W piątek GieKSa pokonała na własnym lodzie STS Sanok, we wtorek znów spotkamy się w Satelicie, ale w międzyczasie w niedzielę zagramy w Toruniu.
KH Energa Toruń z dorobkiem 31 punktów zajmuje 6 miejsce w tabeli – dokładnie tyle samo ma Podhale Nowy Targ, a nawet różnica bramek jest identyczna, ale nowotarżanie byli lepsi w dotychczasowych bezpośrednich starciach. To właśnie z Podhalem torunianie mierzyli się w piątek i ulegli 2:5. Zdobyli 69 goli, a stracili o 4 więcej.
Od początku sezonu nie ma zmian w kwestii tego, kto przewodzi toruńskiej ofensywie – Nikolai Syty regularnie dokłada kolejne oczka i ma ich już 24 za 7 goli i 17 asyst. Żaden zawodnik nie przekroczył jeszcze bariery 10 bramek, a najbliżej tego jest Mirko Djumic z 9 trafieniami. Do zmiany doszło w obsadzie bramki – słabo spisującego się Markusa Ehloma Rosena zastąpił Julius Pohjanoksa i choć widać progres w stosunku do rezultatów Szweda, który grę w tym sezonie w THL zakończył z wynikiem 89,6% obronionych strzałów, to Fin również nie broni wybitnie – w 6 dotychczasowych meczach bronił na 90,5%, a to o 0,3% mniej od tego, jak spisuje się Mateusz Studziński. Innym nowym nabytkiem Energii Toruń jest center Atte Huhtela, który wciąż czeka na pierwsze trafienie w Polsce – zanotował za to 4 asysty w 7 meczach.
Oba dotychczasowe starcia z drużyną z województwa Kujawsko-pomorskiego kończyły się zwycięstwem GieKSy 3:2 – najpierw 29 września w Toruniu stało się tak za sprawą goli Maciasia, Sokaya i Hitosato oraz Djumica i Tiainena, a dokładnie miesiąc później w Satelicie trafiali dwukrotnie Olsson oraz raz Smal, a dla drużyny gości obu braci Kalinowskich.
3.12.2023 (niedziela, 17:00) KH Energa Toruń – GKS Katowice
Najnowsze komentarze