Piłka nożna
[BUKMACHER] Piątkowe starcia i wyjazd GieKSy
Katowiczanie na ostatni mecz w tym roku wybierają się do Bielska-Białej. Spotkanie będzie można obejrzeć w telewizji, rozpoczęcie transmisji o godzinie 12:30. Zanim jednak to nastąpi, już dziś zmierzą się Zagłębie z Górnikiem Polkowice oraz Miedź Legnica z GKS-em Tychy.
Wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje na to, że dla katowiczan ostatni mecz w tym roku będzie bardzo ciężki. GKS nie wygrał już od trzech spotkań i zdobył w nich zaledwie jeden punkt. Ciężko jednak o lepszy bilans gdy w dwóch meczach czterokrotnie wychodzi się na prowadzenie, by ostatecznie zainkasować zaledwie jeden punkt. Poza tym GieKSa w tym sezonie na wyjazdach prezentuje się wręcz…tragicznie. Podopieczni Rafała Góraka w delegacji zdobyli tylko cztery punkty w ośmiu meczach – średnią łatwo policzyć. Na ten dorobek złożyły się cztery remisy. Podbeskidzie na własnym obiekcie nie przegrało od prawie dwóch miesięcy, ostatnia porażka to 16 października 0:1 z Sandecją. Od tamtej pory Bielszczanie grali u siebie trzy razy, wszystkie te mecze wygrali, stracili w nich zaledwie jednego gola, a strzelili dziesięć. Ostatnia kolejka w wykonaniu gospodarzy sobotniego meczu to wyjazdowy remis w Opolu. Dla bukmacherów absolutnym faworytem jest Podbeskidzie. Kurs na wygraną Podbeskidzia 1,70. Kurs na remis 3,90. Kurs na zwycięstwo GieKSy 4,50.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Już dziś o godzinie 18:00 odbędzie się ważny mecz z perspektywy tabeli. W Sosnowcu zmierzą się, czające się za naszymi plecami, Zagłębie i Górnik Polkowice. Zagłębie znajduje się tuż nad strefą spadkową i ma tylko dwa punkty straty do GieKSy. Gospodarze po fatalnej serii siedmiu spotkań bez wygranej z rzędu, sześć spotkań ligowych i jedno pucharowe, przełamali się i dwukrotnie wygrali, grając na własnym stadionie. Najpierw wygrali 1:0 z Arką, a następnie 3:2 z Chrobrym. Polkowiczanie, cóż…ostatni raz wygrali 22 sierpnia, czyli w 5. kolejce obecnego sezonu. Ich seria bez wygranej jest wręcz szokująca, bo to już czternaście meczów bez zwycięstwa! Jak już wspominałem, Zagłębie u siebie ostatnio zwyciężało, więc zapowiada się na ciężką przeprawę dla gości z Dolnego Śląska. Kurs na zwycięstwo Zagłębia 1,88. Kurs na remis 3,50. Kurs na tryumf Górnika 4,00.
Również w piątek o godzinie 20:30 w tv będzie można obejrzeć mecz lidera z drużyną, która znajduje się w strefie barażowej. Miedź w lidze przegrała dawno, bo 26 września. Od tamtej pory rozegrała dziesięć spotkań ligowych, z których wygrała osiem, a dwa zremisowała. Legniczanie na pewno zrobią wszystko, żeby wygrać ten mecz, aby wygodnie rozsiąść się w fotelu lidera na czas zimowej przerwy. Goście z piwnego miasta grają chimerycznie, potrafią zremisować w Sosnowcu, by następnie wygrać w Kielcach z Koroną i cztery dni później przegrać u siebie z Resovią. Na ten moment tyszanie są na 6. miejscu w tabeli, ale jeśli przegrają z liderem i inne mecze nie potoczą się po ich myśli, to zimę spędzą poza strefą barażową. Kurs na zwycięstwo Miedzi 1,82. Kurs na remis 3,55. Kurs na wygraną Tyszan 4,30.
Moje typy:
Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Katowice typ X @ 3,90
Zagłębie Sosnowiec – Górnik Polkowice typ 2 @ 4,00
Miedź Legnica – GKS Tychy typ 1 @ 1,82
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze