca do swojego macierzystego klubu. 17-letni golkiper podpisał swój pierwszy indywidualny kontrakt z Tauronem KH GKS-em Katowice.

Wyśnik jest wychowankiem GieKSy, ale z uwagi na rozwiązanie grup młodzieżowych w katowickim klubie przeniósł się do Zagłębia Sosnowiec. Był też zawodnikiem Podhala Nowy Targ.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna SK 1964 Społecznie Stadion

Budżet Obywatelski – głosujemy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zachęcamy wszystkich kibiców GKS Katowice, którzy są mieszkańcami Katowic, do głosowania w Budżecie Obywatelskim na Projekt Ogólnomiejski „Arena Katowice – stwórzmy strefę codziennego relaksu dla całych rodzin przy naszej GieKSie!”. 

Głosowanie w ramach Budżetu Obywatelskiego potrwa do środy 23 września do godziny 23:59. Do głosowania potrzebujemy numeru PESEL oraz nazwiska pańskiego matki. Następnie z puli dostępnych projektów ogólnomiejskich wybieramy ten o ID „M/19/XIII” o tytule „Arena Katowice – stwórzmy strefę codziennego relaksu dla całych rodzin przy naszej GieKSie!„, który został zgłoszony przez Agnieszkę Piątek. 

Po wybraniu projektu musimy mu przyznać punkty od 1 do 3. My zachęcamy oczywiście do przyznania maksymalnej liczby punktów. Na sam koniec musimy zatwierdzić wszystko bezpłatnym SMS-em, który otrzymamy z systemu po podaniu naszego numeru telefonu. Głosować można raz, ale na jeden numer telefonu można otrzymać 5 kodów potwierdzających, więc jeśli ktoś z Waszej rodziny nie posiada telefonu komórkowego (np. osoby starsze), to możecie jej pomóc w głosowaniu.

W środę 16 września o 12:00, dokładnie w połowie głosowania, opublikowano bieżące wyniki. Nasz projekt ma na koncie 5438 punktów i zajmuje drugie miejsce na liście projektów ogólnomiejskich. Wyprzedza „doposażenie katowickiego OSP” (4974 punkty), ale ma mniej niż „kastracja, sterylizacja, chipowanie oraz szczepienia zwierząt” (6085 punktów). 

Szczegóły projektu dostępne są tutaj, a instrukcja głosowania tutaj. Głosujemy natomiast na stronie internetowej bo.katowice.eu. Zachęcamy wszystkich kibiców GieKSy nie tylko do głosowania, ale także do przekazywania informacji pozostałym sympatykom/mieszkańcom Katowic. 

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa nie do złamania

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zastanawiam się czasem, co i dlaczego mnie wkurza w tej naszej GieKSie. Skąd ta złość na przykład po meczach z Piastem i Zagłębiem. I już dobrze wiem, skąd.

Gdyby to była drużyna słaba jakościowo, z kiepskim trenerem, pewnie jakoś godziłbym się na to, że jesteśmy gdzieś w ogonie tabeli. Ot, uznawałbym, że po prostu grają na tyle, na ile potrafią i ostatecznie w związku z tymi umiejętnościami nie ma co mieć wielkich pretensji. Tak było w niektórych sezonach lata temu. Jeszcze w „starej” ekstraklasie na przykład.

Teraz jednak jest tak, że wiem, że GKS stać na wiele. Że ta drużyna ma potencjał, że poszczególni piłkarze są przecież w stanie po prostu dobrze grać w piłkę. Udowadniają to za każdym razem, gdy mecz rozgrywany jest przy Nowej Bukowej. Istnieją na razie dwa duże mankamenty – gra obronna i gra na wyjazdach. Tak jak pisałem – gdyby nie te przywary – bylibyśmy pewnie w czwórce. Ktoś powie, że przesadzam. Ale dlaczego? Przecież mając te minusy jesteśmy drużyną środka, a naprawdę nie ma specjalnie wielkiego dystansu pomiędzy ekipami z ekstraklasy.

Wiem więc, że ten potencjał zespół ma i stąd frustracja, gdy nie jest on wykorzystywany. Oczywiście świat nie jest idealny i potencjał nie równa się efekt. Natomiast złość dotyczy tego, że na wyjazdach nie wykorzystujemy go choćby w 20 procentach. W zasadzie nie wykorzystujemy go w ogóle.

Ale to tylko taki wstęp. Bo wczoraj graliśmy u siebie. Pisałem przed meczem o statystyce, która mówi, że w końcu u siebie przegramy, a już na pewno stracimy punkty. I było tego wczoraj blisko, ale tak jak zamieściłem w tytule przedmeczowego felietonu – GieKSa stoczyła niesamowitą batalię z tą statystyką. I to batalię zwycięską, a było przecież piekielnie trudno.

Piekielnie trudno wynikowo, bo jeśli o samą grę, to przecież ona była bardzo dobra i GKS był w tym spotkaniu drużyną zdecydowanie lepszą. Jednak utrata bramki w pierwszej minucie drugiej połowy, potem – wydawałoby się – opanowanie sytuacji na 2:1 i utrata tego prowadzenia. Niejedna drużyna by się podłamała. GKS jednak grał swoje, dążył, ciągle dążył do tego, żeby jednak wygrać. A zadanie w końcówce było tym trudniejsze, że Cracovia wcale nie cofnęła się do dramatycznego bronienia remisu, tylko zwietrzyła szansę na zwycięstwo. I w 89. minucie mieli strzał w poprzeczkę.

Ofensywa GieKSy bardzo się podobała. To nie było to mozolne, bezradne próbowanie jak w Gliwicach, Lubinie czy wcześniej w Lublinie. Tutaj Katowiczanie dochodzili do sytuacji, mieli swoje dynamiczne akcje i groźne strzały. Naprawdę trzy razy trafić w obramowanie bramki w pierwszej połowie mówi o tym, że brakowało tak bardzo niewiele, by objąć prowadzenie. W drugiej już wpadało. GKS znów był u siebie efektowny i skuteczny. Kapitalnie się na to patrzyło.

To był kolejny  tych meczów, w których miałem przeczucie, że GKS w końcu bramkę strzeli. Najpierw w przerwie – byłem o to absolutnie spokojny, z taką grą. Wiadomo, że bramka zaraz po przerwie wkurzyła, ale to się po prostu zdarza. Wiedziałem, że z dużym prawdopodobieństwem GKS wyrówna, a nawet wyjdzie na prowadzenie. Wątpliwości nadeszły dopiero przy stanie 2:2, ale to już wynikało po prostu z małej ilości czasu do końca meczu. Zespół jednak konsekwentnie dążył do przodu i tego rywala na koniec decydującym ciosem trafił.

Trener dokonał kilku zmian w podstawowym składzie. Przede wszystkim na ławce tym razem zasiadł Arkadiusz Jędrych. I tutaj trochę się rozwinę, bo poświęciłem Arkowi trochę miejsca ostatnio. Tu absolutnie nie chodzi o robienie z zawodnika kozła ofiarnego czy żeby ktoś sugerował, że potencjalne odstawienie go to „wotum nieufności”. Wszyscy musimy sobie zdawać sprawę, że tzw. dobro drużyny, choć ja bym powiedział dobro klubu, musi być ponad kogokolwiek, niezależnie od statusu, nawet statusy legendy czy ikony. Arek jest w naszym panteonie, jakbyśmy spojrzeli na GieKSę w XXI wieku. Wielka postać i twarz wygrzebywania całego klubu ze zgliszczy.

I ucieszyła mnie ta decyzja. Nie dlatego, że wyszło na moje czy że pomyślałem sobie, że „zawodnik się doigrał”. Nic z tych rzeczy. Ucieszyłem się z tego, że trener reaguje, że liczy się dyspozycja sportowa i szukanie jak najlepszych rozwiązań na ten moment. I jeśli trener porozmawiał z kapitanem, zakomunikował mu to, a Arek bez pretensji i obrażania się zaakceptował tę decyzję – to mimo, że pewnie w jakiś sposób go to boli – to oznacza to, że jest prawdziwym kapitanem, już nie tylko na boisku. Dla mnie – patrząc szerzej – ma to większe znaczenie niż jakaś pojedyncza roszada z meczu na mecz. Jeśli takich akcji nie podejmuje się ze względu na strach przed jakimś kwasem, to nie świadczy to dobrze o zespole. Jeśli wszystko kończy się co najwyżej na „sportowej złości”, to znaczy, że drużyna naprawdę jest monolitem i dobrze funkcjonującą organizacją, w której podejmujemy takie próby, żeby usprawniać. Zresztą patrzyłem sobie na Arka kątem oka podczas rozgrzewki przed meczem i w trakcie meczu. Totalnie normalne, niesfochowane zachowanie. Nie żebym go o to wcześniej podejrzewał, absolutnie. Ale teraz to zobaczyłem. I szczerzę życzę mu powrotu do formy. Kapitan.

Ciężko ocenić defensywę w tym meczu. Bo z jednej strony uważam, że zagrała dobrze i pewnie, ale… straciła dwie bramki. Cracovia – trzeba przyznać – strzeliła je dobrze. To były bardzo dobre dośrodkowania i wykończenia. Popełniliśmy błędy, ale nie były to takie wielbłądy jak w meczach poprzednich. Przyspał trochę Marcin Wasielewski w obu sytuacjach. Przy drugim golu zawodnik rywala okazał się sprytniejszy niż Pau Resta i Lukas Klemenz.

Z drugiej strony Marcin miał udział przy dwóch bramkach GieKSy. Najpierw swoją dynamiką wdarł się w pole karne i pozwolił Al-Ammariemu na zagranie ręką, a przecież potem jeszcze dobrze dośrodkował. No i centra przy drugim golu była bardzo dobra – mocna, na dobrej wysokości, tak że Mateusz Kowalczyk mógł efektownie strzelić, a Mateusz Wdowiak dobić. Tak więc Wasyl był zamieszany w całkiem sporo bramek w tym meczu.

Jednak te tracone gole to jest dość potężny mankament, bo jak pytałem trenera na konferencji po Piaście, to mieliśmy średnią półtorej traconej bramki na mecz. W kolejnych dwóch spotkaniach cztery razy pokonywali nas piłkarze rywali, więc ta średnia wzrosła. Absolutnie musimy się w tym temacie ogarnąć.

Jak w kilku meczach – znów popisali się zmiennicy. Mieli oni olbrzymi udział przy trzecim golu. Kapitalny przechwyt wykonał Mariusz Olsen. Bartosz Wolski zaliczył całkiem dobre dośrodkowanie. A Borja świetnie – już w ramach pola karnego – obsłużył po ziemi Ilję.

No a potem już był show naszego napastnika. Oczywiście po raz kolejny zawodnik świetnie pracował w meczu. W tej sytuacji natomiast zrobił to, co rasowy napastnik umie – zastawił się, przyjął i przygotował do strzału, a potem uderzył precyzyjnie. Tak, że piłka śmignęła koło ucha Traoré i wpadła do siatki.

Tym samym Białorusin po raz drugi w ostatnim czasie dał zwycięstwo GieKSie w doliczonym czasie. No dobra… teraz tak minimalnie przed, bo zegar pokazywał 89:55. Ale nadal mieści się to w definicji hasła „jesteś tak piękna jak gol w 90. minucie”. Tak jak w życzeniach na telebimie w przerwie meczu. Ziściło się. GieKSa w lidze drugi raz, a jeszcze była wygrana na koniec meczu z Hapoelem. Wolimy strzelać w końcówce niż tracić.

Przede wszystkim jednak GKS Katowice po raz czwarty w tym sezonie odwraca wynik z przegrywania na końcowe zwycięstwo. Tak było z Radomiakiem, Hapoelem i Górnikiem. Cztery razy dokonać takiej sztuki na dystansie dwunastu meczów – to jest wyczyn. Wiadomo, że wynika on z tego, że… GKS bramki traci. Ale skoro już traci, to niech zdobędzie więcej. Dodam tylko, że w pierwszym sezonie po awansie na taką sytuację czekaliśmy aż do kwietnia i meczu z Puszczą Niepołomice. Potem jeszcze zrobiliśmy to w ostatniej kolejce w Gdańsku. A w poprzednim rozgrywkach sytuacja, w której GKS przegrywał, a jednak wygrał spotkanie zdarzyła się zaledwie raz – z Radomiakiem. Więc w obecnym sezonie – a ściślej na dystansie nawet nie dwunastu, a dziewięciu meczów – GKS odrobił straty z nawiązką więcej razy niż w całych dwóch poprzednich. I jak pisałem, że w pewnych aspektach jest „opór na rozwój”, czyli te nieszczęsne wyjazdy, to w tym aspekcie jest niesamowity progres mentalny. Nasza drużyna ma te słabsze mecze, ale generalnie jest nie do złamania.

Drugi raz ucierpiała na tym Cracovia. Pamiętamy przecież mecz przy Kałuży sprzed dwóch lat. Tam Källman trafił na 3:3 w 93. minucie, a GieKSa potrafiła jeszcze trafić za sprawą Sebastiana Milewskiego. W ogóle mecze z Pasami mają swoją historię, wygraliśmy przecież z nimi na Nowej Bukowej 2:1, a ostatnio przegraliśmy 0:3. Choć bardziej bolesna była porażka na wyjeździe, gdzie ultrasłaba tego dnia Cracovia jednak wygrała z GieKSą po golu Hasića wiosną tego roku.

Niezłomność to niezaprzeczalna cecha tej drużyny. Nie da się ich nie lubić, choć potrafią być niesforni i nieraz wkurzają. No, jak to w rodzinie bywa. Znów mieliśmy dreszczowiec na Bukowej i euforię na sam koniec. Wspaniały wieczór.

Trzeba tylko jeszcze odczarować tę bramkę po przeciwległej stronie niż Blaszok. Bo tam piłkarze GKS strzelili tylko dwie bramki. Chyba chcą, żeby kibice z Blaszoka mieli bardzo dobry widok na gole, bo dla odmiany do tej bramki pod najbardziej dopingującą trybuną trafili aż czternaście razy.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Rollercoaster na Nowej Bukowej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa zafundowała nam dzisiaj niezłe emocje na Arenie Katowice. Zapraszamy do obejrzenia galerii z wygranego meczu 3:2 z Cracovią.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga