Piłka nożna
20 kolejka: GieKSa przełożona, hit odwołany, ciekawie w Legnicy
20 kolejka z uwagi na fatalną pogodę zostałą w części przełożona na inny termin. Przełożenie dotknęło GieKSę i swój pierwszy mecz rozegramy w Katowicach podejmując Raków Częstochowa. Obie ekipy będą w takim samym położeniu gdyż hitowe starcie Chojniczanki z Rakowem również zostało odwołane. Oprócz tych spotkań nie dojdzie do skutku mecz pomiędzy Olimpią Grudziądz a Stalą Mielec.
Zielone światło dla pozostałych spotkań i najciekawszy mecz zapowiada się w Legnicy gdzie już w piątek miejscowa Miedź będzie chciała rozpocząć pościg za ekstraklasą podejmując Odrę Opole. Miejscowi solidnie przepracowali zimę, zza światów wrócił do drużyny Forsell i zobaczymy jaki będzie miał wpływ na drużynę w tym sezonie. Odra z lekkimi wzmocnieniami składu jakby czekała na to co się wydarzy w tej rundzie.
Ciekawy mecz powinien być w Siedlcach gdzie miejscowa podejmuje Zagłębie Sosnowiec. Trenerem Pogoni ponownie został Dariusz Banasik, który niedawno rozstał się z Zagłębiem. Sosnowiec chcąc liczyć się w walce o awans musi to spotkanie wygrywać by nie tracić na początku kolejnych punktów.
Ważny mecz również w Łęcznej, ale z powodu walki o utrzymanie. Miejscowi podejmują Wigry Suwałki i będą chcieli pokazać, że ta runda może należeć do Górnika. Łęczna by nie powtórzyć historii Bełchatowa ( dwa spadki z rzędu) wzmocniła się m.in byłymi zawodnikami GieKSy: Flisem i Lebedyńskim. Wigry spokoju w przerwie nie miały bowiem najlepsi gracze zostali sprzedani do innych klubów. Artur Skowronek musiał znowu budować skład na nową rundę.
Spokojnie nie będzie na boisku w Bielsku gdzie miejscowi po kilku zmianach podejmują Stomil. Dla Olsztynian rozpoczyna się poważna walka o utrzymanie i zdobycie jednego punktu byłoby sukcesem. Podbeskidzie zawieszone w środku tabeli powoli może szykować skład na nowy sezon.
Punktów muszą szukać drużyny walczące w Chorzowie. Ruch zmierzy się z Bytovią. W obu ekipach dużo spokoju w zimie jeśli chodzi o ruchy transferowe. Największe wzmocnienie Bytovi powinno być ze strony Kamila Adamka, który jest dobrze znany na boiskach I ligi.
Ostatni rozegrany mecz odbędzie się w Tychach gdzie miejscowy GKS podejmuje Chrobrego Głogów. Tyszanie cel na rundę mają jeden – utrzymanie. Zobaczymy czy przybliżą się do niego po meczu z Chrobrym.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze