Piłka nożna
25 kolejka: GieKSa w dalekich Suwałkach, hit w Mielcu
25 kolejka przed nami i GieKSę czeka najdalszy wyjazd w sezonie. Rywalem będą rozpędzone Wigry Suwałki, które w środku tygodnia pokonały Stomil Olsztyn 2:1. Mecz będzie niezwykle zacięty bowiem Wigry dobrze grają w ostatnim czasie a i trener Artur Skowronek potrafi bardzo dobrze przygotować zespół pod naszą drużynę. GieKSa do Suwałk jedzie w dobrych humorach bowiem wygraliśmy cztery mecze z rzędu a ostatnią porażką był derbowy mecz z Tychami. Remis na pewno nie zadowoli naszego zespołu i musimy szukać szans by wyjechać z Suwałk z trzeba punktami.
Lider Miedź Legnica w tej kolejce jedzie do Bytowa. Miejscowa Bytovia po meczu w Siedlcach w umiarkowanych nastrojach czeka na spotkanie z Miedzią. Tylko jeden punkt na wiosnę to nie jest coś czego oczekiwali miejscowi kibice. Dla Miedzi będzie to szansa na kolejne trzy punkty i pokazanie, że derbowy remis z Chrobrym to wypadek przy pracy. Druga w tabeli Chojniczanka jedzie do Tychów gdzie na ciężkim terenie powalczy o trzy punkty. Tyszanie w tym roku mają bardzo dobry bilans bowiem wygrali wszystkie trzy spotkania rozgrywane u siebie. Nie stracili jeszcze gola co sprawia, że czeka nas bardzo ciekawy mecz. Dla Chojnic będzie to początek maratonu grania w systemie sobota-środa.
Najciekawiej powinno być w Mielcu gdzie miejscowa Stal podejmuje Raków Częstochowa. Stal po remisie w Niepołomicach spadła na 4 miejsce w tabeli. Ilość punktów na wiosnę jest dobra, ale gra obronna już niekoniecznie zachwyca. Stal miała sporo szczęścia w ostatnim spotkaniu, że skończyło się ono wynikiem bezbramkowym. Bez bramek swój ostatni mecz zakończył również Raków, który zremisował z Odrą Opole. Raków po dwóch porażkach i remisie mocno spadł w tabeli i być może pojedynek w Mielcu będzie dla niego ostatnią deską ratunku by przedłużyć szanse na awans.
W Sosnowcu mecz drużyn, które mocno zawodzą na wiosnę. Zagłębie spotka się z Odrą Opole, która jeszcze nie wygrała w tym roku. Obie ekipy chciały się włączyć do walki o awans, ale wydaje się, że nadzieje trzeba odłożyć póki co na inne sezony. Wygrany z tego meczu będzie się jeszcze łudzić, że walka jest możliwa.
Ważne spotkania na dole tabeli. Najważniejszy dla jej układu to mecz w Chorzowie gdzie Ruch zmierzy się z Olimpią Grudziądz. Chorzowianie po porażce w Tychach mocno krytykowani zarówno przez prasę jak i kibiców. Odbyło się nawet spotkanie „mobilizacyjne z kibicami” a do tego zmieniono trenera. Nowym szkoleniowcem został Dariusz Fornalak, który od 6 lat nie prowadził pierwszej drużyny jako trener. Zobaczymy czy to się przełoży na wyniki w kolejnym spotkaniu. Olimpia Grudziądz wyraźnie złapała formę bo po wygranej z Bytovią przyszedł remis z Podbeskidziem bez straconej bramki. Zapowiada się mecz o 6 punktów.
Wspomniane Podbeskidzie spotka się z Łęczną. Na początku sezonu Bielsko gra bardzo dobrze, ale brakuje wygranych. Podbeskidzie gra dobrze w obronie i w czterech spotkaniach nie straciło bramki. Łęczna po remisie ze Stomilem liczy na kolejne punkty. Bogusław Baniak dobrze zaczął prowadzenie zespołu, zmienił skład nieco i przyniosło to efekty.
W Ostródzie kolejny ważny mecz dla Stomilu, który zagra z Pogonią Siedlce. Pogoń w ostatnim spotkaniu zremisowała z Bytovią i zdobyła pierwsze punkty w tym roku. Dla Stomilu ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie. Wygrana mocno przybliży Stomil do strefy barażowej oraz do Pogoni Siedlce. Jest to mecz z gatunku za 6 punktów.
W Głogowie pierwszy w tym sezonie mecz z gatunku o pietruszkę. Chrobry podejmuje Puszczę Niepołomice i obie ekipy powoli mogą się szykować do nowego sezonu.
| GKS Tychy | – | Chojniczanka Chojnice | 7 kwietnia, 18:00 |
| Ruch Chorzów | – | Olimpia Grudziądz | 7 kwietnia, 18:00 |
| Podbeskidzie Bielsko-Biała | – | Górnik Łęczna | 6 kwietnia, 19:00 |
| Stomil Olsztyn | – | Pogoń Siedlce | 7 kwietnia, 17:00 |
| w Ostródzie | |||
| Bytovia Bytów | – | Miedź Legnica | 7 kwietnia, 18:00 |
| Chrobry Głogów | – | Puszcza Niepołomice | 7 kwietnia, 18:00 |
| Stal Mielec | – | Raków Częstochowa | 7 kwietnia, 17:45 |
| Wigry Suwałki | – | GKS Katowice | 7 kwietnia, 18:00 |
| Zagłębie Sosnowiec | – | Odra Opole | 8 kwietnia, 17:45 |
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze