Nie potrafią nawet zremisować z outsiderem

Dodano przez Shellu | 9 września 2017 20:01
Licznik odwiedzin: 2353

Po dwóch tygodniach wróciliśmy na pierwszoligowe boiska. W tym okresie trener Piotr Mandrysz miał popracować z zawodnikami na tyle solidnie, aby z nowymi siłami wkroczyć w pojedynki o punkty. W ostatnich dwóch spotkaniach, które GieKSa rozegrała na Bukowej udało się zdobyć cztery punkty. Z ciekawością oczekiwaliśmy kolejnego starcia na własnym boisku – tym razem z Wigrami Suwałki.

Trener Piotr Mandrysz dał szansę debiutu nowym zawodnikom – Adrianowi Błądowi i Daliborowi Plevie. Od pierwszych minut po raz pierwszy w tym sezonie zagrał także Damian Garbacik, który wystąpił na stoperze. Łukasza Zejdlera oglądaliśmy na lewej obronie, w środku zagrał Pleva z Bartłomiejem Kalinkowskim. Po raz pierwszy od początku zagrał także Dawid Plizga, który miał być odpowiedzialny za rozgrywanie.

Od początku Wigry zaczęły grać dość odważnie i już w pierwszych minutach zbliżyli się kilkukrotnie pod pole karne. W 5. minucie strzelili nawet gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. W 11. minucie w niegroźnej zupełnie sytuacji Garbacik zdecydował się podać do bramkarza. Problem w tym, że Abramowicz znajdował się poza jej światłem, w efekcie czego piłka wpadła do pustej bramki i oglądaliśmy bramkę a la Żewałkow Borucowi w meczu z Irlandią Północną w 2009 roku. Niestety katowiczanie nie potrafili się otrząsnąć. Grali słabo, topornie i nie stwarzali sytuacji. Nie potrafiliśmy rozgrywać ataku pozycyjnego, kontr też nie było, brakowało dynamiki. Jedynymi aktywami były dwie centry Plizgi, jego indywidualna akcja, po której strzelił w boczną siatkę i nieźle wykonany rzut wolny (pewnie obronił Budziłek). Po pół godzinie przez chwilę ta dynamika była większa, ale to trwało właśnie zaledwie przez chwilę. Do przerwy przegrywaliśmy 0:1…

Druga połowa nie przyniosła poprawy gry od początku. Dopiero gdy Wigry zaczęły się kwapić do większego ataku i zrobiło się trochę miejsca na boisku… nasze akcje stały się szybsze i kilkukrotnie dochodziliśmy do sytuacji strzałowych. Z dystansu uderzali Błąd i Frańczak, dobrą sytuację miał Mandrysz. Jako że jednak mecz był otwarty i goście kilka razy przenieśli się pod nasze pole karne, ale brakowało im jakości w wykończeniu. W 65. minucie na boisku pojawił się Grzegorz Goncerz. Nieco ożywienia wniósł, ale nadal gra nie zyskiwała na jakości. Z czasem pojawiało się coraz więcej niedokładności, a gra stawała się żenująca. 5 minut przed końcem po zagraniu innego rezerwowego Cerimagića, Gonzo wyszedł sam na sam, ale trafił prosto w Budziłka. W doliczonym czasie gry miał jeszcze lepszą sytuację i tym razem oddał dobry strzał, ale świetnie interweniował Budziłek. Nie udało sie jednak doprowadzić do wyrównania.

GKS Katowice stworzył sobie w ostatniej chwili kilka sytuacji, głównie za sprawą zmienników. Niestety obraz tego meczu to była kolejna totalna nędza i rozpacz. Gadki o dwóch tygodniach na poprawę gry można sobie w dupę wsadzić. Przegrywamy z coraz to gorszymi ogórami, z zespołem, który w 6 kolejkach strzelił 2 gole i zdobył 2 punkty. Nic z tej przypadkowej zbieraniny nie będzie. 

20 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Mario1964 — 10 września 2017 @ 12:40

    Głowy do góry i zapierdalamy dalej z tymi wszystkimi gorolami co z GieKSą grają na wzór meczu życia i mają wysokie premie za wygraną z GieKSą jebać ich damy rade!!!

  2. supporterwnc — 10 września 2017 @ 10:45

    Te CIErPLIWY… jakie derby? Derby to mogymy grać z Ruchem, Żabolami nawet z Cidrami ale nie z Zagłębiem!! No, ale jak na kerchofy sie rajzuje do Kielc…

  3. GieKSiorz — 10 września 2017 @ 00:22

    dopóki cygan,krupa i inne fachmany nos będą robic w ciula to dalej bedemy pośmiewiskiem,klub z takimi tradycjami i tak go doprowadzić do sportowej ruiny.rzigac mi się chce,laza na GieKSa od lat 90-tych,zawsze była w moim sercu,moja mi godo zech ciulniety,ale posluchom w końcu baby i do poki cygany,i inne dziady będą za sterami tego klubu to nie będą lazil,szkoda moich nerwow.a tez się zastanawiom jeśli motala był taki cviulaty to czemu lubin go wzial,a może chop miol przykozane od cygana,krupy żeby specjalnie taki szrot sprowadzać?

  4. Berol — 9 września 2017 @ 22:35

    ja juz nie mam do tej drużyny jakichs wymagan science fiction typu awans tylko jedno chce by nas po prostu nie błazniła z kazdym, moze byc ten srodek tabeli sezon w dupe ale po prostu by nas nie błaznili by choc minimum honoru i ambicji mieli by choc udawali ze im sie cos chce ….

  5. darek — 9 września 2017 @ 22:15

    Na co czeka ciamajda wyjebac mandrysza z synkiem rowiazac kontrakt i wyjebac polowe pomocnikow. I zobaczymy czy bedzie im tak wesolo

  6. zippo50 — 9 września 2017 @ 21:35

    Nie będę pisał ŻENADA

  7. MARCIN — 9 września 2017 @ 21:32

    Taktyka ciulata, powtarzam to od kilku lat, że najlepiej grać dwoma napastnikami i za nim ofensywy pomocnik no ale od lat jest przyjętę że z przodu jeden napastnik i dalej jak trener chce…. A może wypali, w koncu byś posłuchał bo coś mi się wydaję że jest się na wylocie !!!

  8. Maks — 9 września 2017 @ 21:26

    Chodza na GieKSa już z 40 pora lot….pamiętom Franka Sputa,Rothera,Olszę ps.,,Ola,,Bożyczków i innych aż po czasy Jasia Furtoka i Koniara, ale takiego gówna jak jest teraz to nigdy nie było….chopcy wracali z dancingów z Katowic na sporym kacu ale takiej kaszany nigdy nie grali….wtedy mieli jaja ,a teraz ta banda scwelonych wyżelowanych pedałkow jest bez jaj i mo to wszystko w dupie….to jest jakiś ,,kataklizm,, ….rzigać mi sie chce….napisoł bych że bydzie lepi ale chyba niy ma szans…Pyrsk !!!!

  9. Deutsches Reich — 9 września 2017 @ 20:35

    Chopy , wiym ze kozdy mo wkurw , jo som niywiem czy niy zjada ,
    ale ze altrajchym wygromy i ze kurwiszonami polny stadion i SieG !!!
    jo wierza !!!
    Wiym ze jestech ciulniety ale …. , nawet ślubno mi to durch prawi 😉
    Cale Moje Zycie GKS KATOWICE !!!
    Kochom tyn klub !!!
    pyrsk z GieKSiarskiyGo rAJCHU

  10. ROMANPOLSKA — 9 września 2017 @ 20:23

    Emeryci i renciści tyle i już dajmy spokój z Mandryszami i innymi elementami. Czeka nas zjazd.Nie widać tego co dalej….

  11. Bce — 9 września 2017 @ 20:23

    Wlasnie idziemy z buta do Bogucic z browarem u yougola tlok. Zeby nawet remisu nie wyciagnac debile. Taki ch…. , ze przy nastepnej tak slonecznym dniu zawitam na B1. Pojda z dzieciakami i baba na dzialke do kumpla.

  12. WIERNY — 9 września 2017 @ 20:19

    KIBOL AWANS MIAŁ BYĆ JUŻ 2 RAZY Z RZĘDU A TY DALEJ POWTARZASZ MANTRE cIAMAJDY

  13. WIERNY — 9 września 2017 @ 20:17

    Z gorolami zremisują wygrany mecz i zaś niektórym zaswieci sie złudna nadzieja, w koło macieju to samo

  14. Kibol — 9 września 2017 @ 20:17

    Panowie spokojnie za rok po awans GKS na dobre i złe

  15. WIERNY — 9 września 2017 @ 20:15

    Ciamajda kiedy zareagujesz?

  16. CIErPLIWY — 9 września 2017 @ 20:13

    Teraz derby z gorolami … wygrajcie to dla nas!

  17. Robson — 9 września 2017 @ 20:12

    Tego się nie dało oglądać po prostu żenada gdzie ten awans ?

  18. daro — 9 września 2017 @ 20:12

    II LIGA WITA!!!!!!!!!!!!!!!!!!jak mozna przegrac z taka druzyna…..wstyd i hanba,rozwiazalbym ta druzyne z hukiem oni nie nadaja sie ani do B-Klasy

  19. Michałio — 9 września 2017 @ 20:11

    Mandrysz wypierdalej z tym swoim szrotem,fachowiec jak po huju, od porażek z ogórkami nie rób wstydu chłopie nom i sobie

  20. Gana — 9 września 2017 @ 20:04

    Brawo Shellu za ostanie zdanie „Nic z tej przypadkowej zbieraniny nie będzie” Przykre i smutne,ale trafiłeś w setno.

 

Dodaj komentarz

*