Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Wigrach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GieKSa wygrała pewnie z Wigrami Suwałki 2:0. Nie dziwi, że znów widzimy sporo plusów. Początek meczu dał jednak sygnał, że idealnie jeszcze nie jest. Ale patrząc w kontekście wszystkich poprzednich sezonów, to… ten początek sezonu jest naprawdę idealny.

Plusy:
+ Pewna wygrana – mimo początkowych trudności GKS kontrolował spotkanie przez większą część czasu. Można powiedzieć, że od 30. minuty zwycięstwo nie było w ogóle zagrożone.

+ Przetrwali zły okres – to było klasowe. Dać się zdominować przeciwnikowi i nagle wyprowadzić dwa zabójcze ciosy.

+ Filip Burkhardt – rewelacja. Zawodnik tak kapitanie wkomponował się w zespół, że wygląda, jakby grał w nim kilka lat. Jest szybkość, walka i precyzyjne podania oraz skuteczność. W Katowicach chyba już nikt nie tęskni za Przemysławem Pitrym.

+ Solidnie w destrukcji – poza wspomnianym początkiem nasi zawodnicy nie dali pograć ofensywie gości.

+ Na zero z tyłu – pięć meczów z rzędu GieKSa nie straciła bramki. Wynik znakomity.

Minusy:
– Kiepski początek – Wigry zdominowały, wręcz stłamsiły GieKSę na początku i wyglądało to bardzo źle. Trener Piekarczyk musi popracować nad koncentracją naszych zawodników od początku.

– Młodzieżowiec Szołtys – to zdecydowanie nie było to. Zawodnik musi poprawić swoją dyspozycję, bo niewiele wniósł do gry zespołu. Wprowadzony na kilka minut Daniel Ciechański zaprezentował się dużo korzystniej.

7 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

7 komentarzy

  1. Avatar photo

    piotrek

    3 sierpnia 2015 at 13:09

    frekwencja tez na minus

  2. Avatar photo

    kip

    3 sierpnia 2015 at 15:36

    Frekwencja kapa. Na zaglebiu ma byc komplet. Spotkanie prestizowe wiec biletow powinno brakowac. Oby tylko na stadionie byl doping i zabawa. Bez burd panowie klub idzie w dobrym kierunku wiec nie przysporzmy sobie klopotow i zarzadowi. Pokazmy tak sie bawi tak sie bawi Gieksa!!!!

  3. Avatar photo

    Anty GRZYB

    3 sierpnia 2015 at 15:56

    za pitrym juz w zeszlym sezonie nikt by nie tesknil

  4. Avatar photo

    kibic

    3 sierpnia 2015 at 18:41

    Swietnie widac poprawe,niestety sa minusy bledy w obronie tylko dzieki bramkarzowi bylo na zero z tylu,niestety Szoltys na chwile obecna jest za slaby do gry w pierwszym skladzie a do tego niestety braki w ataku czy Cygan i Proksa tego nie widza,ich prace niestety trzeba zapisac do minusow i to najwiekszych tylko oszukuja wzmocnienia sa potrzebne tylko czy oni cos robia i szukaja kogos czy tylko licza kase z miasta i siedza na stolkach bo sezon transferowy sie powoli konczy a tu jeszcze plotki o transferze Goncerza,wreszcie trzeba ich ruszyc do roboty bo poprawe widac i szkoda bylo by to zmarnowac

  5. Avatar photo

    ktoś tam

    3 sierpnia 2015 at 20:06

    mam pytanie czy prawda jest rezygnacja z gornika zabrze ze sztama miedzy nami?

  6. Avatar photo

    Gieksiarz

    4 sierpnia 2015 at 10:08

    chopy ino niedać się sprowokowąc podzas meczu – Gorolom ino oto chodzi aby zepsuć nam to co budujemy od lat naszą Dumę Śląska. Zeby nie było tak jak z Tychami bo w ryja jak nie będa mógł jeździć przez kolejne zakazy na szpile GieKsy

  7. Avatar photo

    Gieksiarz

    4 sierpnia 2015 at 10:15

    bardzo ciekawe jest to Bukhardt przyszedł z Łęcznej a Pitry tam właśnie poszedł 🙂 Dla nas zmiana póki co na duży plus +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ a ciekawe jak tam nastroje w Łęcznej po transferze Pitrego 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga