Dołącz do nas

Piłka nożna

5 powodów dlaczego nowy kontrakt Goncerza był ważny dla klubu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Podpisanie nowego kontraktu z Grzegorze Goncerzem to mnie osobiście ważne wydarzenie w naszej I ligowej historii klubu. Można chyba powiedzieć, że jeśli chodzi o pozytywne wiadomości na przestrzeni tych wszystkich lat spędzonych w IV, III i I lidze jest to jedna z ważniejszych wiadomości. Poniżej przedstawiam w5 powodach moją opinię, dlaczego ten podpis był tak ważny dla klubu.

  • Sukces sportowy– Przekaz z miasta i klubu na początku sezonu był jasny- GKS ma grać w ciągu dwóch lat w ekstraklasie. Początek sezonu sprawił, że plany powoli trzeba odkładać na przyszły sezon, chociaż drużyna w tym sam kapitan podkreślają, że wierzą w tą drużynę. Osiągnięcie tego celu przy odejściu najlepszego strzelca i kapitana mocno by się skomplikowało. Z Goncerzem awans jest dużo bliżej niż bez niego niezależnie czy to jeszcze ten sezon czy następny

 

  • Sukces organizacyjny– Olkowski, Rakels, Budziłek to tylko kilku piłkarzy, którzy bardzo dobrze prezentowali się w Katowicach a następnie próbowali swych sił w ekstraklasie z dobrym efektem. Niestety Ci piłkarze odchodzili za darmo z klubu. Goncerz w mojej ocenie również umiejętnościami i zaangażowaniem poradziłby sobie w ekstraklasie. Zatrzymanie takiego gracza pokazuje, że klub w końcu ma możliwości zarówno finansowe i organizacyjne by wyróżniających się graczy zatrzymać. Z drugiej strony finanse to nie wszystko i Goncerzowi musiała zostać przestawiona wizja rozwoju klubu, który w niedalekiej przyszłości ma zagrać w ekstraklasie.

 

  • Kapitan– Każdy ze starszych kibiców miał swoich idoli z boiska. Goncerz swoją postawą sprawił, że dla wielu bardzo młodych kibiców to on jest najbardziej rozpoznawalnym piłkarzem i to z nim młodzi kibice się identyfikują. Jedni mieli Furtoka, Ledwonia, Wojciechowskiego, Kucza a teraz jest Goncerz, który bardzo dobrze wypełnia swoją rolę. Mam nadzieję, że z każdym meczem Goncerz będzie wypełniał tą rolę jeszcze lepiej. Na takie bramki jak w Suwałkach czekają wszyscy kibice GieKSy.

 

  • Przykład dla innych- Kariera Goncerza w Katowicach przypomina zachowując proporcję bajkę Disneya. Dobrze grający u Nawałki był motorem napędowym drużyny, kontuzja i odsunięty od składu za czasów Góraka. Prezesi zaufali jednak zawodnikowi i podpisali z nim kontrakt, gdy tak naprawdę nikt niemiałby do nich pretensji gdyby rozstali się z zawodnikiem. Goncerz odwdzięczył się w najlepszy możliwy sposób, jego forma eksplodowała i został królem strzelców. Teraz do wykonania pozostał jeden cel, o którym Goncerz głośno mówi czyli awans z klubem do ekstraklasy. Jego przykład powinien pokazać innym graczom, którzy będą w naszym klubie, że warto grać u nas i można osiągać wysokie cele. Biorąc pod uwagę politykę transferową zaprezentowaną przez dyrektora sportowego osoba Goncerza doskonale wpisuje się, jako wzór do naśladowania.

 

  • Medialność- Goncerz to dobry przykład dla wszystkich zawodników jak dbać o medialność klubu. Nie obraża się za słabe noty od Shella : ) zawsze chętnie udziela wywiadów, w którym szczerze opowiada o sytuacji w klubie czy też drużynie, nie odmawia udziału w akcjach marketingowych i bardzo mocno identyfikuje się zarówno z klubem jak i miastem. Życzylibyśmy sobie by w kadrze było więcej takich zawodników gdyż w trudnych momentach to oni zwykle stanowią o sile zespołu jak przed laty Adrian Napierała.

 

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga