Piłka nożna
1/32 Pucharu Polski – kompromitacja Cracovii i Łęcznej
Za nami mecze 1/32 Pucharu Polski, w których rzecz jasna nie obyło się bez kilku niespodzianek. Dzięki Bogu i to dosłownie, wśród tych niespodzianek nie ma tym razem GKS-u Katowice. GieKSa wygrała w Suwałkach z zespołem Wigier 2:0 i jutro obgryzając nerwowo paznokcie będziemy oczekiwać, co zgotuje nam los w następnej rundzie. Największą niespodzianką tej rundy jest porażka Cracovii w Stalowej Woli ze Stalą, Pasów nie usprawiedliwia nawet fakt gry w osłabieniu po czerwonej kartce Mateusza Żytko w 62. minucie. Słabiutko w swoim pierwszym meczu po powrocie do jedynej słusznej nazwy spisał się Górnik Łęczna, który przegrał w Warszawie z Ursusem. Wielki zawód sprawili swoim sympatykom również piłkarze Dolcanu Ząbki i Kolejarza Stróże, którzy żegnają się z Pucharem po porażkach z Gryfem Wejherowo oraz Siarką Tarnobrzeg. Brawa dla zawodników Rozwoju Katowice, którzy awansowali do kolejnej rundy eliminując po karnych Stomil Olsztyn. Zapraszamy do zapoznania się z kompletem wyników 1/32 Pucharu Polski.
Wigry Suwałki – GKS KATOWICE 0:2 (0:1)
Pitry 9’, A. Kowalczyk 90’
Widzów: 1581
Rozwój Katowice – Stomil Olsztyn 0:0 k.4:2
Widzów: 450
Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Tychy 1:2 (0:1)
Mirecki 90’ – Balul 6’, Krajanowski 58’ (k)
Widzów: 800
Lech Rypin – Zawisza Bydgoszcz 0:2 (0:0)
Abbott 46’, Wójcicki 90’
Widzów: 1000
Pelikan Łowicz – Arka Gdynia 1:2 (0:0)
Świątek 88’ – Vinicius 65’, Szwoch 74’
48’ Dremluk (Pelikan) nie wykorzystał rzutu karnego.
Widzów: 800
Odra Opole – Miedź Legnica 0:4 (0:1)
Zakrzewski 42’, Grzegorzewski 78’, Zasada 86’, Szczepaniak 90’.
Widzów: 2500
Stal Stalowa Wola – Cracovia Kraków 1:0 (0:0)
Kantor 82’
Widzów: 2000
Puszcza Niepołomice – Okocimski Brzesko 2:0 (0:0)
Czychowski 25’, Moskwik 41’
Widzów: ?
Skra II Częstochowa – Olimpia Grudziądz 0:2 (0:2)
Smoliński 12’, Frańczak 37’
Widzów: 400
Siarka Tarnobrzeg – Kolejarz Stróże 2:0 (2:0)
Tunkiewicz 11’, Ciećko 28’
Widzów: 500
KS Polkowice – Flota Świnoujście 0:3 (0:1)
Śpiączka 5’, Bodziony 69’ (k), Nwaogu 82’
Widzów: 500
Ursus Warszawa – Górnik Łęczna 1:0 (0:0)
Jarczak 90’
Widzów: 650
Gryf Wejherowo – Dolcan Ząbki 2:0 (0:0)
Kostuch 49’, Warcholak 57’
Widzów: 1100
Zagłębie Sosnowiec – Warta Poznań 4:1 (1:0)
Cyganek 26’, Grube 57’ (k), Czarnecki 77’, Ninkovic 84’ – Rasiak 49’
Widzów: 2500
Polonia Bytom – Sandecja Nowy Sącz 1:2 (1:1)
Banaś 16’ – Nowak 19’, Petran 87’
Widzów: 1000
ŁKS Łódź – LKS Nieciecza 0:3 walkower
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Irishman
24 lipca 2013 at 21:32
Dziękujmy Bogu…., że mamy Budziłka!