Dołącz do nas

Piłka nożna kobiet

Rozpoczynamy europejskie boje

Avatar photo

Opublikowany

dnia

27 sierpnia o godzinie 11:00 Mistrzynie Polski zmierzą się z zespołem BIIK Shymkent z Kazachstanu w ramach turnieju kwalifikacyjnego Ligi Mistrzyń.

Mecz odbędzie się na stadionie Sportni Center Ivanke Serec w miejscowości Radenci w Słowenii. Transmisja z meczu będzie dostępna na kanale YouTube ZNK Mura – organizatora turnieju. Bilety będzie można kupić w kasach przed stadionem.

GieKSa, po niemałej wpadce z pierwszej kolejki, przekonująco wygrała dwa kolejne mecze i w dobrych nastrojach przystąpi do środowego spotkania. Martwić może uraz Anity Turkiewicz, która musiała przedwcześnie opuścić murawę. W doskonałej formie jest za to Aleksandra Nieciąg, która na pozycji napastniczki kontynuuje swoją strzelecką passę. Zespół pod względem taktycznym wyglądał dobrze i widać było, że po pierwszym potknięciu wyciągnął wnioski. Teraz ważna będzie jednak postawa defensywy, która jak dotąd miała nieco problemów z komunikacją i popełniała indywidualne błędy. Zespół ma wystarczające umiejętności i doświadczenie, by wyjść na murawę pewnym siebie i od początku grać swój futbol, końcowo zyskując przepustkę do meczu finałowego.

Dla Trójkolorowych będzie to pierwszy wyjazdowy turniej kwalifikacyjny, po uprzednim zorganizowanym w Katowicach. Udało się w nim zdobyć historyczne punkty rankingowe i trzecie miejsce po pokonaniu Łokomotiwu Stara Zagora. W przypadku zwycięstwa powalczymy o ostatnią rundę eliminacyjną w finale turnieju, a przegrany półfinału będzie się pojedynkował o pierwszą rundę eliminacji do Ligi Europy. Więcej o zasadach turnieju przeczytacie w naszym wcześniejszym artykule.

BIIK w swojej lidze nie napotyka prawie żadnego oporu, ale tym razem nie będzie mógł liczyć na gładką przeprawę. Jedną z liderek jest Gulnara Gabelia, 40-letnia napastniczka i ikona drużyny. To właśnie siła ofensywna wydaje się być ich siłą. Można spodziewać się dynamicznej gry i wyczekiwania na najmniejszy błąd w naszym bloku defensywnym, zatem nie ma miejsca na brak koncentracji. BIIK Shymkent zdołał już raz awansować z grupy eliminacyjnej, choć wcale nie miał przed sobą łatwej drogi, jest zatem zespołem doświadczonym na europejskiej arenie. Więcej o naszym przeciwniku opowiedział nam Adil Saptayev w ramach sekcji „Okiem rywalek”.

27.08 (środa, 11:00) GKS Katowice – WFC BIIK Shymkent
Sportni Center Ivanke Serec, Radenci
Transmisja na kanale YouTube ŽNK Mura.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga