GKS Katowice wygrał z Sandecją Nowy Sącz 3:0. Niepocieszony był Trener gości Dariusz Wójtowicz, za to zadowolony Piotr Piekarczyk.
Dariusz Wójtowicz (trener Sandecji Nowy Sącz):
Gratuluję zwycięstwa gospodarzom. Myślę, że wynik był zbyt wysoki w porównaniu do tego co działo się na boisku, zwłaszcza do utraty pierwszej bramki. Ale jeśli się popełnia błędy, to przeciwnik to wykorzystuje. Do momentu straty bramki zagraliśmy najlepszy mecz pod względem jakości piłkarskiej i rozgrywania piłki. Niestety nie posiadamy armat, tylko ślepe naboje. Gramy bez napastników. Jeśli nie wykorzystujemy sytuacji na wyjeździe, to trudno marzyć nawet o remisie. Kolejny raz na szczęście drużyny nam pomagają, Olimpia wygrała i nasza różnica do Tychów pozostaje taka sama. Liczę na GKS Katowice w meczu derbowym i podobną skuteczność, bo w naszej sytuacji kadrowej jest to jakaś szansa.
Piotr Piekarczyk (trener GKS Katowice):
Mecz był bardzo trudny, wiadomo było, że kto strzeli bramkę i wykorzysta błąd przeciwnika będzie miał większe szanse na wygraną. Na Dolcanie nasza prawa strona funkcjonowała dobrze, ale dzisiaj często Alan i Adrian nie dawali sobie rady i rywale przeprowadzali groźne akcje, z czego w jednej mieliśmy bardzo dużo szczęścia. My nie mieliśmy wielu groźnych sytuacji w pierwszej połowie, co mogło być wynikiem choćby zmęczenia dwoma ostatnimi meczami wyjazdowymi. W drugiej połowie gra była bardziej płynna. Zmiana Leimonasa na Dudę dużo wniosła – gra nabrała tempa. Wygraliśmy, bo byliśmy skuteczniejsi, ale wynik nie odzwierciedla tej gry, bo mecz wcale nie był jednostronny. Był bardzo trudny, bo po porażkach trudno było grać z takim balastem.
Najnowsze komentarze