Piłka nożna Wywiady
Nowak: Sygnał pozytywnej energii
Po pucharowych emocjach w meczu z Wisłą Płock porozmawialiśmy z autorem trzech trafień – Bartoszem Nowakiem.
To mecz, który chyba bardzo wam się przydał w takim momencie?
Bartosz Nowak: Tak, cieszymy się bardzo. Puchar Polski to jedno spotkanie i albo grasz dalej, albo odpadasz. Trafiliśmy na bardzo trudnego przeciwnika, cieszymy się, że to był mecz u siebie i przechodzimy dalej. W fajnym momencie daliśmy sygnał tej pozytywnej energii dla siebie i kibiców. Mam nadzieję, że dalej to będzie tak samo wyglądać.
Teraz regeneracja będzie najważniejsza?
Tak, później ten mecz był już otwarty, każdy chciał strzelać bramki. Ja też, ale moje nogi nie do końca, więc ważna będzie teraz ta regeneracja. Mamy tutaj wszystko, czego nam potrzeba, mamy świetny sztab i fizjoterapeutów.
Po meczu z Cracovią były instrukcje, by posyłać inne podania do Szkurina?
Na pewno chcieliśmy posyłać podania, bo ostatnio ani ja, ani Ilja nie wykreowaliśmy dogodnych sytuacji. Może jeszcze w pierwszej połowie, ale później już coraz mniej. Trochę sobie porozmawialiśmy, przećwiczyliśmy w tym tygodniu, jak chcemy grać i… jak nie chcemy grać. Fajnie, że dzisiaj to przyniosło skutek. Mam nadzieję, że będziemy dalej z tego brać i już za chwilę jest okazja do rewanżu. Musimy być tak samo skoncentrowani, skupieni i żądni zwycięstwa.
Bramka w 90. minucie podrażniła Cię?
Wszystkich. Ten początek nie jest taki, jak sobie zakładaliśmy. Tracimy znowu bramkę w 90. minucie, gdzie już czujemy, że to mamy. To boli, ale to nas nie podłamało, wręcz w drugą stronę. Od razu z początkiem dogrywki ruszyliśmy mocno i zdobyliśmy bramkę. To cieszy.
Zabierasz piłkę do domu, to już większa kolekcja?
To już trzeci hattrick: na drugim, pierwszym szczeblu i jeszcze Ekstraklasa mi się ostała. Mam nadzieję, że w tym sezonie to jeszcze przed nami (śmiech). Piłka? Jeszcze chwilę ją potrzymam, zawiozę do rodziców na działkę i może kiedyś odkurzę wszystkie pamiątki. Na razie nie ma co rozpamiętywać.
Co czuje się w takich chwilach?
Każda bramka, która przybliża do zwycięstwa to super uczucie. Czy to pierwsza, czy druga to wielkiej różnicy nie zrobiły. Ta trzecia to już trochę bardziej śmiechem, bo już dała ulgę w tym spotkaniu – super emocje.
Kibice skandowali twoje nazwisko. To dużo znaczy?
To już wywołuje więcej emocji niż sam hattrick. Super uczucie, bo to jednak parę tysięcy kibiców. Ludzie doceniają naszą i moją robotę, bez drużyny bym nic nie zrobił. Fajnie, że w takich humorach to będzie w tym tygodniu działało i możemy jechać na spotkanie z tym samym przeciwnikiem. W Katowicach zawsze mi się dobrze mieszkało, dobrze się tu czuję i dlatego tu wróciłem. Czujemy, że tu jest nasz dom.
Po takim meczu możemy oczekiwać tego samego w piątek?
Chciałbym, ale porozmawiamy po meczu. Zrobimy, co się da, żeby w takich samych nastrojach skończyć tamto spotkanie. Na pewno będzie równie trudne, jak nie trudniejsze.
Ostatnio były narzekania na waszą część ofensywną, dzisiaj jesteś zadowolony z realizacji planu?
To jest sport, piłka nożna. Nie zawsze się gra super ofensywnie i strzela cztery bramki jak dzisiaj. Da się tak ofensywnie grać, ale graliśmy z bardzo dobrze wyglądającą Cracovią. Nie zaprezentowaliśmy się wystarczająco dobrze sami w swoich oczach, ale każdy mecz jest inny. Każde spotkanie w tej lidze jest bardzo trudne, wyrównane i dopóki ten mecz się nie napocznie, to wszystko jest blisko siebie. Wiemy, gdzie mamy jeszcze rezerwy. Wiedzieliśmy, co chcemy poprawić i cieszymy się, że dzisiaj to wyszło.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna Wideo
Doping na Spodek Super Cup 2026
W święto Trzech Króli odbyła się trzecia edycja turnieju Spodek Super Cup. Zapraszamy do wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GKS Katowice w Spodku.


Najnowsze komentarze