Piłka nożna kobiet Prasówka
Tygodniowy przegląd mediów: Piłkarki GieKSy gotowe na nowy sezon
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatnich pięciu dni, które dotyczą sekcji żeńskiej piłki nożnej. Prezentujemy najciekawsze z nich.
Kobieca drużyna rozegrała ostatni sparing przed ligą, w którym pokonała MFK Ružomberok 8:0 (4:0). Kolejne spotkanie zespół rozegra 9 sierpnia o 15:00 na Bukowej w ramach Orlen Ekstraligi z Rekordem Bielsko-Biała. Drużyna męska rozegrała kolejny ligowy pojedynek w którym przegrała 0:3 z Widzewem Łódź. Następny mecz zespół rozegra w niedzielę 10 sierpnia o 20:15 z Legią w Warszawie.
Siatkarze i hokeiści przygotowują się do rozgrywek.
PIŁKA NOŻNA
kobiecyfutbol.pl – Orlen Ekstraliga i 1 liga wracają już w tym tygodniu!
Sezon 2025/26 Orlen Ekstraligi i Orlen 1 ligi ruszy już w najbliższy weekend! W zakończony już weekend odbyły się ostatnie sparingi.
[…] GKS Katowice – MFK Ružomberok 8:0
Maciążka 2x, Turkiewicz 2x, Jaszek 3x, Hmirova
[…] Czarni II Sosnowiec – GKS II Katowice 10:0
Burzan 2x, Janczy 2x, Kwadrans, Rak, Franiel, Durnaś, Kozłowska
slzpn.pl – Piłkarki GKS-u Katowice gotowe na nowy sezon
Przed startem sezonu 2025/26 Mistrzynie Polski GKS Katowice są w bardzo dobrych nastrojach. Okres przygotowawczy był bardzo pracowity, a do wspólnych zajęć zespół wrócił 7 lipca. Wcześniej zaplanowano testy.
Drużyna prowadzona przez Trenerkę Karolinę Koch rozegrała mecze kontrolne z: 1. FC Slovácko (wygrany 1-0), Slovanem Liberec (remis 5-5), Mistrzyniami Łotwy Ryga FC (wygrany 3-0), Slavią Praga (przegrany 2-3), MFK Ružomberok (wygrany 8-0).
Polecamy na naszym kanale na YouTube filmowy skrót z treningu piłkarek GKS-u Katowice z wypowiedziami Trenerki Karoliny Koch i zawodniczek Anity Turkiewicz i Julii Włodarczyk.
W zespole nastąpiły zmiany. Z GKS-em Katowice pożegnały się: Dominika Misztal, Zuzanna Błaszczyk, Weronika Kaczor, Kamila Tkaczyk, Karolina Bednarz i Kinga Kozak. Karierę zakończyla ikona kobiecej Gieksy Marlena Hajduk, która grała w klubie od 2017 roku.
Na powrót od Katowic zdecydowały się Dżesika Jaszek i Patrycja Kozarzewska, nowymi zawodniczkami zostały także Marcjanna Zawadzka i reprezentantka Słowacji Patrícia Hmírová.
Przed końcem sezonu 2024/25 kontrakty z klubem przedłużyły: Anita Turkiewicz, Amelia Bińkowska, Julia Langosz, Klaudia Maciążka i Kinga Seweryn. Niedawno w ich ślady poszły: Klaudia Słowińska, Julia Włodarczyk i Oliwia Malesa.
W pierwszej kolejce sezonu 2025/26 GieKSa zmierzy się z Rekordem Bielsko-Biała, mecz zostanie rozegrany w Katowicach przy Bukowej w sobotę 9 sierpnia o godz.15:00.
Mistrzynie Polski czekają także pod koniec sierpnia wyzwania w ramach 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzyń UEFA. Rywalkami mistrzyń Polski będzie WFC BIIK-Szymkent z Kazachstanu. Później 30 sierpnia zmierzą się natomiast z ZNK Mura Murska Sobota lub zespołem wyłonionym w pierwszej rundzie eliminacyjnej. Tylko najlepszy z grona czterech zespołów uzyska awans do trzeciej rundy, będącej przedsionkiem fazy ligowej. W niej rozgrywane są już zwyczajne dwumecze. Więcej TUTAJ
Życzymy wielu sukcesów w nadchodzącym sezonie!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze