Dołącz do nas

Piłka nożna

[20 KOLEJKA] Pogrom w derbach, Raków powiększa przewagę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ostatni weekend zostanie zapamiętany z powodu pogromu w Tychach, którego rozmiary są największą niespodzianką kolejki. Podtrzymana została seria bez gola zdobytego na nowym obiekcie naszego przeciwnika. Na uwagę zasługuje rekordowa zdobycz punktowa Rakowa po ostatnim zwycięstwie. Patrząc przez pryzmat trzech ostatnich sezonów, drużynie z Jasnej Góry do awansu brakuje sześciu wygranych spotkań.

W meczu w Tychach GKS Katowice przegrał z gospodarzami różnicą czterech bramek. Do siatki trafiali Monterde, Daniel, Tanżyna oraz Grzeszczyk. Trzy bramki dla tyszan padły po stałych fragmentach gry. Punkt zdobyty przez Garbarnię spowodował powrót katowiczan na ostatnie miejsce w tabeli. GKS Tychy wygrał trzecie spotkanie z rzędu i przesunął się na miejsce w środku tabeli.

Stal Mielec pokonała u siebie Wartę Poznań. Gospodarze wygrali piąty mecz z rzędu i tracą cztery punkty do miejsca premiowanego awansem. Goście pozostają na miejscu tuż nad strefą spadkową z jednym punktem przewagi nad drużynami znajdującymi się pod kreską.

Raków po raz kolejny okazał się lepszy o jednego gola od swojego rywala. W piątkowym spotkaniu gospodarze pokonali Chojniczankę po trafieniu Lewickiego i mają 10 punktów przewagi nad wiceliderem przy jednym spotkaniu więcej rozegranym od ŁKS-u.

ŁKS niespodziewanie podzielił się punktami w starciu z Niecieczą. Dla gospodarzy trafił Kujawa, dla gości Kiełb. ŁKS pozostaje na drugim miejscu, Nieciecza ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.

Spotkanie pomiędzy Wigrami Suwałki oraz Odrą Opole zostało przełożone z powodu złego stanu boiska.

Bytovia nie była w stanie przerwać serii meczów bez wygranej w meczu z Garbarnią. Gola dla gospodarzy zdobył Kuzimski, dla gości trafił Wróbel. Garbarnia mogła rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, ale w końcówce karnego nie wykorzystał autor gola dla gości. Bytovia pozostaje w środku tabeli, krakowianie przesunęli się na przedostatnią pozycję.

Puszcza pewnie pokonała na własnym boisku GKS Jastrzębie. Dla gospodarzy bramki zdobyli Stefanik i Orłowski. Goście kończyli mecz w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Spychały i Jaroszka. Obie drużyny zajmują pozycje w górnej części tabeli.

Podbeskidzie Bielsko-Biała zdobyło Olsztyn. Dwa gole dla gości zdobył Sierpina. Podbeskidzie znajduje się w górnej połowie tabeli, natomiast Stomil ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.

Sandecja po błyskawicznym golu Chmiela pokonała u siebie Chrobrego Głogów. Gospodarze odrobili dwa punkty do ŁKS-u i utrzymują w walce o spędzenie przerwy zimowej na miejscu premiowanym awansem. Dla Chrobrego była to czwarta porażka z rzędu.

 

20. kolejka – 23-24 listopada

 

Stal Mielec – Warta Poznań 2:0

Raków Częstochowa – Chojniczanka Chojnice 1:0

ŁKS Łódź – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1

Wigry Suwałki – Odra Opole – odwołany

Bytovia Bytów – Garbarnia Kraków 1:1

Puszcza Niepołomice – GKS 1962 Jastrzębie 2:0

Stomil Olsztyn – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2

Sandecja Nowy Sącz – Chrobry Głogów 1:0

GKS Tychy – GKS Katowice 4:0

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga