GKS w Ząbkach stracił dwie bramki po rzutach rożnych. O ile pierwsza padła po potwornym zamieszaniu w polu karnym, to drugi gol był „zasługą” biernej postawy naszych zawodników. Trudno wytłumaczyć aż taką „olewkę”. Przeanalizujemy właśnie to drugie trafienie.

Rzut rożny dla gospodarzy. W polu karnym sporo zawodników obu drużyn. Nas interesuje głównie postawa Kamińskiego (27), Ceglarza (14), Dudy (20). W zespole rywali z nr 19 gra Grzelak – strzelec bramki.

Piłka w locie. Kamiński widzi, gdzie ona zmierza, więc startuje do futbolówki.

Kamiński wyskakuje do główki. Zobaczmy, że Grzelak jest jakby poza tematyką rozważaną przez piłkarzy w żółtych koszulkach.

Piłka leci wysoko w górę. Pozycję stara się sobie znaleźć Grzelak.

Właśnie ku niemu leci piłka. Kamiński i Duda stoją, do akcji obronnej rusza Ceglarz.

Piłka opada na ziemię.

Próbuje do niej wyskoczyć Ceglarz, ale robi to absolutnie bez żadnego przekonania.

Nadziewa się na obrońcę, a Grzelak przyjmuje piłkę. Kamiński i Duda stoją i patrzą.

Karygodne jest, że Grzelak ma czas na poddanie piłki w kozioł i nikt mu w tym nie przeszkadza.

Wnet Ceglarz zaczął szukać pieniążków na murawie. A Kamiński dopiero teraz się zreflektował.

Strzela z półwoleja Grzelak.

Dobroliński jest zasłonięty, przez co ma bardzo utrudnione zadanie.

I w konsekwencji piłka wpada do bramki.
Najnowsze komentarze