Paszulewicz i Mandrysz o meczu

Dodano przez Shellu | 4 listopada 2017 20:27
Licznik odwiedzin: 1600

Po meczu GKS Katowice z Olimpia Grudziądz odbyła się konferencja prasowa, podczas której wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Paszulewicz i Piotr Mandrysz.

Jacek Paszulewicz (trener Olimpii Grudziądz):
Przyjeżdżając do Katowic zdawaliśmy sobie sprawę z wagi spotkania dla nas i przeciwnika. Oba zespoły są w miejscach, które nie zadowalają nikogo: piłkarzy, trenerów i kibiców. Filozofia budowy naszego zespołu jest diametralnie inna niż GKS, który nadal jest kandydatem do awansu. Mieliśmy plan na ten mecz i przez 45 minut był on realizowany w 99%. Mieliśmy pełną kontrolę, poza jedną sytuacją, kiedy interweniował Małecki. Chcieliśmy to kontynuować w drugiej połowie. Niestety konsekwencja, zaangażowanie i determinacja po przerwie były po stronie GKS Katowice i dzięki temu otworzył się wynik meczu. Nasze zmiany spowodowały to, że oddaliśmy pole gry rywalowi i nie potrafiliśmy stworzyć dogodnej sytuacji, aby wrócić do gry. Mamy problem, jesteśmy w trudnej sytuacji, wiemy, że to nie tak miało wyglądać. Zdajemy sobie z tego sprawę, ale pracujemy ciężko , aby się z tego wygrzebać, nikt nie chowa głowy w piasek. Ale w ciągu ostatnich 3 lat takie sytuacje u nas były normą. Jestem optymistą i wierzę, że ten zespół, w którym tkwi spory potencjał, bo mamy wielu młodych zawodników, powalczy jeszcze i zdobędzie punkty, które pozwolą nam spokojnie przepracować zimę. Gratuluję trenerowi i życzę – mimo niezadowalających wyników GKS – walki o awans w tym sezonie.

Piotr Mandrysz (trener GKS Katowice):
Spotkanie było trudne, ale takie jest każde grane u siebie. Cieszę się ze zwycięstwa, myślę że zasłużonego. Mogło być bardziej okazałe, ale nie ma co wybrzydzać. Mieliśmy jeden trudny moment w pierwszej połowie, ale Sebastian Nowak uratował nas od utraty gola. W szatni powiedzieliśmy sobie, że kto strzeli bramkę pierwszy, ten wygra. Zrobiliśmy bardzo ładna akcję, w konsekwencji strzał i dobitka dały nam upragnione prowadzenie. Zespół zaczął grać spokojniej i konsekwencją tego były kolejne sytuacje i gol na 2:0 rzadkiej urody. Najistotniejsze jest to, że zdobyliśmy trzy punkty i było to dopiero drugie spotkanie, w którym nie straciliśmy gola, Wierzę głęboko, że z dwóch wyjazdów przywieziemy punkty, bo myślę, że na wyjazdach gra się nam łatwiej.

Ze względu na złe samopoczucie trener Piotr Mandrysz nie zdecydował się odpowiadać na pytania.

10 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Seth — 7 listopada 2017 @ 14:30

    Mandrysz dostał sraczki, bo wie że jego koniec w GieKSie jest bliski!!!!! Ja i wielu Kibiców czekamy na to jak na zbawienie, Panie Janicki i Panie Bartnik pokażcie że macie Cojones a nie wydmuszki…

  2. AntyGrzyb — 5 listopada 2017 @ 11:34

    Ostatnio pierdolil o pracy z psychologiem a teraz ze na Bukowej maja trudne mecze i na wyjazdach gra im sie lepiej. TEN FACET POWINIEN DOSTAC ZAKAZ TRENEWANIA I WYPOWIADANIA SIE NA TEMATY PILKARSKIE

  3. Mecza — 5 listopada 2017 @ 08:21

    Mocno kontrowersyjne słowa i to co tydzień. Przekaz do drużyny jest jasny – stracimy to po meczu jest, strzelimy jedną to już wygraliśmy (przez takie podejście już straciliśmy punkty)

  4. Ruda — 5 listopada 2017 @ 06:43

    Musimy jednak pożegnać Pana Trenera bo z takie głodne kawałki to nawet słoń by nie chciał słuchać.Żenada.

  5. xxx — 4 listopada 2017 @ 23:40

    Fajnie ale oczu nam nie zamydlicie , niebawem znowu zaczniecie regularnie przegrywać. Dobrze że ludzi prawie nie było . Nie zasługują na doping

  6. obiektywna — 4 listopada 2017 @ 22:57

    Pikniki wygracie dwa mecze i macie realne szanse na awans. Ale z tego co widac nie powinniście awansowac bo takie trybuny i doping jak na termalice

  7. Maks — 4 listopada 2017 @ 22:45

    Panie Mandrysz….zmień Pan pracodawcę….piszę to już od 2 miesięcy…..

  8. Dziadek — 4 listopada 2017 @ 22:13

    Coraz trudniej słucha się wywodów Mandrysza…

  9. kejta — 4 listopada 2017 @ 21:08

    Jakby strzelila Olimpia to wklady do koszulek by zeszli z boiska wedlug naszego wspanialego trenera. Patologia

  10. Jarek — 4 listopada 2017 @ 20:39

    Ale gadka,ze kto strzeli pierwszy bramke to wygra. Czyli co ,jakby Olimpia strzeliła pierwsza to piłkarze maja odpuścic bo i tak nie wygrają???

 

Dodaj komentarz

*