Remis z wielkim niedosytem w Chojnicach

Dodano przez Błażej | 4 marca 2017 19:37
Licznik odwiedzin: 893

Nowy rok rozpoczęliśmy w Chojnicach gdzie najciekawiej zapowiadało się spotkanie lidera z wiceliderem czyli naszej GieKSy z drużyną z Chojnic. Po przerwie zimowej GieKSa przystąpiła do tego meczu z nowymi twarzami Jóźwiakiem, Wisio oraz nowo-narodzonym w sparingach atakującym Prokicem.

Spotkanie lepiej rozpoczęła drużyna gospodarzy, która oddała pierwszy celny strzał na bramkę w 3 minucie spotkania. Abramowicz jednak był na posterunku.Co się nie udało w 9 mionucie udało się już w 18. Kontra GieKSy po rożnym i Adreja skutecznie wykończył zespołową akcję z 8 metrów strzelając obok Budziłka. GieKSa po tej akcji poszła za ciosem i w 25 minucie mieliśmy już 2:0 dla GieKSy! Lewą stroną popędził Abramowicz dośrodkował w pole karne a tam niefortunnie wybijał piłkę obrońca Biernat i wpakował ją do siatki. Po tej sytuacji kolejną akcję po miał Prokic po roku, ale piłka minęła słupek. Od tej sytuacji inicjatywa przeszła na stronę gości i to oni stworzyli groźne sytuację, pierwszą – strzał z 5 metrów wybronił Abramowicz a Kamiński wybił z linii dobitkę. Drugą z linii wybił piłkę Abramowicz  – trzecia niestety zakończyła się bramką. Rzut wolny z bocznego sektora boiska  z bliskiej odległości na bramkę zamienił Biernat. Końcówka pierwszej połowy była bardzo nerwowa, ale udało się utrzymać korzystny dla nas rezultat.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków gospodarzy, GieKSa grała mocno nerwowo, mnożyły się błędy w obronie i pomocy. Po jednym z fauli w środku pola gry rzut wolny w pole karne GieKSy, tam jeden z graczy gospodarzy zgrywa w pole karne i po strzale głową padło wyrównanie. Mecz przy remisie uspokoił się, trenerzy przeprowadzali zmiany. Lekką inicjatywę przejęła GieKSa i po kolejnych autach stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką gości. Dobrą okazję w polu karnym miał Lebedyński, ale jego strzał zatrzymał się na słupku. W końcowych minutach niewiele się działo i mecz  zakończył się wynikiem 2:2. GieKSie pozostał wielki niedosyt po tym spotkaniu

Lista komentarzy (12) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. CIErPLIWY — 5 marca 2017 @ 15:34

    W piątek 3pkt. muszą zostać na B1.

  2. ula — 5 marca 2017 @ 12:15

    Do bce masz na myśli oczywiscie Mateusza Abramowicza

  3. bce — 5 marca 2017 @ 09:06

    Szpil paluchy lizac. Tylko kaj byl trener w drugiej polowie zeby chopow opier…?
    Wisio dajcie mu chwila i bedzie dobrze. Jozwiak jest wzmocnieniem. Malolat musi grac cale 90minut. Gonzo sorry ale podciąg się. Narescie Franek zagral.
    Głowa do gory walczymy dalej.
    Abram i Prokic 10

  4. PAKEr — 5 marca 2017 @ 07:49

    piękny mecz! brawo Gieksa! brawo za walkę do końca! derby KSG z Tychami to był dramat w porównaniu do naszego meczu w Chojnicach!

  5. Irishman — 5 marca 2017 @ 06:55

    Przed meczem brałbym taki remis (tym bardziej dający lepszy bilans z Chojniczanką). Po meczu, w którym prowadziliśmy już 2:0 powinien być niedosyt ale z przebiegu gry tak jednak nie jest, a jak się weźmie pod uwagę jak trener zestawił drużynę na ten mecz to jest wręcz ODWROTNIE. Powinniśmy wręcz dziękować Opatrzności za ten remis!
    Przecież to co grał Wisio to delikatnie mówcą było jakieś totalne NIEPOROZUMIENIE! On będzie jeszcze dużym wzmocnieniem ale nie teraz, kiedy jest totalnie nie zgrany z resztą drużyny, a dodatkowo sam, po przerwie w grze zupełnie „nie czuje” piłki. Jeśli Praznovsky popełniał jeden poważny błąd w każdym meczu, to Wisio popełnił go tyle ile Oli w całej rundzie jesiennej! Nie wyobrażam sobie, żeby w zastępstwie Olivera, gorzej na tej pozycji mógł zagrać Garbacik. No tylko, ze trener wymyślił sobie, że on ma grać na lewej obronie. No i w końcu zagrał… przez co mieliśmy tam po jego wejściu kolejną dziurę. I naprawdę trzeba dziękować Bogu, że rywale tego nie wykorzystali.
    Kolejna uwaga do trenera – dlaczego znów grał słaby Gonzo? Na szczęście trener się tutaj zreflektował i wprowadził w końcu znacznie niebezpieczniejszego pod bramką rywali Lebedyńskiego, co pozwoliło przesunąć grę bardziej do przodu i odciążyć wyjątkowo słabą w tym meczu obronę.
    No i na to liczę, że trener nie będzie sugerował się w sumie niezłym wynikiem, nie będzie czekał aż potracimy punkty i to sobie jeszcze wszystko przemyśli. Przecież na początku rundy jesiennej też miękliśmy potężny bałagan w naszej grze. Na szczęście po kilku odważnych zmianach w składzie to wszystko zaskoczyło i skończyliśmy na pozycji wicelidera. Liczę, że teraz będzie podobnie.

  6. mario — 4 marca 2017 @ 22:34

    tak ten remis jest jak zwyciestwo.Nie wiem czy ktoś z kierownictwa GKS KATOWICE czyta takie wpisy ale zawsze jest jakies ale,np 30 min odpuszczenie Fosy po straconej[dał się ograć)piłce i patrzenie co będzie dalej.Jest to niedopuszczalne zachowanie zawodników którzy mają jakiś cel.Brzęczek gdzie TY byłes jako trener, wygrywając taki mecz 2-0.Od drugiej bramki GIEKSA przestała grać.Wiadomo było że Chojniczanka będzie chciała przynajmniej wyrównać i co i im się to udało a powinni wygrać.Oczywiście cieszy ten punkt i przyjmuje go z pokorą ,następny punkt do awansu .GIEKSIARZE kibice i piłkarze głowa do góry , a piłkarze orać boiska,ŻYCZE NAM WSZYSTKIM POWODZENIA a sztabowi wyciągnięcia wniosków.Gonzo do roboty,W piątek zapraszam w imieniu piłkarzy na Bukową bo trzeba IM pomóc.GIEKSA DO BOJU

  7. Boss — 4 marca 2017 @ 22:28

    Szkoda tylko ze Wisio szkolne błędy… tak doświadczony zawodnik zamiast trzymać w ryzach wszystko to był osłabieniem.. po 1 połowie myślałem ze to taki drugi Oli, niby poprawnie ale musi zrobic głupi błąd ale błędy w kryciu i chaos w 2 połowie spowodowały ze dla mnie jest antybohaterem

  8. kerol — 4 marca 2017 @ 22:10

    Mogło być pięknie, a jest DOBRZE! Wreszcie nie przegraliśmy na początek rundy! Wciąż jesteśmy na 2. miejscu, a Miedź i gorole potraciły punkty i nie zbliżyły się. Zbliżył się Górnik, ale po tym co pokazał z Tychami, to ich już się nie boję-jesteśmy dużo lepsi! Gratulacje za walkę! Świetnie grał Jóźwiak, Prokic i bracia Abramowicze!

  9. kejta — 4 marca 2017 @ 21:41

    Nie ma co gadac o niedosycie wiadomo bylo 2#0.ale to jest pilka i takie mecze mozna przerznac. Remis jest dobry, od 10 lat po pierwszym meczu mielismy dola bo wiadome bylo ze nie bedzie szans na awans a teraz jestesmy w grze. Za tydzien lider 😉

  10. Boss — 4 marca 2017 @ 20:00

    Oglądając mecz nieuważam ze niedosyt jest. Druga połowa pokazała sile Chojnic. Remis trzeba szanować, szkoda ze poszliśmy na wymianę ciosów przy golu na 2-0, zamiast uspokoić i tyle

  11. a — 4 marca 2017 @ 19:48

    Walczyli ale z przebiegu drugiej polowy to uwazam ze ten temis to jak zwyciestwo bo Gieksa w drugiej polowie slabo wygladala

  12. Maks — 4 marca 2017 @ 19:46

    Dla mnie ten remis to jak porażka…..szkoda takiej straconej przewagi….no ale to dopiero początek….

 

Dodaj komentarz

(wymagane)