24 listopada GKS Katowice zmierzył się na lodowisku w Oświęcimiu z miejscową Unią, co było meczem na szczycie TAURON Hokej Ligi. Spotkanie rozpoczęło się o 18:00.
Już pierwszych sekundach kapitalną interwencją wykazał się Murray, gdy wydawało się, że krążek zmierza do odsłoniętej bramki. Po kilkunastu wyrównanych minutach gry w 15. minucie Marklund najlepiej odnalazł się przed polem bramkowym i skuteczną dobitką dał nam prowadzenie, jednak na przerwę po pierwszej tercji, zjeżdżaliśmy już przy wyniku 1:1, bo Dziubiński wykorzystał zamieszanie pod naszą bramką. Była to niestety zapowiedź jednej z najsłabszych tercji GieKSy w tym sezonie – w 22. minucie Deniskin wykorzystał podanie Krzemienia, a po 3 minutach na 3:1 podwyższył Sadłocha. Ten sam zawodnik dokładnie 20 minut później wykorzystał sytuację sam na sam. W 46. minucie Dziubiński także dorzucił swoją drugą bramkę tego dnia podczas gry w przewadze. Zdołaliśmy pokonać Roberta Kowalówkę po raz drugi za sprawą Koponena, grając w podwójnej przewadze, ale była to ostatnia bramka tego dnia – nie pomogły nawet próby gry bez bramkarza. Po ponad 2 miesiącach od startu TAURON Hokej Ligi GieKSa poniosła pierwszą porażkę w tych rozgrywkach.
Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 5:2 (1:1, 2:0, 2:1)
0:1 Sam Marklund (Mateusz Michalski) 14:57
1:1 Krystian Dziubiński (Carl Ackered, Daniel Olsson Trkulja) 19:08
2:1 Andrei Deniskin (Łukasz Krzemień) 21:38
3:1 Kamil Sadłocha (Daniel Olsson-Trkulja) 24:30
4:1 Kamil Sadłocha 44:30
5:1 Krystian Dziubiński (Daniel Olsson Trkulja) 46:22 5/4
5:2 Santeri Koponen (Joona Monto, Aleksi Varttinen) 48:34 5/3
Re-Plast Unia Oświęcim: Kowalówka R. (Lundin) – Ackered, Dyukov, Dziubiński, Olsson Trkulija, Sadłocha – Valtola, Uimonen, Ahopelto, Heikkinen, Karjalainen – Bezuska, Jakobsons, Denyskin, Krzemień, Kowalówka S. – Noworyta, Prokopiak, Prusak, Wanat, Loza.
GKS Katowice: Murray (Kieler) – Delmas, Kruczek, Lebek, Pasiut, Bepierszcz – Varttinen, Koponen, Iisakka, Monto, Hitosato – Cook, Wanacki, Marklund, Moś, Olsson – Chodor, Maciaś, Kovalchuk, Smal, Michalski.
Najnowsze komentarze