Dołącz do nas

Piłka nożna

Trenerzy o meczu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Konferencja pomeczowa przebiegła w ekspresowym tempie. Ciężko napisać wstęp do niej więc posłuchajcie sami co mieli do powiedzenia trenerzy obu zespołów.

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    Zygzak

    5 kwietnia 2014 at 22:03

    Trenerze jeśli czyta pan tą stronę to mam pytanie czemu nie postawił pan w meczu z liderem I ligi na piłkarzy doświadczonych takich jak:Napierała,Goncerz,Zieliński?A stawia na debiutanta Sylwestrzaka i tego Skrzypczaka.Przecież to są piłkarze którzy nadawają się tylko do gry w klasie okręgowej.Postaw teraz w meczach wyjazdowych od początku meczu na Napierałę,Goncerza i Zielińskiego to zobaczysz będą lepsze wyniki.INO GIEKSA

  2. Avatar photo

    xxxxxx

    5 kwietnia 2014 at 22:21

    No właśnie przecież mieli się zrehabilitować za Miedż, między innymi Napierała.Ale Sądzę ,że nie wystawił go dzisiaj tylko dla tego ,że po tym meczu musiał by go przesunąć do rezerw.

  3. Avatar photo

    GieKSiorz

    6 kwietnia 2014 at 02:48

    No właśnie postaw tych doswiadczonych zawodnikow a nie dawac kolejne szanse zawodnikom z okręgówki, bo jak mozna bo im ciagle nie wychodzi a mimo to on daje im kolejne szanse :/. Tak ogólnie nie rozumiem bo w rundzie jesiennej po przyjsciu trenera Moskala GieKSa spisywala sie swietnie bywajac na 3 miejscu i my jako kibice mielismy wiare co do awansu do ekstraklasy, teraz chyba juz przepadlo bo w tej rundzie czyli wiosennej zdobyli tylko 2 pkty :/

  4. Avatar photo

    ak

    6 kwietnia 2014 at 11:24

    Ja tez mam Pytanie do Pana Moskala:

    Jak to jest ze polowe naszych pilkarzy (w b.slabym meczy) lapia skurcze i ledwo chodza po bosiku??!! Tymczasem pilkarze lecznej biegaja jak milo??!!!

    Czy rozegranie tylko kilku sparingow w zimie nie bylo bledem?
    Zrobiliscie sobie 3 miesieczny urlopik??!!!

    Jak to jest ze zespol nie potrafi wymienic 5 podan bez straty pilki, nikt nie pokazuje sie do gry a ich pseudo akcje ograniczaja sie do wybijania pilek na oslep?
    Na takim poziomie jak oni to ja gram z chlopakami po pracy!!
    Moze chcialby Pan mnie w zespole? Chetnie zagram na Bukowej i jestem przekonany ze wykarze sie wiekszym zaangazowaniem!!!

    Czy Wam nie wstyd? Ile oni zarabiaja za taka rzenade. Jak ja bym w pracy pokazywal takie nieprofesjonalne podejscie do zawodu juz dawno stalbym z kartonem przed drzwiami!!

    Szanuje Pana i uwazam ze jest Pan dobrym fachwcem jednak na to co pokazujecie nie da sie zwyczajnie patrzyc!!!

  5. Avatar photo

    xab

    6 kwietnia 2014 at 12:51

    W rundzie jesienne spisywali się dobrze raz ,że w niektórych meczach mieli farta, dwa przygotował ich inny trener .W tej nawet sił nie mają aby 90 minut biegać nie mówiąc o taktyce. Z całym szacunkiem do Pana trenera ale taka jest prawda.

  6. Avatar photo

    Grzegorz

    6 kwietnia 2014 at 16:13

    Ustawianie GKS pod grę pozycyjną nigdy tu nie wypali.Albo kontra albo totalny atak.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga