[RELACJA] Trzecie z rzędu zwycięstwo na wyjeździe

Dodano przez Adi | 14 kwietnia 2019 19:55
Licznik odwiedzin: 656

14 kwietnia GKS Katowice w ramach 28 kolejki Fortuna 1 Ligi zmierzył się na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. Trener Dariusz Dudek wystawił na ten mecz następującą jedenastkę: Pawełek – Mączyński, Remisz, Jędrych, Lisowski – Błąd, Poczobut, Anon, Rzonca, Puchacz – Śpiączka. Spotkanie rozpoczęło się o 18:00.

GieKSa szybko wyszła na prowadzenie. Sprytnie grę z rzutu wolnego z około 40 metrów do bramki wznowił Błąd, zagrał na dobieg do Śpiączki, ten uderzył na długi słupek, a piłkę z najbliższej odległości do bramki skierował Lisowski. W 7 minucie w drybling z boku boiska wszedł Puchacz, dośrodkował w pole karne, ale żaden z naszych zawodników nie zdołał dołożyć nogi. Puszcza powoli przejmowała inicjatywę, a w 17 minucie doprowadziła do wyrównania. Pawełek pod pressingiem źle wybił piłkę, gospodarze przejęli ją w środku pola i szybko przemieścili się pod naszą bramkę, a z około 16 metrów Szczepaniak przymierzył po ziemi przy słupku. W ekspresowym tempie odzyskaliśmy prowadzenie. Błąd uderzył z rzutu wolnego z okołu 35 metrów, a fatalnie zachował się Miłosz Mleczko. W 25 minucie Mikołajczyk otrzymał żółtą kartkę za faul na Anonie. 4 minuty później Poczobut spod chorągiewki dograł do Anona, a ten sprzed pola bramkowego przymierzył przy krótkim słupku, lecz tym razem Mleczko dobrze interweniował. Po chwili Anon ręką zablokował dośrodkowanie. Piłka po rzucie wolnym odbiła się od słupka. W 34 minucie Śpiączka przedłużył do Anona, który wyszedł sam na sam, trafił prosto w bramkarza i próbował jeszcze dobijać główką, ale prosto w rękawice Mleczki. Powinno w tym momencie być już 1:3. Chwilę później Puchacz dobrze dośrodkował z rzutu rożnego, piłkę strącił Jędrych, ale nikt jej nie skierował następnie do bramki. Lisowski zderzył się głową z Mikołajczykiem, za co dostał żółtą kartkę. Po dalekiej piłce Pawełek wyszedł na 16 metr by ją wypiąstkować, ale zrobił to prosto pod nogi zawodnika Puszczy, który uderzył z dystansu na pustą bramkę, a naszego bramkarza uratował Jędrych. ,,Żółtko” otrzymał Żytek za zatrzymanie Puchacza. Po pierwszej połowie GieKSa prowadziła 2:1.

W przerwie Mateusza Mączyńskiego zmienił Arkadiusz Woźniak, a na lewą obronę cofnął się Puchacz, natomiast w Puszczy Konrad Nowak zmienił Michała Mikołajczyka. Z początku drugiej połowy Poczobut sfaulował rywala pod linią boczną, a po wrzutce z rzutu wolnego zamieszanie wyjaśnił Rzonca. W 51 minucie GKS przeprowadził niezłą akcję podaniami, a zwieńczył ją Lisowski strzałem prosto w bramkarza. Minutę później Śpiączka oddał mocny strzał z dystansu, a Mleczko sparował piłkę na poprzeczkę. W 58 minucie Błąd dośrodkował z rzutu wolnego na Woźniaku, ten skierował piłkę głową w stronę bramki, lecz wybili ją obrońcy. W 66 minucie piłka wylądowała w bramce GieKSy, lecz sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Kilka minut później Kotwica ostro potraktował Rzoncę, ale arbiter zdecydował się jedynie na żółtą kartkę. Po chwili Woźniak trochę nieczysto uderzył głową, piłka leciała przy słupku, lecz zbyt lekko. W 78 minucie Puszcza wykorzystała obydwie pozostałe zmiany – Sajdak za Bąka, Bartków za Żytka. Kilkanaście sekund później Habusta zmienił Anona. W 82 minucie Błąd dośrodkował na głowę Woźniaka, a ten uderzył minimalnie obok słupka. 5 minut później Błąd kolejny raz dobrze wykonał rzut rożny, tym razem Mleczko zdjął piłkę z głowy Lisowskiego. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry trener Dariusz Dudek dokonał ostatniej zmiany – boisko opuścił Rzonca, a w barwach seniorskiej GieKSy zadebiutował Patryk Grychtolik. Mocno niecelnie sprzed szesnastki uderzył Sajdak. W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartkę otrzymał Kotwica. Mecz zakończył się zwycięstwem GieKSy 2:1. Po gwizdku doszło jeszcze do małych przepychanek na boisku. Było to trzecie zwycięstwo z rzędu na wyjeździe i piąty mecz bez porażki.

Puszcza Niepołomice – GKS Katowice 1:2
Bramki: Szczepaniak – Lisowski, Błąd.

6 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Irishman — 15 kwietnia 2019 @ 07:55

    BRAWO GIEKSA!!!

    @Marco, jeszcze jesteśmy na miejscu spadkowym, a Ty już jesteś pewien??? Za tydzień czeka nas bardzo trudny mecz w Niecieczy, poza tym trudne mecze ze Stala, Stomilem i Bytovią u siebie, a widzisz jak nam idzie na Bukowej, gdzie wygraliśmy TYLKO JEDEN MECZ!
    Tak więc ostrożnie z tym huraoptymizmem, bo takie myślenie jest bardzo niebezpieczne!

    Ale cieszyć się trzeba, bo póki co pomimo tego fatalnego początku, ta wiosenne runda powoli wychodzi na plus! 🙂

  2. bonik — 14 kwietnia 2019 @ 22:16

    hej Ramirez
    ilość punktów po meczu z Rakowem wynikała z jesieni i blamażu w Suwałkach.
    Po tym meczu mam zgagę ciągle jak tylko próbuję wódki..

    jest trochę racji w tym co piszesz ale z mojej strony przekaz miał być taki (trochę nie wyszło)- wszystko zależy od nas a najważniejsze mecze przed nami. Od nich wszystko zależy bo gramy bezpośrednie z całym dołem. Wierze, że się obronimy ale czy mam pewność.. nie mam -póki co z tego właśnie powodu..
    popatrzmy

    Garbarnia- spadek
    Bytowia.. hm nastepny mecz z Czwą i mają pecha chłopaki bo akurat 1 wygranej Czwie brakuje- czyli wpierdal pewnie. Potem trudne mecze typu Chojna, gdzie jeśli nie będzie telefonów- baty. Na koniec.. MY!!Bytowie trzeba obstawić do spadku
    zostaje się 1 drużyna..tu walczymy i jest ok tyle że teraz jest Brukbet (hardcore) potem Mielec- pewnie już bez awansu ale cholera wie..

    A tak wogóle to pare miesięcy temu myślałem że od meczów z Mielcem i Brukbetem będzie zależał awans. pieprzyć to

  3. marco_ramirez — 14 kwietnia 2019 @ 21:07

    Bonik, właśnie spójrz na tabele. B. dobrze, że Wigry wygrały bo dogoniliśmy dzięki temu Bytovię. B. dobrze, że Stomil się podzielił punktami z Odrą bo jak dla mnie to Odra jest ciągle w naszym zasięgu w tej rundzie. Chrobry i Warta przegrały więc skróciliśmy dystans o 3 pkty. Powyżej jeszcze Tychy utraciły 3 pkty ale jak dla mnie one i wszyscy powyżej są poza naszym zasięgiem. Jak widzisz cała 28 kolejka zagrała pod nas, podobnie jak 26 gdzie wszystkie wyniki idealnie nam siadły, więc na tabele można spoglądać z optymizmem. Druga sprawa to widać iż chłopakom nareszcie zaczęło zależeć i dają z siebie wszystko. Nie wygrywają od miesiąca wszystkiego ale walczą do końca co widziałem podczas ostatnich 2 meczy na B1. A dzisiaj? Pokonaliśmy jedyną drużynę, która zdołała wbić bramę i wygrać z ŁKSem w tym roku. Udało się pokonać 1-raz drużynę, z którą jeszcze nigdy nie wygraliśmy. Są powody do radości. Uważam, że z teraźniejszą grą spokojnie powinniśmy być powyżej połowy tabeli, problem w tym, że do meczu z Rakowem była taka przepaść punktowa, że jak to niektórzy pisali: tylko cud nas miał wtedy uratować

  4. pablo eskobar — 14 kwietnia 2019 @ 20:57

    Pany puszcza juz o nic niegra Nieciecza tez mecze prawdy beda ze Stomilem Bytowia i WARTA

  5. bonik — 14 kwietnia 2019 @ 20:37

    brawo!!!

    marco_ramirez… rozumiem euforię ale spójrz na tabelę a jeszcze bardziej na harmonogram. Co spowodowało ta euforię- wygraliśmy GJ tyle że co poza tym?
    Wigry wygrały, Stomil zremisował, przegrała Garbarnia (who cares), Poznań (ale niespodzianka)i Chrobry (ale z Termalicą). W następnej kolejce Bruk-Bet i 1 pkt będzie sukcesem jeśli mecz będzie na poważnie a potem.. potem mecze o wszystko z bezpośrednią konkurencją które wszystko rozstrzygną.

  6. marco_ramirez — 14 kwietnia 2019 @ 20:06

    Bravo GieKSa!! Teraz już jestem pewien, że nasz byt w 1-lidze nie jest zagrożony.

 

Dodaj komentarz

*